Ostatnio głośno było o wsparciu na Euro 2020 bramkarza reprezentacji Niemiec dla społeczności LGBT.
Manuel Neuer we wszystkich meczach nosił tęczową opaskę kapitana. Z kolei przed meczem z Węgrami organizatorzy chcieli, żeby stadion w Monachium był podświetlony kolorami tęczy, na co jednak nie zgodziła się UEFA.
Teraz gest solidarności z osobami LGBT na Węgrzech zaprezentował
Sebastian Vettel. Kierowca Formuły 1 podczas wyścigu Gran Prix w tym kraju miał na sobie
tęczową koszulkę z napisem "Same love", maseczkę, buty oraz akcent na kasku.
Niemiecki kierowca był tak ubrany również podczas odgrywania hymnu Węgier przed wyścigiem. Według przepisów jest to zabronione, bowiem zgodnie z nimi kierowcy mogą być wtedy ubrani tylko w kombinezon.
Za złamanie przepisów Vettel został upomniany reprymendą.
Słyszałem, że zostałem wezwany przez sędziów, bo nie zdjąłem koszulki do hymnu państwowego. Będę nawet zadowolony, jeśli mnie za to zdyskwalifikują. Niech robią, co chcą. Nie obchodzi mnie to. Chętnie zrobiłbym to jeszcze raz. Zdecydowałem się na ubranie tej koszulki, by wesprzeć ludzi, którzy cierpią
- mówił kierowca.
Ostatecznie Vettel zajął drugie miejsce, jednak został zdyskwalifikowany, ponieważ po zakończeniu wyścigu w jego bolidzie zostało zbyt mało paliwa.

(jg)
Przecież ty też jesteś "ideologia".