Z Ka Katharsis rozmawialiśmy o kwarantannie, sztuce i bliskości
Okres pandemii, narodowa kwarantanna i przestój w życiu społecznym to trudny czas, zwłaszcza dla osób, które pracują w branży rozrywkowej. Odwołane spektakle i występu uderzyły w szczególny sposób w niewielką w Polsce, ale jakże widoczną społeczność drag. O tym, jak można wspierać swoich ulubionych artystów i artystki rozmawialiśmy z Drag Queen Ka Kathatrsis, reprezentującą transpłciowe kobiety w swoim środowisku.
Jeśli obecne środki ostrożności trzeba będzie utrzymać na dłużej, może nawet kilka miesięcy – jaki może mieć to wpływ na Wasze środowisko?
Tak jak wspomniałam sytuacja zamkniętych klubów, pubów i teatrów również dla nich jest trudna - finansowo również. Przesuwają się premiery, spektakle, występy, terminy, kalendarz. Zaczyna pojawiać się chaos i wiele pytań- mój termin mija, czy występuje i tak w pierwszej kolejności, czy będę wrzucona za 5 miesięcy w repertuar? Czy w ogóle wystąpię? Wiele klubów dragowych tj. Lokum, Klub Papuga czy Glam właśnie boryka się z tym problemem, jak również z terminami występów. Na szczęście rozmawiamy ze sobą i na bieżąco trzymamy rękę na pulsie. Jest to plus, że mimo różnicy charakterów jesteśmy dla siebie. Na pewno znajdziemy formy ekspresji by nie stracić przede wszystkim swojej widowni i siebie z oczu. Póki co Internet daje nam tą możliwość. Artyści, artystki przenoszą się teraz do mediów społecznościowych. Planujesz jakieś internetowe show? Show to może dużo powiedziane, ale na pewno będzie mnie więcej w platformach internetowych. Nie planuje jak koleżanki cyklicznych występów on-line. Może więcej emocjonalnych postów wsparcia i domowych filmików które będę wrzucać na swoje social media. Moje relacje na Instagramie zawsze były bogate, więc to się nie zmieni. A zamiast filmiku z występu w danym klubie czy teatrze, wrzucę na swój profil moment jak robię w dragu naleśniki lub robię kolejny kostium. Dużo pisze ze swoimi odbiorcami. Wiedzą, że jestem dla nich, niezależnie od tego czy jestem na scenie.
Myślę, że wszystkich męczy pytanie – co po pandemii? Jakie Ty masz plany na dalsze występy? Czy ten okres jest dla Ciebie momentem, w którym możesz opracować nowe show, stworzyć nowe kostiumy?
Osoby które mnie znają wiedzą, że jestem artystyczną duszą. Ukończyłam uczelnie artystyczną. Jest to moment by powrócić do sztuki tzw. "pięknej". Zaczęłam znów lepić w glinie, tworzyć grafiki i obrazy. Jestem portrecistką. Jednak w tym wszystkim nie zapominam o Katharsis - mojej postaci scenicznej. Tworzę swoją nową stylizację "po pandemiczną", robię odlewy silikonowych nakładek na twarz, ceramiczne serca i storczyki, które są nieodłącznym elementem mojej stylizacji. Wróciłam do pisania swojej autobiografii, którą ilustruje. Osobista opowieść transpłciowej kobiety, którą wyszła ze swojej szafy w wieku 30 lat, dzięki sztuce dragowej. Od dawna szykowałam się do tego, namawiana przez mój dragowy dom "House of Katharsis", którego jestem matką.
Może na koniec polecisz naszym czytelnikom i czytelniczkom swoje ulubione książki lub seriale, które umilą czas w okresie kwarantanny?
Jestem mało serialowa i filmową. Czas pożytkuje na tworzenie lub rozmowy, niżeli oglądanie. Jednak oczywiście polecam serial "Pose" i "RuPaul's Drag Race", skoro jesteśmy w temacie Queeru i dragu. No i obowiązkowy film do zobaczenia "Paris is burning" jeśli są tu fani podziemnej sceny vogue lat. 80'.
Na koniec chciałabym Wam dać odrobinę ciepła, spokoju i miłości - A mam tego sporo. Wszystko prędzej czy później wróci do normy. Póki co potrzeba nam cierpliwości. Szanujcie się, nawet nie musicie się lubić i kochać, ale szanować. Szczególnie w wirtualnym święcie, który dziś staje się dla nas łącznikiem. Ściskam do serca!!!
