Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Wtorek, 11.06.2024, Aktualizacja: Środa, 01.04.2026

Kosmos, błysk i bańki mydlane - rozmawiamy z Luną, która pojawi się 15.06 na Paradzie Równości

Podziel się Tweetnij Skomentuj (1)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (1)
Kosmos, błysk i bańki mydlane z Luną, artystką – reprezentantką Polski na ostatnim konkursie Eurowizji. O muzyce, wartościach i warszawskiej Paradzie Równości rozmawia Tomasz Bączkowski.


Tomek: Jesteś teraz u szczytu. Teraz jest twój czas. Jak planujesz pokierować swoją karierą, żeby przyciągnąć do siebie młodych ludzi i żeby zostali twoimi wiernymi słuchaczami?

Luna: Ja bardzo chcę wykorzystać ten czas. Mam duże zasięgi, a co za tym idzie możliwość wpływania na ludzi. Nie tylko muzycznie, ale również społecznie. Bo ja przecież moją muzyką i osobą przekazuję wartości, które są mi bliskie. Chciałabym mówić o tematach, które są dla mnie ważne: o zdrowiu psychicznym, tolerancji, otwartości i wolności. To są sprawy ważne nie tylko dla mnie, ale też dla wszystkich młodych ludzi. Zwłaszcza tych, którzy dopiero odkrywają siebie, dorastają i próbują się dowiedzieć, kim tak naprawdę są. Kim chcą być w przyszłości, kim chcą być teraz. A ja chcę moją muzyką dać im do tego trochę ciepła, otwartości i empatii.

Mówi się o tobie, że jesteś hipnotyzująca - i w życiu, i na scenie. Jak to wykorzystujesz?

Luna: Jeśli jest jakiś rodzaj hipnozy z mojej strony, to mam nadzieję, że jest on pozytywny. Że przelewam tylko dobrą energię. Czy to na scenę, czy do mojej muzyki. Ja w ostatnim czasie (też dzięki Eurowizji) odkryłam, że czerpię bardzo dużo radości i odnajduję się w pisaniu takich piosenek, które są bardziej pozytywne. Które są popowe i liryczne. Które nie są mroczne i skomplikowane jak kiedyś. A moje pierwsze utwory takie były. Dziś chciałabym bardzo, żeby moi odbiorcy mogli bardziej eksplorować swoje emocje i uczucia. Pielęgnować wewnętrzne dziecko, o którym często zapominamy. Wiele osób mówi mi, że mam bardzo dużo w sobie radości życia i po prostu takiej szczerej, pozytywnej spontaniczności. Chciałabym tę energię przekazywać innym i zarażać nią publiczność. Chciałabym inspirować do bycia sobą.

Czym chciałabyś się wyróżnić, albo czym dotrzeć do swojej publiki? Na przykład Måneskin wyróżnił się swoją niszowością i tym zawojował rynek. Blanka, mimo kontrowersji wokół niej, dalej jest na szczycie. Czego od ciebie się możemy spodziewać?

Luna: Na pewno możemy się spodziewać muzyki elektronicznej oraz popu z elementem magii. No i oczywiście liryczności w tekstach. Myślę, że to jest coś, co zawsze mnie i moją muzykę wyróżniało. To jest element tajemnicy, magii, trochę takiej baśniowości.

A czy są jacyś artyści, którymi się inspirujesz tworząc własne utwory?

Luna: Uwielbiam Björk i Kate Bush. To są moje największe inspiracje.

A kogo puszczasz sobie na słuchawkach?

Luna: To bardzo różnie. Ostatnio, jak była Eurowizja, to dosłownie prawie w ogóle nie słuchałam muzyki, bo bardzo ceniłam te momenty ciszy. Ale tak ogólnie, to bardzo lubię słuchać muzyki filmowej i raczej takiej spokojniejszej. Lubię też szalone klimaty. Wszystko zależy od mojego nastroju. Czasami słucham Enyi, Nicka Cave’a i Cohena, a czasami Britney Spears i Beyoncé.

To taka trochę skrajność.

Luna: Jest to pewna skrajność, ale ja skrajności lubię. Właśnie tym moja muzyka może się wyróżnić. Takim artyzmem, artpopem z elementami magii.

