Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Czwartek, 30.09.2010 00:00

Wywiady IS: Krzysztof Śmiszek

Podziel się Tweetnij Skomentuj (7)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (7)

"Lex Radziszewska"

Czujesz się ofiarą outingu minister Radziszewskiej?

Nie wstydzę się, że jestem gejem. Sedno sprawy tkwi nie w mojej homoseksualnej orientacji, tylko w tym, że minister Radziszewska próbowała jej użyć, by podważyć moją wiarygodność jako eksperta od prawa antydyskryminacyjnego. Dyskutowaliśmy przecież o przepisach prawnych a ona nagle rozpoczęła dywagacje na temat mojego partnera! Odebrałem jej zachowanie jako wyjątkowo niskie. I niedopuszczalne, zwłaszcza u wysokiego urzędnika państwowego, dlatego złożyłem skargę u Rzecznika Praw Obywatelskich o zbadanie ewentualnego naruszenia prawa do prywatności.

Rozmowa z Krzysztofem Śmiszkiem.

Czujesz się ofiarą outingu minister Radziszewskiej?
Nie wstydzę się, że jestem gejem. Sedno sprawy tkwi nie w mojej homoseksualnej orientacji, tylko w tym, że minister Radziszewska próbowała jej użyć, by podważyć moją wiarygodność jako eksperta od prawa antydyskryminacyjnego. Dyskutowaliśmy przecież o przepisach prawnych a ona nagle rozpoczęła dywagacje na temat mojego partnera! Odebrałem jej zachowanie jako wyjątkowo niskie. I niedopuszczalne, zwłaszcza u wysokiego urzędnika państwowego, dlatego złożyłem skargę u Rzecznika Praw Obywatelskich o zbadanie ewentualnego naruszenia prawa do prywatności.
Zachowanie Radziszewskiej obnażyło też jej homofobię - minister zapewne wyszła z założenia, że gejostwo może mnie zdyskredytować, dlatego o nim powiedziała. Nie byłem na coś takiego przygotowany, zależało mi na merytorycznej dyskusji.

A merytoryczna dyskusja dotyczyła jej wywiadu dla "Gościa Niedzielnego" - słynnej już sprawy lesbijki w katolickiej szkole.
Dodajmy, że chodzi o hipotetyczną lesbijkę, a nie o przykład z życia.

Bo "w życiu" w Polsce nie ma ani jednej wyoutowanej lesbijki nauczycielki (ani nauczyciela geja). Jedyna, która zrobiła coming out - Marta Konarzewska, już nie uczy w szkole. Ale wracając do sprawy: minister Radziszewska twierdzi, że szkoła katolicka ma prawo zwolnić lub nie zatrudnić lesbijki, tak? I Ty się z tą tezą nie zgadzasz.
Zgodnie z kodeksem pracy, przy zatrudnianiu nie można pytać o orientację seksualną, nie może też ona być powodem zwolnienia - innymi słowy, dyskryminacja ze względu na orientację seksualną jest na gruncie polskiego prawa zabroniona. Natomiast zgodnie z prawem unijnym - dyrektywa 2000/78/WE - szkoły czy inne instytucje wyznaniowe mogą nie zatrudnić kogoś, kogo światopogląd lub religia stoi w sprzeczności z danym wyznaniem. Czyli na przykład muzułmanin chcący zostać katechetą w katolickiej szkole mógłby nie zostać w niej zatrudniony ze względu na wyznawaną przez siebie religię. Ale przecież orientacja seksualna nie jest ani światopoglądem, ani religią!
Ponadto, każdy taki przypadek należy analizować odrębnie, tymczasem pani minister sformułowała kategoryczną tezę. Nie wolno tak generalizować. Takie słowa z ust ministra, który stoi na straży równego traktowania, kreują atmosferę homofobii i przyzwolenia na dyskryminację osób LGBT.

Z Radziszewską zgadza się prof. Zoll, który powiedział: "W przypadku szkoły katolickiej nie ma obowiązku zatrudnienia nauczycielki deklarującej się jako lesbijka. Przymiotnik "katolicki" wyznacza określone normy zachowań. Rodzice muszą mieć zaufanie do szkoły, że żadne wzorce, czy postawy, które nie są zgodne z etyką katolicką nie będą w tej szkole przekazywane ich dzieciom. Przecież nauczyciel nie przekazuje tylko wiedzy, lecz jest także wzorcem pewnych zachowań. Jeśli jest rzeczą powszechnie znaną, że dana pani ma orientację homoseksualną, to rodzice katoliccy mają prawo oczekiwać, że zostanie zwolniona." Czyli samo bycie nieukrywanie homoseksualnej orientacji wystarcza do zwolnienia przez szkołę katolicką?
Analiza przeprowadzona przez Prof. Zolla jest na zbyt ogólnym poziomie, co powoduje, że poruszamy się w absurdalnej sytuacji, gdzie widmo „lesbijki” jest używane jako straszak dla dzieci uczących się w szkole katolickiej. Każda sprawa musi być rozpatrywana osobno i nie wolno, szczególnie prawnikowi, uogólniać tej sprawy. Dla mnie najważniejsze są przepisy prawa, które wprost mówią o zakazie dyskryminacji w zatrudnieniu. To jest punkt wyjścia a wszystkie odstępstwa muszą być analizowane w świetle tego zakazu.