Zdajesz sobie sprawę, że USA jak nie poprawi teraz systemu to będzie mocno tracić na obecnej pandemii? Przez brak publicznej służby zdrowia i regulacji antymonopolistycznej firm medycznych jest tam sytuacja, w której ludzie albo chodzą do pracy, albo zostają bez pieniędzy na życie i spłatę długów. To państwo gdzie nie można chorować, bo może ci to zniszczyć życie. I nie, to nie jest problem tych konkretnych jednostek tylko wszystkich. Społeczeństwo to nie zbiór samotników, tylko zazębiony system. Dbanie o innych ostatecznie sprawi że każdemu będzie lepiej.
Zdaje sobie sprawe dlatego o tym pisze. Coz, tamtejsi wyborcy wybrali sobie takich rzadzacych ktorzy ustalili takie reguly "gry". Mam przypomniec ile bylo kontrowersji, lamentu i strajkow wokol wprowadzenia ObamaCare? No to maja amerykancy swojego prezydenta Republikanina i powrot starego systemu "opieki".
W Polsce nie jest wcale lepiej od rzadow Arlukowicza - limity, kolejki, nie mozna sie doczekac na wizyte czy zabieg bo choroba w miedzyczasie postepuje lub zabija. Brawo. Macie postepowy rzad PO-PiS. Ciekawe co innego by Biedron wymyslil ze swoim ministrem zdrowia - jaki plan "ratowania" polakow.
Najpierw 'tych na kwarantannie', potem gejów. Ale faszystom kontrola nie przeszkadza, zwłaszcza jak myślą, że to oni będą kontrolować, a nie ich.
Co w tym zlego? Inwigilacja osob ktore swiadomie narazaja sie na jakiekolwiek choroby czy zakazenia, a potem sępią z budzetu bo leczenie drogich chorob jest bezplatne? Np. leczenie HIV jest bardzo drogie, watpie by jakakolwiek osoba za cale zycie odlozyla ze swoich skladek zdrowotnych choc ulamek sumy kosztow leczenia takiej osoby przez 20 czy 30 lat. Wyobrazmy sobie ze tacy ludzie stanowia w Polsce grupe kilkakrotnie wieksza niz obecnie. HIV nie zarazasz sie droga wziewna i przez nieswiadomy przypadek. Zwykle zakazaja sie osoby dorosle, w pelni swiadome ryzyka a mimo to je popelniajace. To jest tak samo jak z narkomanami. Ile razy widzialem profile na portalach randkowych gdzie goscie pisza wprost ze szukaja innego kolesia zakazonego ktorych ich zakazi! Uwazasz ze takie patolstwo powinno sie leczyc z pieniedzy publicznych? Mamy obecnie sytuacje, patogen niczy populacje ziemska, chce ja unicestwic. Taki narkoman czy inny szukajacy "bug-a" zjeb powinien byc inwigilowany i eliminowany. Dlatego popieram pelna inwigilacje obywateli. Pantwo powinno miec dostep do naszych danych osobowych, wiedziec jakiej jestesmy orientacji i jakie zycie erotyczne prowadzimy. Ludzie swiadomie narazajacy na przeciazenia fundusz zdrowia powinni byc skazani na samych siebie. Taka sytuacja np w USA nie ma leczenia publicznego, praktycznie nie istnieje. Musisz sie ubezpieczyc prywatnie zeby korzystac w pelni ze sluzby zdrowia. Koszty ubezpieczenia szacowane sa na podstawie tego kim jest osoba ktora chce sie ubezpieczyc u ubezpieczyciela i zaleza od wielu czynnikow. Takze tego czy jestes singlem czy nie i masz rodzine dzieci oraz w jakiej grupie ryzyka jestes. Bedac gejem wiadomo w wiekszej grupie ryzyka by miec kosztowna depresje nawet wieloletnia, przez cale zycie, do tego choroby zakazne, narkomanie, itd niz przecietni ludzie. Dlatego koszty ubezpieczenia dla takiej osoby moga byc slusznie wyzsze, bo taka prawda. Niech wprowadza taki system w Polsce bo wielu za wolnoscia ameryki teskni, to zobaczymy co bedzie. Samoeliminacja na wlasne zyczenie.
Zdajesz sobie sprawę, że USA jak nie poprawi teraz systemu to będzie mocno tracić na obecnej pandemii? Przez brak publicznej służby zdrowia i regulacji antymonopolistycznej firm medycznych jest tam sytuacja, w której ludzie albo chodzą do pracy, albo zostają bez pieniędzy na życie i spłatę długów. To państwo gdzie nie można chorować, bo może ci to zniszczyć życie. I nie, to nie jest problem tych konkretnych jednostek tylko wszystkich. Społeczeństwo to nie zbiór samotników, tylko zazębiony system. Dbanie o innych ostatecznie sprawi że każdemu będzie lepiej.
