W tekście omawiamy problem przestępstw z nienawiści popełnianych za pośrednictwem internetu z perspektywy osób LGBTQIA+. W przystępnej, choć siłą rzeczy nieco uproszczonej formie, dowiesz się co i jak możesz zrobić. Pokażemy Ci w jaki sposób zwiększyć szanse na skuteczne pociągnięcie sprawcy do odpowiedzialności i jak korzystać ze swoich uprawnień procesowych.
Pierwszy z nich nie jest wielkim erudytą, więc pisze komentarz o treści „ty jebany pedale” – możemy mieć wtedy do czynienia ze znieważeniem, popełnionym za pomocą środków masowego komunikowania.
Drugi jest z tych bardziej stonowanych ale oglądał reportaż w telewizji, więc komentuje, że „musisz być pedofilem i gwałcić dzieci” – z reguły będzie to zniesławienie, również popełnione za pomocą środków masowego komunikowania.
Trzeci poczuł się szczególnie dotknięty bo mieszka w tym samym bloku co Ty, więc krótko lecz treściwie deklaruje, że „jak spotka to zapierdoli”. Wiesz, że kolega jest porywczy i ma ramię wielkości Twojego uda, więc bierzesz to na serio - możemy wtedy mówić o groźbie karalnej.
Czwarty jest wyjątkowo znudzony własnym życiem i już od tygodnia pisze Ci podobne wiadomości co trzej poprzedni, z tym że robi to we wszystkich Twoich social mediach a ponadto wysyła maile, smsy i puszcza głuche sygnały na Skypie – narażając się tym na zarzut uporczywego nękania czyli stalkingu.
Piąty kolega przypomina sobie, że dawno nie widział Cię w kościele, a że zarazem nie jest orłem z logiki formalnej, to postanawia podzielić się ze wszystkimi wynikiem swojego oczywiście błędnego wnioskowania, zgodnie z którym „wszyscy ateiści z tobą na czele to zasrane pedały” - będziemy wtedy mieli do czynienia ze znieważeniem grupy osób z powodu jej bezwyznaniowości, a więc z przypadkiem mowy nienawiści per se. Trzeba jednak pamiętać, że ten przepis wciąż nie dotyczy, wbrew postulatom wielu organizacji pozarządowych, orientacji seksualnej lub tożsamości płciowej.
Czytając te komentarze możesz po prostu położyć uszy po sobie, poblokować ich autorów i ewentualnie zgłosić niewłaściwe zachowanie administratorowi strony. Możesz też przypomnieć sobie historie Dominika z Bieżunia, Kacpra z Gorczyna i innych, powiedzieć no pasaran i zareagować z całą stanowczością przewidzianą przez prawo karne.
W idealnym świecie robisz screeny, wysyłasz do swojego prawnika i zapominasz o sprawie - dobra robota.
Wracając jednak do polskiej rzeczywistości A.D. 2020… Prawnika, a w każdym razie coś na kształt, widujesz od czasu do czasu w telewizji. Jeśli masz Netflixa to może jeszcze w Suits i Good Wife. Organizacji pozarządowych zapewniających pomoc prawną osobom LGBTQIA+, takich jak warszawski KPH czy katowicka Tęczówka, nie ma znowu tak wiele a ich zasięg jest ograniczony. Mimo to wiedz, że możesz z tej opcji skorzystać i to jest właśnie nasza pierwsza rada. Pogadaj z prawnikiem, najlepiej wyspecjalizowanym w temacie.
Jeżeli to tylko możliwe, zbierz i zabezpiecz dowody. W przypadku przestępstw ściganych z urzędu, powinny to co prawda zrobić organy ścigania, jednak możliwości policjantów i prokuratorów nie są nieograniczone a ich doba nie jest z gumy. W Twoim dobrze pojętym interesie jest im zatem pomóc.
Zabezpieczenie podstawowych dowodów przy tego rodzaju przestępstwach nie jest bardzo trudne. Zrób zrzuty ekranów stron internetowych, maili, wiadomości, smsów czy innych komunikatów zawierających zakazane treści. Zapisz je i wydrukuj. Zapisz adresy stron internetowych wraz z datą i godziną. Wszystkie wiadomości, smsy i maile zachowaj w swoich urządzeniach - posłużą później do oględzin. Jeśli masz kogoś zaufanego pod ręką, pokaż te treści lub wyślij linki - pojawiło się tym samym osobowe źródło dowodowe czyli świadek. Jeśli chcesz pewności, że w przyrodzie nic nie zginie, możesz przejść się do najbliższego notariusza i poprosić o sporządzenie protokołu z otwarcia strony internetowej. Cena takiej usługi nie jest zaporowa (kilka do kilkudziesięciu złotych – w zależności od ilości treści) a dostaniesz niebudzący wątpliwości dowód tego, co określony portal zawierał w danym momencie
Środa, 03.03.2021 Burmistrz Kolonii otrzymał pogróżki po uczestnictwie w katowickim Marszu Równości. Sąd skazał sprawcę
Czwartek, 23.03.2023 Organizator kampanii pogromobusów skazany. Zapadł wyrok w sprawie Mariusza D.
Wtorek, 16.03.2021 Osoby LGBT+ bez ochrony prawnej. KRS: zdaniem Rady równie dobrze można by ochraniać łysych i alkoholików
Piątek, 06.09.2019 "Mniej złości, więcej miłości" - jutro III Marsz Równości w Katowicach
Piątek, 29.04.2016 Nie bójcie się zgłaszać przestępstw z nienawiści!