Zwolniony niedawno prezenter TVP Jarosław Jakimowicz kąsa swojego byłego pracodawcę i podejrzewa o... promowanie społeczności LGBT.
Portal Wirtualnemedia.pl informuje o liście, który Jakimowicz miał skierować do producenta programu „Jedziemy”. Prezenter zarzuca TVP, że "od występu na koncercie Sylwestrowym zespołu Black Eyed Peas w tęczowym opaskach, zmieniła się polityka Telewizji Polskiej. Nie sposób nie zauważyć, że na antenie poza nią promuje się osoby o odmiennej orientacji. Pozwala się, by organizacje LGBT (…) właziły nam na głowy".
Temat sylwestrowego koncertu Black Eyed Peas w Zakopanem pojawił się ponownie w mediach za sprawą decyzji KRRiT. Instytucja odrzuciła skargi osób na zaprezentowane podczas koncertu tęczowe opaski tłumacząc, że "Telewizja Polska ani żaden inny nadawca nie ma możliwości cenzurowania zgodnych z prawem treści będących wyrazem twórczej ekspresji zaproszonych artystów".
(red)
ten koleś to mem.
To przykład zera wyniesionego przez nielicznych, ale dobrze usytuowanych kolesi – bardzo charakterystyczne dla tej władzy. Dawniej takie miernoty mogły co najwyżej jęczeć, że są "wyklęci" przez "układ". Zabawne, że z czasem ich kolesie sami przekonują się, czemu nikt ich nie znosił i teraz znowu są "wyklęci".