Najpierw 'tych na kwarantannie', potem gejów. Ale faszystom kontrola nie przeszkadza, zwłaszcza jak myślą, że to oni będą kontrolować, a nie ich.
Co w tym zlego? Inwigilacja osob ktore swiadomie narazaja sie na jakiekolwiek choroby czy zakazenia, a potem sępią z budzetu bo leczenie drogich chorob jest bezplatne? Np. leczenie HIV jest bardzo drogie, watpie by jakakolwiek osoba za cale zycie odlozyla ze swoich skladek zdrowotnych choc ulamek sumy kosztow leczenia takiej osoby przez 20 czy 30 lat. Wyobrazmy sobie ze tacy ludzie stanowia w Polsce grupe kilkakrotnie wieksza niz obecnie. HIV nie zarazasz sie droga wziewna i przez nieswiadomy przypadek. Zwykle zakazaja sie osoby dorosle, w pelni swiadome ryzyka a mimo to je popelniajace. To jest tak samo jak z narkomanami. Ile razy widzialem profile na portalach randkowych gdzie goscie pisza wprost ze szukaja innego kolesia zakazonego ktorych ich zakazi! Uwazasz ze takie patolstwo powinno sie leczyc z pieniedzy publicznych? Mamy obecnie sytuacje, patogen niczy populacje ziemska, chce ja unicestwic. Taki narkoman czy inny szukajacy "bug-a" zjeb powinien byc inwigilowany i eliminowany. Dlatego popieram pelna inwigilacje obywateli. Pantwo powinno miec dostep do naszych danych osobowych, wiedziec jakiej jestesmy orientacji i jakie zycie erotyczne prowadzimy. Ludzie swiadomie narazajacy na przeciazenia fundusz zdrowia powinni byc skazani na samych siebie. Taka sytuacja np w USA nie ma leczenia publicznego, praktycznie nie istnieje. Musisz sie ubezpieczyc prywatnie zeby korzystac w pelni ze sluzby zdrowia. Koszty ubezpieczenia szacowane sa na podstawie tego kim jest osoba ktora chce sie ubezpieczyc u ubezpieczyciela i zaleza od wielu czynnikow. Takze tego czy jestes singlem czy nie i masz rodzine dzieci oraz w jakiej grupie ryzyka jestes. Bedac gejem wiadomo w wiekszej grupie ryzyka by miec kosztowna depresje nawet wieloletnia, przez cale zycie, do tego choroby zakazne, narkomanie, itd niz przecietni ludzie. Dlatego koszty ubezpieczenia dla takiej osoby moga byc slusznie wyzsze, bo taka prawda. Niech wprowadza taki system w Polsce bo wielu za wolnoscia ameryki teskni, to zobaczymy co bedzie. Samoeliminacja na wlasne zyczenie.
Ta ta...Ci co powtarzali ze epidemia to histeria dzis gryza ziemie, np. we Wloszech, wielu takich "mlodych" w sile wieku bylo i co. Akurat patrzac na nieodpowiedzialnosc polakow jestem za pelną inwigilacja. Niech tych na kwarantannie oczipują czy zalozą im inne obroze. Nie ma tu miejsca na ryzykowanie zdrowiem czy zyciem setek a moze tysiecy niewinnych ludzi ktorzy w czasie trwajacej juz od miesiecy pandemii pchali sie za granice na wczasy czy inne wycieczki!
Co do sarsa: bardziej niepokoją mnie zakusy na swobody obywatelskie, uzasadnianie inwigilacji ludzi przy pomocy 'pandemii' oraz lansowanie się pożal-się-ewolucjo polityków na mężów i damy stanu.
Ja mam lepsze pytanie: jak sie zyje ogolnie - osobom LGBT, zwlaszcza tym samotnym, starszym w czasie epidemii? Kto im robi zakupy? Bo przeciez jest problem z robieniem zakupow jak ktos jest starszy i samotny, a jak do tego jeszcze LGBT to moze dojsc kolejny problem...wielu, jak nie wiekszosc jest chyba samotna, bo nie widze jakiegos wysypu par, chyba ze sie kamufluja.
Ja szczerze nie czuje jakichs znaczacych zmian od tego co mam na co dzien: do pracy musze chodzic, do sklepu wychodze nie codziennie, ale co 2-3 dni. Tyle. Wiecej ograniczen nie widze u siebie.