W debacie publicznej, która przewija się przez media - pojawił się m.in. termin "aktywnie działająca lesbijka" użyty przez panią senator Marię Szyszkowską. Co to znaczy?
Trzeba byłoby zapytać panią senator. Ja mogę się tylko domyślać, że chodzi o lesbijkę uprawiającą seks - ale tu już wchodzimy w nową absurdalną dyskusję. Bo jeśli nie obchodzi nas życie seksualne nauczycieli, to kto i jak miałby stwierdzić, czy dana osoba uprawia seks czy nie?

Chodzi chyba o to, że jeśli uprawia seks, to stoi w sprzeczności z nauką Kościoła katolickiego, który głosi, że homoseksualista jest OK, tylko "akty homoseksualne" są nie OK.
Ale pracodawca nie ma prawa wnikać w życie seksualne nauczyciela! Poza tym, analogicznie, gdyby szkoły katolickie mogły zwalniać lesbijki (i gejów), za to, że ich postawa stoi w sprzeczności z nauką Kościoła, to powinny też zwalniać nauczycieli rozwiedzionych, albo tych, którzy są rodzicami wychowujących dzieci bez ślubu.

Dlaczego te argumenty nie padają?
To pokazuje, jaki ładunek stereotypów i uprzedzeń wciąż kojarzy się z lesbijkami i gejami, których z definicji uznaje się za jakichś seksualnych drapieżców.



Jako wiceprezes Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego, które skupia przede wszystkim prawników i naukowców, masz chyba z uprzedzeniami do czynienia na co dzień.
Odkąd działa PTPA, czyli od 4 lat, spotkałem się z wieloma trudnymi sprawami związanymi z dyskryminacją, również ze względu na orientację seksualną. Prowadzimy m. in. sprawę lesbijki, matki czworga dzieci, której sąd odebrał prawa rodzicielskie. Prawne opcje w Polsce już wyczerpaliśmy, ale na szczęście sprawę przyjął Trybunał w Strasburgu. Mamy też sprawę lesbijki z Krakowa zwolnionej z pracy ze względu na jej orientację seksualną. A także transseksualnej osoby zwolnionej z pracy na Uniwersytecie Warszawskim.

PTPA krytykuje również przyjętą niedawno przez Radę Ministrów, a przygotowaną przez minister Radziszewską, tzw. ustawę równościową. Dlaczego?
To ustawa tak minimalistyczna, że już bardziej nie można. Ona zapewnia tylko te najbardziej podstawowe unijne standardy w polityce antydyskryminacyjnej - zdecydowana większość krajów UE idzie dalej niż wymagania unijnych dyrektyw. Lepsze ustawy równościowe ma też szereg krajów spoza UE - Chorwacja, Albania, Serbia, Macedonia, Kosowo.

Na czym ten minimalizm polega?
Jeśli chodzi o orientację seksualną, to poza tym, co już mamy w kodeksie pracy od 2004 r. - czyli zakaz dyskryminacji w zatrudnieniu, teraz dojdzie jeszcze tylko zakaz dyskryminacji w uczestnictwie w związkach zawodowych i w dostępie do wolnych zawodów. Bardzo mało, zważywszy, że analogiczne ustawy z innych krajów zawierają zapisy o zakazie dyskryminacji w edukacji, w dostępie do dóbr i usług. I tak np. w Serbii czy na Litwie za dyskryminację uznaje się sytuację, w której para jednopłciowa nie zostaje zakwaterowana w hotelu, czy też nie wpuszczenie osoby niepełnosprawnej do restauracji czy dyskoteki. Jeśli „lex Radziszewska” wejdzie w życie, takie formy dyskryminacji będą w Polsce wciąż dozwolone.

Miał też powstać niezależny urząd antydyskryminacyjny, tak?
Zgodnie z projektem przyjętym przez Radę Ministrów, powstanie w biurze Rzecznika Praw Obywatelskich - jest to rozwiązanie złe. Podobne istnieje w Czechach, na Łotwie, Cyprze, w Grecji i doświadczenie pokazało, że nie działa najlepiej. Dla RPO to zadania dodatkowe, poboczne. W pozostałych krajach UE funkcjonują już niezależne urzędy antydyskryminacyjne.

