Wawrzyk podczas swojego przemówienia przekonywał, że "RPO nie ma swoich poglądów, nie jest rzecznikiem żadnej partii. Rzecznik działa na rzecz obywateli i tak chciałbym wykonywać swój mandat". Powiedział również, iż "punktem odniesienia będą dla mnie obywatele", a to "oznacza to lojalność wyłącznie wobec obywateli, chociaż przy zmianie prawa rzecznik musi współpracować z rządem i parlamentem" - dodał.
Senatorowie i senatorki opozycji nie dali się zwieść zapewnieniom wiceministra sprawiedliwości (bo taką funkcję do tej pory piastuje Wawrzyk). Zgodnie z przepisami, które określają rolę Rzecznika, osoba pełniąca tę funkcję nie może przynależeć do partii politycznej.
Osoby zasiadające w Senacie pytały Wawrzyka o obostrzenia, które wprowadził rząd PiS, a które nie pozwalają na prowadzenie działalności gospodarczej wielu branżom oraz o protesty obywateli i obywatelek w trakcie pandemii. Kandydat na Rzecznik tłumaczył się: "jeśli mówimy o ograniczaniu praw obywatelskich: nie dochodzi do tego dlatego, że rząd chce te prawa ograniczać, ale dlatego, że chce zagwarantować prawo do zdrowia. Mamy tu zderzenie dwóch praw konstytucyjnych".
"Pana wypowiedzi brzmią bardziej jak wypowiedzi ministra, a nie kandydata na rzecznika" - skomentował słowa Wawrzyka senator Aleksander Pociej z PO.
Co ciekawe - pojawiły się podejrzenia, że pisowski kandydat przyszedł do Senatu z dublerami, którzy podpowiadali mu, co ma odpowiadać na zadawane przez polityków i polityczki pytania. Jak wskazuje poseł Artur Dunin, Wawrzyk przyszedł na posiedzenie z tabletem, a jego towarzysze podczas odpowiedzi kandydata cały czas pisali na klawiaturze.
Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy własnego głosu w Internecie. Daliśmy radę przez 24 lata - z Waszą pomocą przetrwamy także ten ciężki okres. Równocześnie utrzymanie takiego projektu jeszcze nigdy nie było tak trudne.
Zobacz jak wspomóc QUEER.PL
Po odrzuceniu kandydata przez Senat cała procedura wyboru Rzecznika Praw Obywatelskich rozpocznie się od nowa. "Jeżeli kolejni kandydaci nie zostaną zaakceptowani przez Senat, to znaczy, że trzeba będzie szukać jakiegoś rozwiązania czasowego, tymczasowego, połowicznego" - komentował w radiowej Trójce szef klubu PiS Ryszard Terlecki.
Jego słowa mogą oznaczać, że partia rządząca może próbować uciekać się do upolitycznionego Trybunału Konstytucyjnego, żeby wybrać tymczasowego RPO, co może stać się pretekstem do zmiany prawa w zakresie działania Rzecznika.
(kb)
Środa, 24.02.2021 Zuzanna Rudzińska-Bluszcz rezygnuje z ubiegania się o urząd RPO, po półrocznej kampanii i odrzucaniu jej przez PiS
Wtorek, 27.10.2020 Jak PiS pluje Polkom i Polakom w twarz: kandydatem na RPO tej partii został Wróblewski, odpowiedzialny za zakaz aborcji
Wtorek, 02.10.2018 Ludwik Dorn o... związkach partnerskich
Poniedziałek, 11.10.2021 Protesty w całej Polski po wyroku TK w sprawie prawa unijnego. Zatrzymany m.in. Franek Broda
Piątek, 09.07.2021 Nowy Rzecznik Praw Obywatelskich wybrany? Kim jest Marcin Wiącek?