Władze Monachium - gospodarza środowego meczu Niemcy kontra Węgry - nie będą mogły oświetlić stadionu Allianz Arena w kolorach tęczy. UEFA ustosunkowała się do wniosku Niemców i nie wyraziła zgody na iluminację powołując się na swoją apolityczność.
Tęcza miała być gestem solidarności z węgierską społecznością LGBTQ, która w zeszłym tygodniu
została prawnie zakneblowana.Włodarze stolicy Bawarii określili decyzję UEFA mianem
"zawstydzającej". Krytycznie wypowiedział się także szef konserwatywnej CSU tłumacząc, że ten gest solidarności nie jest deklaracją polityczną, lecz odwołaniem się do podstawowych wartości Unii Europejskiej, której Niemcy są częścią.
Mecz Niemcy - Węgry odbędzie się w środę o godzinie 21:00.
(ro)
Co do Bawarii: Monachium jest stolicą tejże i nic to nie zmienia w istocie mojego komentarza.
Rosja, Węgry, Polska DO DOMU!
Pocieszajcie się "zwycięstwem moralnym" :D
A od kiedy władze Bawarii, landu katolickiego, prawicowego (chadeckiego), burszowskiego, gdzie policja jest całkiem brutalna wobec lewicowych demonstrantów, tal bardzo pokochały prawa człowieka? Zwłaszcza w tak platoniczny, świetlisty sposób?
W pierwszym zdaniu komentowanego artykułu stoi jak wół, że oświetlić stadion chciały władze Monachium a nie władze Bawarii.
No ale bez czytania łatwiej się komentuje c'nie?
A od kiedy władze Bawarii, landu katolickiego, prawicowego (chadeckiego), burszowskiego, gdzie policja jest całkiem brutalna wobec lewicowych demonstrantów, tal bardzo pokochały prawa człowieka? Zwłaszcza w tak platoniczny, świetlisty sposób?
Jak to nie jest polityka, to ja jestem sumo balerina.
Nie podzielam opinii odnośnie stadionu, wyrażonej na strajk.eu.
Za bardzo to wszystko wybiórcze i polityczne właśnie, bym się zgadzał.
Stadionowe oświetlenie przekona przekonanych, a faszystowskich kiboli utwierdzi w ich poglądach. A może o to chodzi, by odwracać uwagę plebsu od spraw istotnych i napuszczać jednych na drugich..?
Dokładnie o tym co napisałem z twojego źródła ..
Z Orbanem należy walczyć … a tęcza powinna zabłysnąć „dla zwykłej przyzwoitości”
czarekz:
Wolne żarty. Prawa człowieka są wykorzystywane instrumentalnie - przede wszystkim przez USA, od lat 40 XX w - w walce o zasoby naturalne, o rynki zbytu, o bazy wojskowe.
Mały przykład z ostatnich miesięcy: https://strajk.eu/o-pewnych-protestach-na-koncu-swiata/
Oczywiście o tym w polskich mediach się nie przeczyta (poza niszowymi, jak strajk.eu).
Co do Węgier: powtórzę raz jeszcze walczyć z faszystę Orbanem należy i trzeba, ale metodami skutecznymi.
Wolne żarty. Prawa człowieka są wykorzystywane instrumentalnie - przede wszystkim przez USA, od lat 40 XX w - w walce o zasoby naturalne, o rynki zbytu, o bazy wojskowe.
Mały przykład z ostatnich miesięcy: https://strajk.eu/o-pewnych-protestach-na-koncu-swiata/
Oczywiście o tym w polskich mediach się nie przeczyta (poza niszowymi, jak strajk.eu).
Co do Węgier: powtórzę raz jeszcze walczyć z faszystę Orbanem należy i trzeba, ale metodami skutecznymi.
Niedawno tak o zbliżającej się olimpiadzie w Tokyo mówił prezes PKOl:
'– Równolegle realizujemy zadania dotyczące startu Polaków w Tokio i w Pekinie. Pomimo nadzwyczajnych okoliczności wszystkie prace na ten moment przebiegają bez zakłóceń. W mojej ocenie imprezy te nie są zagrożone bojkotem. Pamiętajmy jakie szkody dla światowego sportu wyrządził w przeszłości bojkot igrzysk w Los Angeles czy Moskwie. Rywalizacja sportowców powinna być apolityczna, neutralna i zgodna z wartościami Ruchu Olimpijskiego, a są nimi: przyjaźń, szacunek, dążenie do doskonałości i fair play.'
https://sport.tvp.pl/53294851/tokio-2020-andrzej-kras(...)rzyskach
Sport w ostatnich kilkudziesięciu latach został skomercjalizowany w niespotykanym dotąd stopniu, w zasadzie nie ma już nic wspólnego z początkowymi ideami sportu, jako elementu osobowego rozwoju (tak sportowców, jak oglądających). Dodanie jeszcze elementu politycznego - bo o to w tym chodzi, niestety - byłoby dla sportu zabójcze.
Opór faszyście Orbanowi można i należy stawiać na forum ONZ, instytucji UE, czy OBWE oraz w działalności bezpośredniej, a nie podświetlając fasadę - co nic nie zmieni, i na nikogo nie wpłynie.