Miałeś okazję przyglądać się pracy tych biur z bliska.
Tak. Przez ponad 2 lata pracowałem w Brukseli w EQUINET – Europejskiej Sieci Urzędów ds. Równego Traktowania. Z wszystkich krajów tylko Polska nie ma jeszcze takiego urzędu. To również pokazuje stosunek obecnie rządzących do kwestii walki z dyskryminacją.

Premier Tusk zapowiedział, że nie zdymisjonuje minister Radziszewskiej.
Właśnie. Premier pokazuje, że kwestie równości, niedyskryminacji są dla niego nieważne.

Krzysztof Śmiszek – prawnik, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego, szef Grupy Prawnej Kampanii Przeciw Homofobii. Wraz z minister Elżbietą Radziszewską, Pełnomocniczką Rządu ds. Równego Traktowania, był gościem programu "Dzień Dobry TVN" 21 września 2010 r. Podczas dyskusji o wyjątkach w stosowaniu zasady niedyskryminacji w zatrudnianiu, Radziszewska powiedziała nagle o Śmiszku, że "jest członkiem społeczności osób homoseksualnych, jest aktywistą Kampanii Przeciw Homofobii i jest tajemnicą poliszynela, kto jest partnerem pana Śmiszka."
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (119)
music-boy klaudia31 ichbintraum ginger_lee esensja karolkamil tomekkk dolares polinek wolf_pl
Nie podoba mi się (2)
la_nuit rojza_genendel
Komentarze (7)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
02.10.2010 0:36 kornedo
Minister Radziszewska nie do końca zdaje sobie sprawę, jaką rolę powinna pełnić w naszym kraju, gubi się w swoich obowiązkach. Wydaje mi się, że środowisko LGTB powinno być punktem odniesienia w jej działalności( chociażby z tego powodu, że stanowimy większą grupę osób, które są dyskryminowane ). Tymczasem, pierwsze poznanie pani minister przez większość Polaków odbyło się w tak kompromitujący sposób. Premier Tusk jej nie zdymisjonował mimo listu jaki szereg znanych intelektualistów poparło. Grzegorz Schetyna natomiast wyraźnie zanegował jej wypowiedzi ( ciekawe czy by ją zdymisjonował jakby miał możliwość ). PO ogólnie mało interesuję się naszymi problemami, jak to bywa z prawicą. Ostatnie spotkanie z "polityką" podczas wyborów prezydenckich pokazało, że w ogóle nasze problemy nie są podejmowane w debacie społecznej. Nie chodzi mi tu o reklamę homoseksualizmu, o co posłowie litewscy jakoby oskarżali pojawienie się w szkolnych podręcznikach różnych typów par. Bo nie chodzi tu o propagowanie stylu czy zachowań seksualnych, ale ma to złożony CEL, jakim jest pokazanie Istnienia Różnorodności Na Świecie, pierwsze spotkania, zapoznania się z tą tematyką. Może np poprzez zapoznanie młodzieży ze Słynnymi osobami LGTB, pokazanie, że to normalność. Dużo zależy od własnej inteligencji i poszanowania drugiego człowieka. Ale mimo wszystko, potrzebujemy oparcia w prawie, bądź co bądź, jako pewnej ogólnie przyjętej normie, wokół której oscylujemy.
Brawo dla pana K. Śmieszka za działalność. Uważam, że plusem tej sprawy, poza już wspomnianym zaangażowaniem się wielu środowisk w negacji stanowiska minister Radziszewskiej, niezwykle błyskawicznej i skutecznej, może okazać się, zapoczątkowanie jakiejś debaty na nasz temat. Oby ta jej jakość nasz zadowoliła.
cytuj zgłoś 0 1
dziwnyglon
01.10.2010 18:23 dziwnyglon (50) Niedaleko
I tak np. w Serbii czy na Litwie za dyskryminację uznaje się sytuację,


Rozumiem, co Śmiszek miał na myśli przytaczając te przykłady - bardzo słusznie zresztą, że wspomniał te regulacje - no ale powoływanie się na Litwę w przypadku dyskryminacji osób nieheteronormatywnych jest leciutko niefortunne: http://www.innastrona.pl/newsy/4020/litwa-trzy-lata-za-p(...)ualizmu/
cytuj zgłoś 0 1
Ikona
01.10.2010 9:30 tardis
witch75:
Dlaczego nie mówi się, nie informuje ludzi o konkretach? O tym, że ustawa ma być tak minimalistyczna dowiaduję sie z tego artykułu.


