Idolka polskich gejów i lesbijek bardzo niechętnie dzieliła się publicznie swoimi poglądami - teraz wiemy dlaczego. Udzielony portalowi iWoman wywiad wywołał skrajne reakcje: oburzenie autorek bloga Trzyczęściowy Garnitur i zachwyt dziennikarza Frondy.
W
rozmowie z portalem iWoman artystka dokonuje podziału na gejów (słowo lesbijki nie pojawia się w wywiadzie) "którzy chcą żyć normalnie i bez rozgłosu" oraz "pieniaczy", czyli pokazujących na "Paradzie Równości gołą dupę". Kto więc zawalczy o prawa tych gejów-bez-rozgłosu, "którzy chcieliby mieć możliwość wzięcia ślubu albo chociaż wspólnego rozliczania się z partnerem"? Na pytanie dziennikarki "Kochana" odpowiada: "I myśli pani, że przekonają społeczeństwo do swoich praw wychodząc na golasa i trzęsąc tym i owym?".
W mediach społecznościowych podział się już dokonał. Dla jednych Przemyk jest hipokrytką dla innych wyrocznią, która wreszcie pokazała działaczom gdzie jest ich miejsce.
Nam pozostało ponowienie zaproszenia, które wysyłamy artystce na każde ważniejsze, organizowane przez nas w Krakowie wydarzenie. Może nie zawsze jesteśmy "uśmiechnięci i uczynni" (cóż, geje a nawet lesbijki miewają też gorsze dni), ale gwarantujemy, że nosimy ubrania a tym i owym - jeśli mamy - potrząsamy w odpowiednich miejscach i odpowiednim czasie. Niektórzy z nas chodzą na parady i marsze (ubrani), inni do kościoła a niektórzy podobno i tu i tam. Dla tych, którzy uczestniczyli w manifestacjach LGBT słowa szanowanej przez wielu artystki są bardzo przykre. Mamy nadzieję, że ciąg dalszy nastąpi. Póki co, krytyczne głosy pojawiające się na fanpage'u artystki zostają usuwane.
(ro)
Nawet jak się zlejesz w 100% z heteronormą w ubiorze i zachowaniu, to i tak homofoby będą cię dalej nienawidzić. Pióra i peruki nikomu jeszcze zębów nie wybiły- to homofoby są zjebane, bo atakują ludzi, nie kolorowi przebierańcy na imprezach i paradach.
Rzecz względna. Aby znaleźć dobre argumenty w dyskusji, trzeba trochę pomyśleć. Jak dla Ciebie to jest męczące, to cóż...trudno. Nie wysilaj się.
Czytaj: mów co chcesz ale nie demonstruj tego w miejscu do tego nie przeznaczonym
1. Czemu głupi atak na religię?
2. Nie sądzę, aby tu, pod tym artykułem było dobre miejsce do tego abyś nam się zwierzał, że nie lubisz analu. Ale widać masz jakąś wewnętrzną potrzebą, aby się zwierzać ze swoich upodobań. Hipokryta.
Artykuł ulatuje. Problemy pozostają.
Moim zdaniem to po to są wiadomośći prywatne by je pisać a nie na głównym sobie docinać. Masakra jakaś!
Dla mnie to jest dziecinada ale ok, choć pewnie oprócz Was już tego nikt nie czyta. Z artykułem tak jak z nową gazetą, żyje dwa dni a potem pfffffuuuu... ulatuje.
Dobry pomysł, także dziękuje za dyskusje Panowie