A czy jest jakiś artysta, z którym chciałabyś zaśpiewać wspólny numer? Jakiś duet?

Luna: Jest bardzo, bardzo dużo takich artystów. Ale chyba moim największym marzeniem jest duet z Laną Del Rey.

A ktoś z Polaków?

Luna: Z Polaków? Może Ralph Kamiński. Dla mnie idealnym duetem (chociaż niekoniecznie zgranym muzycznie i stylistycznie) byłby duet z Jannem z zeszłorocznych eliminacji eurowizyjnych. Taki pewniak do zwycięstwa w następnej Eurowizji.

Ciekawe. Znamy się z Jannem od dziecka. Śpiewaliśmy razem w Operze Narodowej. Przygotowujesz nową płytę, nowy singiel?

Luna: Teraz skupiam się na kolejnych singlach, żeby też jeszcze coś odkryć przed tym albumem. Kolejny singiel ukaże się podczas wakacji. Nigdy do tej pory nie stawiałam na wakacyjne hity i za bardzo takich piosenek nie tworzyłam. Ale tym razem spróbuję. Będą wakacje i chciałabym zaprezentować utwór, który będzie miał bardzo dużo energii. To będzie utwór budzący do życia, pełen witalnej siły.

Lubisz festiwale muzyczne? Czy są jakieś, na których chciałabyś zagrać?

Luna: Bardzo lubię festiwale i właśnie teraz odkrywam dużo zagranicznych. Miałam okazję grać na Open'erze i bardzo chętnie bym na niego wróciła. Bardzo mi się tam podobało i była super energia. Moim marzeniem jest zagranie na Coachelli.

Tomek: A teraz pobaw się na chwilę we wróżkę i powiedz, gdzie widzisz siebie za kilka lat?

Luna: Za kilka lat widzę siebie na koncertach w Europie i na supporcie przed Lady Gagą.

Tomek: A nie wolałabyś zastąpić Lady Gagi?

Luna: No zobaczymy (śmiech). Wolę być Luną.

Lady Gaga to gejowska ikona. Też chciałabyś taką być? Skąd u ciebie w ogóle taka miłość do społeczności LGBT+?

Luna: Tak naprawdę 90% moich bliskich i osób, z którymi współpracuję, pochodzi ze środowiska LGBT+. To dla mnie bardzo naturalne. To zawsze była część mojego otoczenia, to zawsze byli moi bliscy. Po prostu czuję jakąś łączność i bliskość. Niezwykle ważne jest dla mnie wsparcie, które mogę środowisku LGBT+ okazać.

Lubisz festiwale, lubisz środowisko LGBT+ i dlatego idziesz w Paradzie Równości?

Luna: Tak, ale jest coś jeszcze. Miałam możliwość, by zaprezentować Polskę na Eurowizji. Chciałam tę możliwość wykorzystać, nie tylko po to, żeby pokazać moją osobę, moją muzykę, ale również żeby pokazać wartości, którymi się w życiu kieruję. Jestem szczęśliwa, że mogłam pojawić się z tęczową flagą podczas pokazów flag na Eurowizji, a także w Green Roomie. To był taki bardzo drobny gest, ale duża zmiana dla Polski. Dotychczas nie można było czegoś takiego zrobić. Ja naprawdę o to walczyłam. I chciałabym bardzo kontynuować tę zmianę, pokazywać Polskę otwartą i tolerancyjną. Widzę, że mam wpływ na środowisko LGBT+. Docierają do mnie sygnały, że środowisko jest mi wdzięczne za to, co robię. Za to, jak przedstawiam Polskę, jakie prezentuję poglądy. Tym bardziej, że przez ostatnie lata były one sprzeczne z oficjalnym nurtem. Dlatego też chciałam pojawić się na paradzie i okazać wsparcie. Wydaje mi się, że to jest bardzo ważne, aby osoby publiczne zabierały głos w takich tematach!

Mówisz o tęczowej fladze na Eurowizji. Zdradź coś zza kulis?

