Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Poniedziałek, 09.12.2013, Aktualizacja: Środa, 01.04.2026

Krzywym okiem: Ech, ci artyści…

Podziel się Tweetnij Skomentuj (20)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (20)

Felieton Witolda Jabłońskiego

Z artystami środowisko ma problem. Zazwyczaj są silnymi indywidualnościami, wyrastającymi ponad otoczenie, a co za tym idzie, niesamowitymi egocentrykami, dbającymi o własną niezależność i oryginalność poglądów. Równocześnie często łudzą się, że nawet gdy zostaną gwiazdami, uda im się właśnie ową niezależność zachować (choć w istocie stają się zakładnikami swych fanów), a nawet całkowitą prywatność, co jest dziecinną wprost naiwnością. Być może właśnie owa urocza naiwność sprawia, że ogół społeczeństwa nie traktuje ich zbyt poważnie i skłonna jest wybaczyć im rozmaite wybryki.

- Witold Jabłoński -

Tworzą dzieła wyjątkowe, unikatowe, dostarczające wielu ludziom niepowtarzalnej przyjemności, dlatego często toleruje się ich brak pokory i nonkonformizm. Kiedy jednak palną lub zrobią publicznie coś dla danego środowiska niewygodnego, biada im. Ci sami ludzie, którzy jeszcze przed chwilą się nimi bezkrytycznie zachwycali, gotowi są w jednej chwili zmieszać ich z błotem, stłamsić i wdeptać medialnie w ziemię. Cóż, artysta jest jak kobieta publiczna: sprzedaje obcym ludziom najintymniejsze tajniki swego wnętrza, działa więc bezustannie na granicy takiego ryzyka. Trzeba wyhodować sobie grubą skórę i stłumić wrodzoną wrażliwość, a także czasem, zanim powie się coś niepopularnego, dobrze się zastanowić i najlepiej ugryźć w język albo nauczyć się trzymać go za zębami, pamiętając, że w razie czego każde słowo może być użyte przeciwko nam.

Taka właśnie sytuacja przydarzyła się ostatnio Renacie Przemyk, która w wywiadzie dla kobiecego portalu ośmieliła się skrytykować Parady Równości, używając przy tym dosadnych określeń. Jej zdaniem, większość kobiet i mężczyzn o orientacji homoseksualnej chciałaby żyć sobie spokojnie, nikomu nie wadząc, natomiast działacze LGTB (nazwani „pieniaczami”) wszystko psują, wywołując takimi ulicznymi prowokacjami tylko niepotrzebną agresję albo przynajmniej niechęć konserwatywnej części społeczeństwa. Wyznaję, że w tym co mówi znakomita i w moim odczuciu bardzo niedoceniona piosenkarka jest przecież jakieś ziarno prawdy. Przyznam, że widok wymalowanych facetów w szpilkach i rewiowych kostiumach wywołuje mocno mieszane odczucia i skłania do zastanowienia, czy takie publiczne występy drag queens pod hasłami wolności, równości itd. nie wyrządzają w gruncie rzeczy niedźwiedziej przysługi wyżej wspomnianym ideom. Powiedzmy bowiem całkiem otwarcie: który, nawet rozumny i światły, lecz heteroseksualny prawodawca przyzna prawo do adopcji dzieci facetom latającym po ulicy w sukienkach i publicznie obcałowujących się z innymi facetami? Oczywiste w tym wypadku skojarzenie homoseksualizmu z transwestytyzmem i transseksualizmem nie tylko potwierdza najbardziej wulgarne stereotypy, (typowe w naszym społeczeństwie mylenie pojęć rozpowszechnione nie tylko wśród „moherów”, ale także niestety, wielu ludzi po wyższych studiach), lecz bywa klasycznym strzałem we własną stopę i nie sprzyja wcale zwiększeniu tolerancji dla mniejszości seksualnych.