Rzeczywiście niewiele się o tym pisało w mainstreamie, głównie w GW, ale bez zadymy. Osobna strona monitorująca tego typu historie byłaby aż nadto przydatna.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
30.09.2010 21:06 achal
Jak mawiał Lepper swego czasu: "Balcerowicz musi odejść". Tak ja teraz mawiam : Radziszewska musi odejść!
cytuj zgłoś 5 0
witch75
30.09.2010 16:56 witch75 (51) Leeds/Łódź
Dlaczego nie mówi się, nie informuje ludzi o konkretach? O tym, że ustawa ma być tak minimalistyczna dowiaduję sie z tego artykułu. Oglądałam wczoraj debatę na temat wypowiedzi Radziszewskiej. Jakieś ogólniki, stereotypy, przepychanki ideologiczno-polityczne. Poza tym żadnych konkretów, żadnych przykładów, chociażby dotyczących tego, z czym na co dzień borykają się homoseksualiści w naszym kraju.
cytuj zgłoś 2 0
witch75
30.09.2010 16:50 witch75 (51) Leeds/Łódź
"Jeśli chodzi o orientację seksualną, to poza tym, co już mamy w kodeksie pracy od 2004 r. - czyli zakaz dyskryminacji w zatrudnieniu, teraz dojdzie jeszcze tylko zakaz dyskryminacji w uczestnictwie w związkach zawodowych i w dostępie do wolnych zawodów. Bardzo mało, zważywszy, że analogiczne ustawy z innych krajów zawierają zapisy o zakazie dyskryminacji w edukacji, w dostępie do dóbr i usług. I tak np. w Serbii czy na Litwie za dyskryminację uznaje się sytuację, w której para jednopłciowa nie zostaje zakwaterowana w hotelu, czy też nie wpuszczenie osoby niepełnosprawnej do restauracji czy dyskoteki. Jeśli
cytuj zgłoś 0 0
loca
30.09.2010 13:32 loca (45) Palma de Mallorca
dawno byla potrzeba takiego wywiadu, bo juz nawet samo srodowisko idyotyczne zarzuty Krzyskowi stawialo..niestety nie ma nic gorszego niz opierac sie na interpretacjach dziennikarzy - malo kto z nich wie o czym pisze.
cytuj zgłoś 7 1
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
Andrzej Zoll dyskryminacja Dyskryminacja i ustawa równościowa Elżbieta Radziszewska Kampania Przeciw Homofobii Kraków Krzysztof Śmiszek nauczyciele orientacja seksualna outing Polityka Polska Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego prawa człowieka Prawo prawo pracy Rzecznik Praw Obywatelskich Społeczeństwo szkoła katolicka ustawa równościowa Warszawa
Powiązane
Obraz Poniedziałek, 31.01.2011 O równości w Warszawie, bez Radziszewskiej Obraz Wtorek, 25.01.2011 HRW krytykuje Polskę za dyskryminację Obraz Czwartek, 02.12.2010 Ustawa antydyskryminacyjna niekonstytucyjna? Obraz Wtorek, 02.11.2010 Ustawa antydyskryminacyjna przyjęta Obraz Wtorek, 21.09.2010 Dyskryminacja na śniadanie
Inne tematy
Niespodzianka: prezydent Nawrocki wetuje ustawę o statusie osoby najbliższej. To jednak nie koniec... Piątek, 17.07.2026 Niespodzianka: prezydent Nawrocki wetuje ustawę o statusie osoby najbliższej. To jednak nie koniec...
Budapeszt odpuścił. Zostało jedno miasto w UE, które wciąż walczy z tęczą Środa, 15.07.2026 Budapeszt odpuścił. Zostało jedno miasto w UE, które wciąż walczy z tęczą
Ustawa o statusie osoby najbliższej: Kotula apeluje do Nawrockiego Wtorek, 14.07.2026 Ustawa o statusie osoby najbliższej: Kotula apeluje do Nawrockiego
Obejrzałem dla Was serial „Proud", żebyście... też musieli Piątek, 12.06.2026 Obejrzałem dla Was serial „Proud", żebyście... też musieli
Wakacyjny raj – piekło dla LGBT. Bojkot, misja czy pragmatyzm? Sobota, 11.07.2026 Wakacyjny raj – piekło dla LGBT. Bojkot, misja czy pragmatyzm?
Zmierzch heteroseksualności u kobiet? Nowe badania pokolenia Z Czwartek, 09.07.2026 Zmierzch heteroseksualności u kobiet? Nowe badania pokolenia Z
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na X Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościPolityka cookiesUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się