To dzięki nim (ludziom ze śmieciówek, samozatrudnionym, biednym pracującym, prekariuszom) a nie zarządzającym zasobami ludzkimi menadżerom, banksterom, dzielnym wojakom i jeszcze dzielniejszym politykom, nie dzięki pracownikom przemysłu kulturowego (potrzebnych kapitalistom do ogłupiania ludzi - po równi z pracownikami różnych religii) - zawdzięczamy że istniejemy.
Od kwietnia 2019 roku redaktorka portalu Queer.pl. Studentka dziennikarstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Interesuje się prawami osób LGBT, feminizmem i polityką. W wolnych chwilach trenuje sztuki walki i zgłębia tajniki mody retro. Posiada 3 koty.
Zdaje sobie sprawe dlatego o tym pisze. Coz, tamtejsi wyborcy wybrali sobie takich rzadzacych ktorzy ustalili takie reguly "gry". Mam przypomniec ile bylo kontrowersji, lamentu i strajkow wokol wprowadzenia ObamaCare? No to maja amerykancy swojego prezydenta Republikanina i powrot starego systemu "opieki".
W Polsce nie jest wcale lepiej od rzadow Arlukowicza - limity, kolejki, nie mozna sie doczekac na wizyte czy zabieg bo choroba w miedzyczasie postepuje lub zabija. Brawo. Macie postepowy rzad PO-PiS. Ciekawe co innego by Biedron wymyslil ze swoim ministrem zdrowia - jaki plan "ratowania" polakow.
Ale faszystom kontrola nie przeszkadza, zwłaszcza jak myślą, że to oni będą kontrolować, a nie ich.
Co w tym zlego? Inwigilacja osob ktore swiadomie narazaja sie na jakiekolwiek choroby czy zakazenia, a potem sępią z budzetu bo leczenie drogich chorob jest bezplatne? Np. leczenie HIV jest bardzo drogie, watpie by jakakolwiek osoba za cale zycie odlozyla ze swoich skladek zdrowotnych choc ulamek sumy kosztow leczenia takiej osoby przez 20 czy 30 lat. Wyobrazmy sobie ze tacy ludzie stanowia w Polsce grupe kilkakrotnie wieksza niz obecnie. HIV nie zarazasz sie droga wziewna i przez nieswiadomy przypadek. Zwykle zakazaja sie osoby dorosle, w pelni swiadome ryzyka a mimo to je popelniajace. To jest tak samo jak z narkomanami. Ile razy widzialem profile na portalach randkowych gdzie goscie pisza wprost ze szukaja innego kolesia zakazonego ktorych ich zakazi! Uwazasz ze takie patolstwo powinno sie leczyc z pieniedzy publicznych? Mamy obecnie sytuacje, patogen niczy populacje ziemska, chce ja unicestwic. Taki narkoman czy inny szukajacy "bug-a" zjeb powinien byc inwigilowany i eliminowany. Dlatego popieram pelna inwigilacje obywateli. Pantwo powinno miec dostep do naszych danych osobowych, wiedziec jakiej jestesmy orientacji i jakie zycie erotyczne prowadzimy. Ludzie swiadomie narazajacy na przeciazenia fundusz zdrowia powinni byc skazani na samych siebie. Taka sytuacja np w USA nie ma leczenia publicznego, praktycznie nie istnieje. Musisz sie ubezpieczyc prywatnie zeby korzystac w pelni ze sluzby zdrowia. Koszty ubezpieczenia szacowane sa na podstawie tego kim jest osoba ktora chce sie ubezpieczyc u ubezpieczyciela i zaleza od wielu czynnikow. Takze tego czy jestes singlem czy nie i masz rodzine dzieci oraz w jakiej grupie ryzyka jestes. Bedac gejem wiadomo w wiekszej grupie ryzyka by miec kosztowna depresje nawet wieloletnia, przez cale zycie, do tego choroby zakazne, narkomanie, itd niz przecietni ludzie. Dlatego koszty ubezpieczenia dla takiej osoby moga byc slusznie wyzsze, bo taka prawda. Niech wprowadza taki system w Polsce bo wielu za wolnoscia ameryki teskni, to zobaczymy co bedzie. Samoeliminacja na wlasne zyczenie.