Podobnie mieszane odczucia miałem oglądając filmową biografię „Wielki Liberace” („Behind the Candelabra”) ze znakomitymi rolami Michaela Douglasa i Matta Damona. Nieszczęsny Władziu (z matki Polki nb.) był niewątpliwym wirtuozem, a jednak jego porażająco zły gust (bardzo w duchu amerykańskim zresztą), wstrząsająco kiczowate kostiumy, pretensjonalne peruczki, mocno „przegięty” styl bycia połączone z niesamowitym wprost narcyzmem i megalomanią stanowią mieszankę dziś mało strawną, budzącą duży niesmak. Artysta ten jakby uparł się, by całą swoją postawą, zarówno życiową jak i artystyczną, potwierdzać najgorsze stereotypy funkcjonujące wśród homofobów. Jeśli bowiem do wyżej wymienionych „grzechów” dodamy korzystanie z usług młodocianych męskich dziwek, jawne w gruncie rzeczy utrzymywanie kolejnych utrzymanków, a do tego jeszcze ponury cień AIDS nad grobem, mamy praktycznie pełen katalog negatywnych cech tradycyjnie przypisywanych homoseksualistom. Z dzisiejszego punktu widzenia, jako gejowska ikona powinien być w zasadzie postacią, hm, nieco kompromitującą, do której lepiej się nie odwoływać. Artyści jednak, o czym pisałem wcześniej, funkcjonują na nieco odmiennych prawach niż zwykli ludzie. Przypomina się w tym momencie stary rosyjski dowcip: „Czy to prawda, że Czajkowski był homoseksualistą? Tak, ale nie tylko za to go cenimy”.

Z drugiej strony warto jednak zauważyć, że właśnie takie działania, często drastyczne i szokujące dla zacofanej konserwy, zmusiły elity wielu krajów do skorygowania przepisów prawnych w duchu postępowym i dzięki nim tak wiele już się zmieniło, nawet w naszym zapóźnionym kulturowo i mocno drobnomieszczańskim społeczeństwie. Dobrze pamiętam czasy, gdy o problemach homoseksualistów można było tylko szeptać w zamkniętych kręgach, nie istniały bowiem w oficjalnym obiegu politycznym ani nawet literackim. Obecnie o takich sprawach mówi i pisze się wprost. To niewątpliwe osiągnięcie m.in. tak krytykowanych przez Renatę Przemyk „pieniaczy”. W końcu gdyby nie agresywne akcje „oszalałych” sufrażystek z przełomu XIX i XX w., w wielu krajach być może nadal nie przyznano by kobietom prawa wyborczego. Ludzie bowiem w większości wolą kroczyć utartymi ścieżkami i aby zmienić świat trzeba czasem nimi potrząsnąć, zmusić, by spojrzeli na samych siebie w inny sposób, odrzucili utarte stereotypy, jakie wtłoczono im do głów w procesie zachowawczej edukacji i takiej czy innej religijnej indoktrynacji.

W życiu artysty, zwłaszcza estradowego, ważny jest też nieustanny rozgłos, bezustanny lans, bo zapomnienie i obojętność to śmierć dla każdego twórcy. Wszystko jedno, jak to osiągniesz, byle o tobie jak najwięcej mówili. Niech potem piszą, co chcą, byle nie przekręcili nazwiska. Zawsze bardzo lubiłem piosenki Renaty Przemyk, ale pewnie nie napisałbym o niej felietonu, gdyby nie ta niefortunna wypowiedź. Nazwiska nie przekręciłem i wymieniłem je w tekście trzykrotnie, cel zatem został osiągnięty. Brawo, Pani Renato!
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (44)
mmachine_love tlak -longing- motylek88 pan_nilsson saja kryptyda warrior w87 augustus1572
Nie podoba mi się (16)
sweetarrow gutenmorgen polisz-this zenik mrjones bukabuko artiil poniewczasie faggotcore pufff
Komentarze (20)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
Wyróżniony 09.12.2013 23:23 Robert Motyka
Wstyd, żeby osoby, które poświecają swój czas, pieniądze, a często zdrowie czy życie nazywać "pieniaczami".

Jak strasznie naiwni są ludzie, którzy myślą, że równość społeczna się dzieje sama, że można w domu siedzieć i któregoś dnia sama się zrobi.
cytuj zgłoś 15 3
sweetarrow
07.01.2014 2:06 sweetarrow (34) Nowy Sącz, Kraków
3 razy Jabłoński w teksie - "cel osiagnięty " i 11 linijek ah oh czego to nie napisałem, byle by dużo było i tak nikt nie przeczyta. uzna za wyrocznie.

"Ludzie bowiem w większości wolą kroczyć utartymi ścieżkami i aby zmienić świat trzeba czasem nimi potrząsnąć, zmusić, by spojrzeli na samych siebie w inny sposób, odrzucili utarte stereotypy,..."

Chyba trzeba wstrząsnąć i zmusić pana Witolda to zaprzestania szerzenia stereotypów dotyczących artystów. Bo albo pan pisze o artystach albo o sprzedajnych show-robolach którzy wyrastaja jak grzyby po deszczu do których raczej Pani Renata się nie zalicza.

Aaaa żygać mi się che takim światem. Najlepiej komentują to słowa Andrzeja Dziuka
„Żyjemy w czasach , w których właściwie wszystko zostało zakwestionowane – nie ma już żadnej wartości, która by się ostała. Każda idiotka i każdy idiota mówią o tym, że oni się kochają, każda piosenka jest o miłości… Wszystko zostało zdegradowane… Właściwie już nie bardzo wiadomo, jak na taki świat reagować.”
cytuj zgłoś 0 0
harborZeno
05.01.2014 17:28 harborZeno (51) Kraków
koszmarna baba, poglady uksztaltowane przez katolicki dom, dla wlasnego dobra powinna milczec skoro nie ma nic madrego ani zdrowego do powiedzenia.
cytuj zgłoś 0 1
-longing-
25.12.2013 22:43 -longing- (38) olsztyn/mrągowo
Robercie oczywiście sama się nie zrobi, ale nie trzeba przy tym robić z siebie kukły i dewianta....postarajcie się "normalnym" ludziom pokazać naszą "normalność" w normalny sposób.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
14.12.2013 13:23 wiązanka
Nie wiedzieć czemu, ale jakoś współczesne społeczeństwo nie potrafi podjąć dyskusji. Łatwiej jest od razu kogoś zmieszać z błotem, niż wystosować kontrargument. Z przyjmowaniem krytyki też u nas licho. I nie mówię tylko o środowisku.
cytuj zgłoś 1 0
111721
12.12.2013 13:34 111721 (78)
Bravo Wito ! Absolutnie zgadzam się z Tobą
Pan Jabłoński pisze o liberace jak sfrustrowana heteryczka nie czująca
magii kina i jego przesłania.Film ten daje dużo do myslenia i jest bardzo mądry.
Retryk
cytuj zgłoś 1 1
Ikona
12.12.2013 12:40 vito212121
Oglądałem Wielki Liberace. Super film!!!!!!!!!!!!!!!!! Rewelacja!
cytuj zgłoś 0 0
upstairs_at_you
10.12.2013 20:09 upstairs_at_you (57) miasteczko raczej
mrjones:
też nie lubię 'pieniaczy' :)

I też za pokazywanie gołych tyłków na paradach? (w Polsce oczywiście, nie w Berlinie - żeby nie było!)
cytuj zgłoś 1 1
Lerock91
10.12.2013 8:17 Lerock91 (34) Zamość
Ja też nie lubię ,,pieniaczy'' :)

,,W życiu artysty(..)ważny jest też nieustanny rozgłos, bezustanny lans, bo zapomnienie i obojętność to śmierć dla każdego twórcy.''
Nie wiedziałam, że taka osoba jak Pan Witold Jabłoński istnieje. Zaistniał Pan. Brawo. ;)