Luna: Podczas koncertu półfinałowego, w tym słynnym Green Roomie, w tle wiszą flagi i one cały czas też są widoczne na wizji. Więc my tam mieliśmy polską flagę, ale też mieliśmy flagę tęczową. Wtedy wydarzyła się taka trochę stresująca dla mnie sytuacja, tuż po moim występie. Siedzimy sobie, machamy tymi flagami, szczęśliwi, dumni, uśmiechnięci i nagle ta flaga tęczowa zostaje zdjęta... I ja tak patrzę i nie wiem, co się dzieje?! Zdejmują flagę i zakładają drugą flagę Polski... Okazało się, że decyzja przyszła z góry. Trochę się zdenerwowałam i zaczęłam się zastanawiać, o co chodzi?! I chyba z tego stresu się popłakałam. I to nie było udawane... Był to dla mnie bardzo emocjonalny moment. No bo Eurowizja to takie wydarzenie, w którym w zasadzie bardzo trudno jest pozostać w pełni sobą. Ale ważne jest, żeby pozostać sobą i bronić swoich wartości. No więc poruszyłam całą ekipę telewizyjną, cały management i w końcu przywróciliśmy tę flagę po bardzo krótkim czasie. Tak naprawdę 2-3 minuty może nie było tej flagi, ale na liniach było bardzo gorąco. Cała Telewizja Polska była zaangażowana w tęczową flagę, ale się udało i jestem im za to bardzo wdzięczna.

Muszę przyznać, że jest to bardzo bohaterski gest! Niestety nasze władze telewizyjne, przynajmniej w minionych latach, nie chciały dostrzec, że Eurowizja to jest taka trochę wielka impreza LGBT. Jeśli nawet nieoficjalnie...

Luna: Ja być może miałam to szczęście, że reprezentowałam Polskę w roku, gdy władza się zmieniła i telewizja też się zmieniła. W moim odczuciu na dużo lepsze. Zastanawiam się, jak źle musiało być wcześniej. Luna Team zareagował odpowiednio. To był taki super moment, bo wtedy tak naprawdę poczułam, że mogę wpływać na rzeczywistość. Kreować nie tylko siebie, ale i świat dookoła. Poczułam, że mam moc.

Tomek: A kto jest twoim ulubionym artystą z tegorocznego finału? Prywatnie i muzycznie?

Luna: Prywatnie na pewno Nemo - zwycięzca Eurowizji. Właśnie wczoraj się widzieliśmy w Londynie. Nemo jest osobą niebinarną, a przy tym bardzo, bardzo utalentowaną postacią. Jest to taka ciepła, artystyczna dusza. Naprawdę się cieszę z wygranej. A muzycznie wybrałabym Bambie Thug, czyli reprezentację Irlandii. Mieli najciekawszy muzyczny i artystyczny występ. Podoba mi się to połączenie różnych stylów muzycznych. W tym występie była oryginalna koncepcja i kreacja wizualna. Balans między mrokiem a światłem. Prywatnie to bardzo delikatna i empatyczna osoba, to od nich otrzymałam najwięcej wsparcia po półfinale.

Wróćmy do Parady. Co sądzisz o takich imprezach? Czy one są potrzebne, czy to nie jest jakieś tam obnoszenie się? Próba „promocji homoseksualizmu”, jak to się dawniej mówiło?

Luna: Ja jestem na Paradzie Równości od wielu lat. Myślę, że to są bardzo potrzebne wydarzenia, które przede wszystkim poszerzają świadomość ludzi. Ja to widzę na przykładzie mojej rodziny. Moja mama na przykład w tym roku po raz pierwszy wybiera się na paradę ze mną. I do tego od razu na naszą platformę! Jeszcze kilka lat temu kompletnie nie wyobrażałabym sobie jej na takiej imprezie. Ona nigdy nie była tak wspierająca, żyła jakby obok. I stopniowo się zmieniła. Nie tylko ona. Widzę, jak coraz więcej osób na parady chodzi i jak dzięki temu po prostu zmienia się świadomość. Bo my pokazujemy Polskę z innej strony. Bawimy się, potrafimy celebrować chwilę, wolność, radość i miłość.

