logo Queer.pl Dawniej Innastrona.pl
12.12.2017    STARTSKLEPKONTAKT

...
1
0
9

Wywiady Repliki: Bartosz Żurawiecki

Byłem dziewczyną

Dodano: 09.08.2006, Aktualizacja: 09.08.2006

Autor powieści "Trzech panów w łóżku nie licząc kota. Romans pasywny" (2005) oraz trzech dramatów zebranych w tomie "Erotica alla polacca" (2005). W tekście "O tym, którego nie ma" opublikowanym jesienią 2002 r., napisał: "Oczywiście, że jestem gejem, co deklaruję z pewną niechęcią, nie dlatego, że się wstydzę - po prostu chronicznie nie znoszę wszelkich etykietek i deklaracji...

Bartosz Żurawiecki - krytyk filmowy, recenzent "Filmu" i "Przekroju", autor powieści "Trzech panów w łóżku nie licząc kota. Romans pasywny" (2005) oraz trzech dramatów zebranych w tomie "Erotica alla polacca" (2005). W tekście "O tym, którego nie ma" opublikowanym jesienią 2002 r., napisał: "Oczywiście, że jestem gejem, co deklaruję z pewną niechęcią, nie dlatego, że się wstydzę - po prostu chronicznie nie znoszę wszelkich etykietek i deklaracji (...). Ale się deklaruję, bo mam po dziurki w nosie z jednej strony różnych "życzliwych", którzy pod płaszczykiem "bezstronnej tolerancji" kryją wstydliwie własne upodobania, z drugiej - ignorantów od teologii, socjologii, psychologii itd., znających sprawę z trzeciej ręki. Np. Ręki Boskiej." - Jak się czujesz jako wyautowany publicznie gej z prawie 4-letnim stażem? - Nie odczuwam jakiejś kolosalnej zmiany. Nie miałem żadnych nieprzyjemności. Robię to, co robiłem. Może gdybym mieszkał w małym, konserwatywnym miasteczku, byłoby inaczej, ale obracam się w środowisku liberalnym. - Co cię popchnęło do publicznego ujawnienia się? - Wkurwienie. "Oficjalną" deklarację złożyłem w tekście "O tym, którego nie ma". Był on moją reakcją na obłudną dyskusję, którą opublikowano w czasopiśmie katolickim "Więź" (w lipcu 2002 r. - przyp. MK). Walnąłem pięścią w stół. Zaprotestowałem przeciwko temu, jak wygląda polska debata nt. homoseksualizmu. Debata, w której sami zainteresowani nie mieli prawa zabrania głosu. Na dyskusję o homoseksualizmie zapraszano do mediów psychologów, psychiatrów, księży itp., ale nigdy samych gejów i lesbijek. Dosyć miałem już bycia gejem z zakneblowanymi ustami. Niestety, mojego tekstu nie zdecydował się opublikować żaden tytuł wysokonakładowej prasy. Po kilku miesiącach, jesienią 2002 r., "O tym, którego nie ma" ukazał się w niszowym piśmie "Bez Dogmatu" a w 2004 r. - w książce "Homofobia po polsku". - "Więź" jakoś zareagowała? - Tak. Odpowiedz...   ( Pozostało znaków: 8176 )
Autor: Brak informacji

Ten artykuł został przeniesiony do archiwum

Dostęp do archiwalnych artykułów (starszych 4 tygodnie) możliwy jest dla abonentów serwisu »Przyjaciel Queer.pl. Dostęp do pojedyńczych artykułów z archiwum możliwy jest także za pomocą wiadomości SMS.

UZYSKAJ DOSTĘP DO ARCHIWALNYCH ARTYKUŁÓW
» Zostań abonentem Przyjaciel Queer.pl by czytać materiały bez kodów i bez ograniczeń lub...


WPISZ KOD

OK
System mikropłatności SMS-owych dostarczany jest przez:
Logo Mobiltek
UZYSKAJ DOSTĘP DO TEGO ARTYKUŁU

Wyślij SMS na numer 7268 o treści:
IS CZYTAJ 186548   (koszt: 2zł + VAT)
Otrzymasz kod, dzięki któremu uzyskasz dostęp do materiału przez 48 godzin.

Zapisz Zapisz stronę Magazyn+ Magazyn Pełny ekran Pełny ekran
Wywiady Repliki: Bartosz Żurawiecki Bartosz Żurawiecki (foto: Oiko Petersen)
REKLAMA
REKLAMA

© 1996-2017 Prawa autorskie zastrzeżone, ISSN 2299-9019
666
Bądź queer na facebooku