Piosenka "Kochana" jest dla wielu kobiet kochających kobiety w naszym kraju piosenką już kultową. Korzystamy więc z okazji i jej współwykonawczyni życzymy wszystkiego najlepszego z okazji dzisiejszych urodzin! Chociaż nie da się ukryć, że relacja Renaty Przemyk z LGBT w Polsce nie należała ostatnio do najłatwiejszych.
Pod koniec 2013 roku głośno było
o wywiadzie, którego uwielbiana przez gejów i lesbijki artystka udzieliła portalowi iWoman. Renata Przemyk dokonała w nim podziału na gejów (słowo lesbijki nie pojawia się w wywiadzie) "którzy chcą żyć normalnie i bez rozgłosu" oraz "pieniaczy", czyli pokazujących na "Paradzie Równości gołą dupę". Kto więc zawalczy o prawa tych gejów-bez-rozgłosu, "którzy chcieliby mieć możliwość wzięcia ślubu albo chociaż wspólnego rozliczania się z partnerem"? Na pytanie dziennikarki "Kochana" odpowiada: "I myśli pani, że przekonają społeczeństwo do swoich praw wychodząc na golasa i trzęsąc tym i owym?".
W 2014 roku natomiast swoją premierę miała długo oczekiwana płyta Renaty Przemyk, "Rzeźba dnia". Przy okazji materiałów i rozmów promujących album artystka podkreślała: "Mówiłam tylko, że ważniejsza jest praca u podstaw, uświadamianie i domaganie się swoich praw innymi metodami niż obnażanie się na tych paradach. Dotyczyło to zresztą parad zagranicznych.
Jestem całym sercem za tymi, którzy chcą żyć w szacunku i pełni praw partnerskich bez względu na orientację. Nie podobały mi się jedynie niektóre metody paradowiczów. I tyle! I nie obraziły się zresztą całe środowiska, tylko kilka radykalnie nastawionych osób. Zebrałam wiele głosów poparcia od znajomych, również gejów - że nie wszystkie środki uświęcają cel. Metody walki o ten cel też są ważne" - podkreśla Renata Przemyk w rozmowie z Onet.pl, dodając, że "jestem życzliwie nastawiona do ludzi i nie ma dla mnie znaczenia to, co nas różni, tylko to, co nas łączy".
"Rzeźbę dnia" promowała piosenka "Kłamiesz" z bardzo branżowym klipem:
Piosenka "Kochana" znalazła się na płycie "The Best Of" z 2003 roku. Muzykę skomponowała Przemyk, tekst piosenki napisały Anna Saraniecka i Katarzyna Nosowska, która gościnnie też w piosence się wokalnie pojawiła:
(red)
Tymczasem np. kobieta, której partner pracuje za granicą i z tego tytułu jest ona tam ubezpieczona zdrowotnie, nie może w Polsce tego ubezpieczenia "przepisać" w NFZ tylko dlatego, bo nie jest żoną.... zupełnie się nie liczy fakt że ktoś płaci na to ubezpieczenie pieniądze...
Walka o takie prawa jest sensowna, bo to wynika po prostu z interesu państwa.
Państwa nie powinno obchodzić czy ktos ma ślub , czy nie, powinno obchodzić to czy sa opłacane składki, czy osoby prowadzą realnie wspólne gospodarstwo domowe itp.
A do do oceny Parad i Marszy Równości przez Przemyk - takie mądrości o "gołych dupach" na polskich wydarzeniach LGBT wygłaszają zwykle Ci, którzy nigdy na nich nie byli. Byłam na kilku Marszach Równości i jednej Paradzie w Warszawie i nigdy nie widziałam owej mitycznej golizny. Widziałam za to ludzi w różnym wieku, pary i rodziny z dziećmi - również tęczowe. Szczególnie żywo pamiętam parę starszych pań, rozdających kwiaty gapiom na pierwszym krakowskim Marszu, w którym szłam. I Izabelę Jarugę-Nowacką, z którą minęłam się w tłumie maszerujących. I Ewę Siedlecką, którą serdecznie uściskałam za wszystkie świetne teksty o LGBT w "Wyborczej"...
Może warto oficjalnie zaprosić Panią Przemyk na Marsz Równości/Paradę?
"Na pytanie dziennikarki <<Kochana>> odpowiada: <<I myśli pani, że przekonają społeczeństwo do swoich praw wychodząc na golasa i trzęsąc tym i owym?>>". Ano właśnie, doskonale zwerbalizowane myśli wielu osób. Widok "czegoś" nie powoduje u odbiorców refleksji nad sytuacją ludzi nieheteroseklsualnych, lecz wstręt. Skutek odwrotny do zamierzonego.
Nie jestem przeciwnikiem Parad Równości, ale jestem przeciwnikiem Parad Równości odbywających się w dotychczasowej formie. Nie jest to forma zwrócenia uwagi na realne, polityczno-społeczne problemy LGBTQ, a tylko i wyłącznie zwrócenie zainteresowania, uwagi na seksualność. I to na seksualność zaprezentowaną w najgorszej formie, na seksualność dewiacyjną.