Zdajesz sobie sprawę, że USA jak nie poprawi teraz systemu to będzie mocno tracić na obecnej pandemii? Przez brak publicznej służby zdrowia i regulacji antymonopolistycznej firm medycznych jest tam sytuacja, w której ludzie albo chodzą do pracy, albo zostają bez pieniędzy na życie i spłatę długów. To państwo gdzie nie można chorować, bo może ci to zniszczyć życie. I nie, to nie jest problem tych konkretnych jednostek tylko wszystkich. Społeczeństwo to nie zbiór samotników, tylko zazębiony system. Dbanie o innych ostatecznie sprawi że każdemu będzie lepiej.
Ale faszystom kontrola nie przeszkadza, zwłaszcza jak myślą, że to oni będą kontrolować, a nie ich.
Co w tym zlego? Inwigilacja osob ktore swiadomie narazaja sie na jakiekolwiek choroby czy zakazenia, a potem sępią z budzetu bo leczenie drogich chorob jest bezplatne? Np. leczenie HIV jest bardzo drogie, watpie by jakakolwiek osoba za cale zycie odlozyla ze swoich skladek zdrowotnych choc ulamek sumy kosztow leczenia takiej osoby przez 20 czy 30 lat. Wyobrazmy sobie ze tacy ludzie stanowia w Polsce grupe kilkakrotnie wieksza niz obecnie. HIV nie zarazasz sie droga wziewna i przez nieswiadomy przypadek. Zwykle zakazaja sie osoby dorosle, w pelni swiadome ryzyka a mimo to je popelniajace. To jest tak samo jak z narkomanami. Ile razy widzialem profile na portalach randkowych gdzie goscie pisza wprost ze szukaja innego kolesia zakazonego ktorych ich zakazi! Uwazasz ze takie patolstwo powinno sie leczyc z pieniedzy publicznych? Mamy obecnie sytuacje, patogen niczy populacje ziemska, chce ja unicestwic. Taki narkoman czy inny szukajacy "bug-a" zjeb powinien byc inwigilowany i eliminowany. Dlatego popieram pelna inwigilacje obywateli. Pantwo powinno miec dostep do naszych danych osobowych, wiedziec jakiej jestesmy orientacji i jakie zycie erotyczne prowadzimy. Ludzie swiadomie narazajacy na przeciazenia fundusz zdrowia powinni byc skazani na samych siebie. Taka sytuacja np w USA nie ma leczenia publicznego, praktycznie nie istnieje. Musisz sie ubezpieczyc prywatnie zeby korzystac w pelni ze sluzby zdrowia. Koszty ubezpieczenia szacowane sa na podstawie tego kim jest osoba ktora chce sie ubezpieczyc u ubezpieczyciela i zaleza od wielu czynnikow. Takze tego czy jestes singlem czy nie i masz rodzine dzieci oraz w jakiej grupie ryzyka jestes. Bedac gejem wiadomo w wiekszej grupie ryzyka by miec kosztowna depresje nawet wieloletnia, przez cale zycie, do tego choroby zakazne, narkomanie, itd niz przecietni ludzie. Dlatego koszty ubezpieczenia dla takiej osoby moga byc slusznie wyzsze, bo taka prawda. Niech wprowadza taki system w Polsce bo wielu za wolnoscia ameryki teskni, to zobaczymy co bedzie. Samoeliminacja na wlasne zyczenie.
Ale faszystom kontrola nie przeszkadza, zwłaszcza jak myślą, że to oni będą kontrolować, a nie ich.
Jeśli chodzi o wskazówki 'jak żyć', polecam spokojne i kompetentne odpowiedzi lokalnej, szwedzkiej gazety: https://www.thelocal.se/20200313/what-you-need-to-know-ab(...)answered
Co do sarsa: bardziej niepokoją mnie zakusy na swobody obywatelskie, uzasadnianie inwigilacji ludzi przy pomocy 'pandemii' oraz lansowanie się pożal-się-ewolucjo polityków na mężów i damy stanu.
Ja szczerze nie czuje jakichs znaczacych zmian od tego co mam na co dzien: do pracy musze chodzic, do sklepu wychodze nie codziennie, ale co 2-3 dni. Tyle. Wiecej ograniczen nie widze u siebie.
https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/koronawirus-w-polsc(...)#slajd-1
To dzięki nim (ludziom ze śmieciówek, samozatrudnionym, biednym pracującym, prekariuszom) a nie zarządzającym zasobami ludzkimi menadżerom, banksterom, dzielnym wojakom i jeszcze dzielniejszym politykom, nie dzięki pracownikom przemysłu kulturowego (potrzebnych kapitalistom do ogłupiania ludzi - po równi z pracownikami różnych religii) - zawdzięczamy że istniejemy.