Więc wspólnie w tym roku będziemy celebrować chwilę. Co ty zaproponujesz uczestnikom parady 15 czerwca? Czego możemy spodziewać się na twojej platformie?

Luna: Ja zawsze chciałam mieć swoją platformę, ponieważ denerwowało mnie to, że jak mogłam wejść na jakąś platformę, to tylko na chwilę. Zawsze jest gorąco i myślałam, że na własnej platformie jest lepiej. No ale tak poza żartami. Chciałabym zaprosić jak najwięcej ludzi. Zapraszać ludzi po prostu z tłumu na tę platformę. Będzie ona wizualnie bardzo kosmiczna i kolorowa, będą serwowane koktajle (oczywiście bezalkoholowe). Będzie super muzyka, będzie naprawdę świetna zabawa. Dużo błysku i baniek mydlanych. Zapraszam więc wszystkich, którzy chcą się wymienić ze mną pozytywnymi emocjami, cieszyć muzyką, miłością i wolnością.




Lunę możecie spotkać na Paradzie Równości 15. czerwca: artystka zaprasza na swoją platformę „Pride Tower” od godziny 14:00. A o 21:00 spotkacie ją na afterparty w @laposevarsovie, gdzie zaśpiewa dla Was kilka piosenek.

Parada Równości 15. czerwca: https://www.paradarownosci.pl/
Luna na Instagramie: https://www.instagram.com/musicofluna/
Luna na Spotify: https://open.spotify.com/intl-de/artist/0AZgkXW6n0zfyOhVAnIopA


Ten artykuł został przeniesiony do archiwum


Możesz uzyskać dostęp do wszystkich archiwalnych newsów i artykułów zostając abonentem Queer.pl+. Twoja opłata pomoże nam w utrzymaniu portalu.

Uzyskaj dostęp

Zostań abonentem Queer.pl+ by czytać materiały bez bez ograniczeń.
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
artpop Bambie Thug Eurowizja festiwal muzyczny Kultura LGBT+ Londyn Luna Luna na Paradzie Równości Media muzyka pop Nemo Parada Równości Polska Społeczeństwo Telewizja Polska tolerancja Warszawa zdrowie psychiczne
Powiązane
Obraz Środa, 12.06.2024 W sobotę ruszy Parada Równości - znamy wszystkie szczegóły i harmonogram Obraz Piątek, 16.05.2008 Tomasz Raczek dyrektorem artystycznym Festiwalu Równości Obraz Środa, 23.05.2007 Homofonia - Studio Otwarte Obraz Piątek, 05.09.2008 Wywiady Repliki: Piotr Pacewicz Obraz Wtorek, 25.06.2024 Wspierała nas tęczową flagą w TVP - teraz Karin Ann wraca do Polski na Openera i śpiewa: I don’t believe in god
Inne tematy
Niespodzianka: prezydent Nawrocki wetuje ustawę o statusie osoby najbliższej. To jednak nie koniec... Piątek, 17.07.2026 Niespodzianka: prezydent Nawrocki wetuje ustawę o statusie osoby najbliższej. To jednak nie koniec...
Budapeszt odpuścił. Zostało jedno miasto w UE, które wciąż walczy z tęczą Środa, 15.07.2026 Budapeszt odpuścił. Zostało jedno miasto w UE, które wciąż walczy z tęczą
Ustawa o statusie osoby najbliższej: Kotula apeluje do Nawrockiego Wtorek, 14.07.2026 Ustawa o statusie osoby najbliższej: Kotula apeluje do Nawrockiego
Obejrzałem dla Was serial „Proud", żebyście... też musieli Piątek, 12.06.2026 Obejrzałem dla Was serial „Proud", żebyście... też musieli
Wakacyjny raj – piekło dla LGBT. Bojkot, misja czy pragmatyzm? Sobota, 11.07.2026 Wakacyjny raj – piekło dla LGBT. Bojkot, misja czy pragmatyzm?
Transkrypcja z przeszkodami, czyli jak to (nie) działa w praktyce. Wtorek, 14.07.2026 Transkrypcja z przeszkodami, czyli jak to (nie) działa w praktyce.
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na X Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościPolityka cookiesUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się