logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
13.12.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
0
0
5

Wywiady Repliki: Piotr Pacewicz

Syn mnie wychował

Dodano: 05.09.2008, Aktualizacja: 05.09.2008

Rozmowa z Piotrem Pacewiczem, z-cą redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej", laureatem nagrody Fundacji Równości Hiacynt 2008

Rozmowa z Piotrem Pacewiczem, z-cą redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej", laureatem nagrody Fundacji Równości Hiacynt 2008 Mariusz Kurc: 6 czerwca br. otrzymał pan nagrodę Fundacji Równości Hiacynt 2008 za "serię publikacji krytykujących homofobię polskich władz i społeczeństwa". Był pan kiedyś homofobem? Piotr Pacewicz: Homofobem nie, ale z całą pewnością homoignorantem. - Czyli? - Nie zdawałem sobie sprawy, że na świecie istnieją geje i lesbijki. Oczywiście jako człowiek jako tako wykształcony wiedziałem, że w Grecji kwitła miłość homoseksualna, że Platon, że Iwaszkiewicz... Ale wokół siebie nie widziałem gejów i lesbijek, nie wiedziałem więc, że są poddawani ostracyzmowi czy dyskryminacji. To było trochę jak z Żydami. Wychowałem się na warszawskim Muranowie, bawiłem się w ruinach getta, zaczytywałem w Borowskim, ale przez długie lata nie zdawałem sobie sprawy, nie przeżywałem Holocaustu jako Holocaustu, był przesłonięty przez polską martyrologię. - Co się stało, że zdał pan sobie sprawę z istnienia gejów i lesbijek? - Mój największy przyjaciel, nieżyjący już niestety, oswoił mnie z tym tematem w latach 70. Dużo rozmawialiśmy, łączyła nas intymna więź. - Był gejem? - Nie, nie było między nami seksualnej fascynacji, ani nawet pokus. Potem stopniowo odkrywałem świat, pracując po studiach jako psychoterapeuta miałem pacjentkę lesbijkę. Ale w czasach walki z komuną ten temat był zepchnięty na dalszy plan, nie tylko dla mnie. Uczyłem się go stopniowo w wolnej Polsce. Ostatnio, duże znaczenie wychowawcze miała dla mnie postawa moich trzech synów, zwłaszcza średniego. Krzysztof w liceum zaangażował się w ruch przeciw homofobii, np. pomagał w organizacji Parad Równości. Dla Krzysia i Mateusza oraz wielu ich przyjaciół homofobia jest symbolem wstecznictwa. Synom zazdroszczę takiej bazowej tolerancji. W ich kręgu temat seksualności jest czymś naturalnym, ciekawym, o tym się mówi. Homo, hetero, bi - dla nich to nie ma znaczenia. Te tematy się wałkuje, są małe i duże sensacje, ktoś okazuje się nietolerancyjny, ktoś inny przeżywa homoseksualny romans a pochodzi z katolickiej rodziny i tak dalej. Ja jestem z tej generacji, która myślała o homoseksualizmie jako o czymś dziwnym, niepokojącym. Musiałem wykonać pracę nad swą świadomością, by dojść do tego, że homoseksualizm jest OK. Dla synów jest po prostu jasne, że jedni ludzie są tacy, a drudzy tacy. A czasem raz są tacy, a raz inni i też nie ma problemu. - Wych...   ( Pozostało znaków: 10387 )
Autor: Brak informacji

Ten artykuł został przeniesiony do archiwum

Dostęp do archiwalnych artykułów (starszych 4 tygodnie) możliwy jest dla abonentów serwisu »Przyjaciel Queer.pl. Dostęp do pojedyńczych artykułów z archiwum możliwy jest także za pomocą wiadomości SMS.

UZYSKAJ DOSTĘP DO ARCHIWALNYCH ARTYKUŁÓW
» Zostań abonentem Przyjaciel Queer.pl by czytać materiały bez kodów i bez ograniczeń lub...


WPISZ KOD

OK
System mikropłatności SMS-owych dostarczany jest przez:
Logo Mobiltek
UZYSKAJ DOSTĘP DO TEGO ARTYKUŁU

Wyślij SMS na numer 7268 o treści:
IS CZYTAJ 186742   (koszt: 2zł + VAT)
Otrzymasz kod, dzięki któremu uzyskasz dostęp do materiału przez 48 godzin.

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
Wywiady Repliki: Piotr Pacewicz Piotr Pacewicz
(www.paradarownosci.pl)
REKLAMA
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku