„Solidna niemiecka komedia pomyłek, która mimo upływu lat broni się humorem, choć operuje licznymi, dziś już nieco archaicznymi stereotypami."
„Solidna niemiecka komedia pomyłek, która mimo upływu lat broni się humorem, choć operuje licznymi, dziś już nieco archaicznymi stereotypami."
W komedii Sönke Wortmanna niewierny heteryk, wyrzucony z domu przez dziewczynę, wprowadza się do mieszkania gejów. Jego obecność wywołuje lawinę zabawnych pomyłek i zderzeń dwóch odmiennych światów.
Niewierny Axel, grany przez młodego Tila Schweigera, ląduje na bruku. Jego dziewczyna Doro (Katja Riemann) ma dość zdrad i wyrzuca go z mieszkania. Zdesperowany kobieciarz musi na gwałt znaleźć dach nad głową, co w Kolonii lat 90. nie jest wcale takie proste. Pomocną dłoń wyciąga do niego poznany przypadkiem Norbert (Joachim Król), wrażliwy gej, który sam leczy złamane serce. Axel, heteroseksualny macho do szpiku kości, wprowadza się do mieszkania pełnego gejów. Nie ma pojęcia, że ten ruch wywróci jego życie do góry nogami i zapoczątkuje serię farsowych nieporozumień, w których kluczową rolę odegrają szafa, niespodziewana ciąża i pewien niefortunny narkotyk.
Zobacz recenzje filmu „Mężczyzna - przedmiot pożądania" na YouTube
Ten komediowy potencjał eksplodował w niemieckich kinach jesienią 1994 roku. Film w reżyserii Sönke Wortmanna okazał się gigantycznym hitem, przyciągając przed ekrany ponad sześć milionów widzów i stając się najpopularniejszą produkcją roku w Niemczech. Jego sukces nie ograniczył się tylko do granic kraju – publiczność w Szwajcarii i Finlandii również pokochała perypetie Axela. Sukces kasowy szedł w parze z uznaniem krytyków. Mężczyzna - przedmiot pożądania zdobył prestiżowe Niemieckie Nagrody Filmowe, w tym Srebrną Lolę w kategorii Najlepszy Film, a także statuetki dla reżysera i dla Joachima Króla za jego brawurową rolę Norberta. Dla Schweigera i Riemann film stał się trampoliną do wielkiej kariery, umacniając ich pozycje jako największych gwiazd niemieckiego kina tamtej dekady.
Źródłem tej historii są kultowe komiksy Der bewegte Mann oraz Pretty Baby, stworzone przez Ralfa Königa, jednego z najważniejszych twórców gejowskiej popkultury w Europie. Scenariusz, napisany przez samego reżysera, czerpał garściami z prac Königa, przenosząc na ekran charakterystyczny, autoironiczny humor i celne obserwacje na temat życia gejów w Niemczech. Dla wielu widzów i widzek był to pierwszy kontakt z tak otwarcie przedstawionym queerowym światem w mainstreamowej komedii. Film oswajał tematykę LGBT, wprowadzając do masowej wyobraźni postacie gejów i drag queens nie jako tragiczne ofiary, ale jako pełnoprawnych, choć często przerysowanych, bohaterów miejskiej farsy.
Z perspektywy czasu Mężczyzna - przedmiot pożądania jawi się jako fascynujący dokument swojej epoki. Z jednej strony był kamieniem milowym – przełamywał tabu i pokazywał, że historia o przyjaźni hetero- i homoseksualnych mężczyzn może być wielkim komercyjnym sukcesem. Z drugiej jednak, dzisiejsza publiczność queerowa często wytyka mu utrwalanie stereotypów. Norbert jest neurotycznym, zniewieściałym gejem zakochanym w heteroseksualnym przyjacielu. Cała fabuła, mimo barwnego tła, ostatecznie koncentruje się na problemach heteroseksualnego bohatera i zmierza do przywrócenia tradycyjnego porządku. Axel instrumentalnie wykorzystuje gościnność swoich nowych przyjaciół, a ci pozostają jedynie barwnym dodatkiem do jego historii.
Mimo tych zastrzeżeń film wciąż ma w sobie mnóstwo uroku lat 90. i pozostaje ważnym punktem odniesienia w historii niemieckiego kina queer. To lekka, bezpretensjonalna komedia pomyłek, która, choć dziś może wydawać się nieco naiwna w swoim podejściu do reprezentacji, trzydzieści lat temu odegrała niebagatelną rolę w zwiększaniu widoczności osób LGBT+ na wielkim ekranie. W Polsce film był dystrybuowany przez Best Film i do dziś ma grono wiernych fanek i fanów, ceniących go za bezbłędny komizm i nostalgiczny klimat.
i wiele wiele innych o tematyce gay i nie tylko
zapraszamy
[img]http://www.zbroiowisko.pl/images/img/LOGO_REK.jpg[/img]
No, ale tam nie było gołego Schweigera... Zaiste, uroczy :)
mam problem z odnalezieniem ich w necie
W tym filmie z założenia miała być zabawa stereotypami... O ile sie nie mylę reżyser sam jest gejem i to jego wykoślawione, ironiczne spojrzenie na niemiecki "Półświatek" gejowski.... Ale nikt chyba nie powie, że Til Schweiger nie był uroczy...?