,,Artysta jest jak kobieta publiczna'' A pisarz nie zalicza się do grona twórców, artystów? ;)
cytuj zgłoś 3 3
mrjones
10.12.2013 1:36 mrjones (33) Kraków , NS
tendencyjny artykuł.
po pierwszym zdaniu wiedziałem co będzie w kontynuacji
też nie lubię 'pieniaczy' :)
cytuj zgłoś 2 1
  • 1
  • 2
Witold Jabłoński
Autor
Witold Jabłoński
Pisarz, dziennikarz, redaktor
Ukończył filologię polską na Uniwersytecie Łódzkim. Dwa następne lata był sekretarzem Jerzego Andrzejewskiego. Pracował w Domu Teatru Łódzkiego Domu Kultury (1983/84), Teatrze Nowym, Wydawnictwie Łódzkim, a w 1988 roku ukazała się jego debiutancka powieść, „Gorące uczynki”. W latach 1991/1995 utrzymywał się wyłącznie z pisania: tworzył wówczas serie popularnych biografii, pastisze powieści egzotycznych (wspólnie z Maciejem Świerkockim) i pastisz dalszego ciągu Trędowatej. Był pracownikiem "Gazety Wyborczej - Łódzkiej" i redaktorem prowadzącym dodatek Tygodnik Kulturalny "Verte”. Publikuje również eseje filmowe w miesięczniku "Kino". Był dyrektorem Wydziału Kultury i Sztuki Urzędu Miasta Łodzi, a od marca 1999 r. dyrektorem Śródmiejskiego Forum Kultury. Autor m.in. cyklu „Gwiazda Wenus, Gwiazda Lucyfer”, horroru fantastycznego „Dzieci Nocy” oraz „Kochanka Czerwonej Gwiazdy”.
TAGIWięcej
artyści film Kultura Liberace Media Michael Douglas muzyka Parada Równości Polska Renata Przemyk Renata Przemyk o Paradach Równości Społeczeństwo stereotypy tolerancja
Powiązane
Obraz Piątek, 29.11.2013 Przemyk, Liberace i równość Obraz Wtorek, 10.02.2015 Urodziny współautorki "Kochanej" Obraz Środa, 01.10.2014 Przemyk: ważniejsza jest praca u podstaw Obraz Wtorek, 11.06.2024 Kosmos, błysk i bańki mydlane - rozmawiamy z Luną, która pojawi się 15.06 na Paradzie Równości Obraz Czwartek, 30.12.2021 Podsumowanie 2021: Najciekawsze wydarzenia społeczności LGBTQ+ tego roku - pamiętacie je wszystkie?
Inne tematy
Niespodzianka: prezydent Nawrocki wetuje ustawę o statusie osoby najbliższej. To jednak nie koniec... Piątek, 17.07.2026 Niespodzianka: prezydent Nawrocki wetuje ustawę o statusie osoby najbliższej. To jednak nie koniec...
Budapeszt odpuścił. Zostało jedno miasto w UE, które wciąż walczy z tęczą Środa, 15.07.2026 Budapeszt odpuścił. Zostało jedno miasto w UE, które wciąż walczy z tęczą
Ustawa o statusie osoby najbliższej: Kotula apeluje do Nawrockiego Wtorek, 14.07.2026 Ustawa o statusie osoby najbliższej: Kotula apeluje do Nawrockiego
Obejrzałem dla Was serial „Proud", żebyście... też musieli Piątek, 12.06.2026 Obejrzałem dla Was serial „Proud", żebyście... też musieli
Wakacyjny raj – piekło dla LGBT. Bojkot, misja czy pragmatyzm? Sobota, 11.07.2026 Wakacyjny raj – piekło dla LGBT. Bojkot, misja czy pragmatyzm?
Zmierzch heteroseksualności u kobiet? Nowe badania pokolenia Z Czwartek, 09.07.2026 Zmierzch heteroseksualności u kobiet? Nowe badania pokolenia Z
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na X Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościPolityka cookiesUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się