Środa, 24.02.2021, Aktualizacja: Środa, 01.04.2026
Zuzanna Rudzińska-Bluszcz rezygnuje z ubiegania się o urząd RPO, po półrocznej kampanii i odrzucaniu jej przez PiS
We wrześniu skończyła się kadencja Adama Bodnara jako Rzecznika Praw Obywatelskich. Wciąż urzędujący RPO był jednym z niewielu naszych sojuszników na wysokich stanowiskach państwowych - otwarcie stawał w obronie osób LGBT przed dyskryminacją, m.in. poprzez zaskarżanie uchwał anty-LGBT przyjmowanych przez samorządy.
Na początku zgłoszona została tylko jedna kandydatka na to stanowisko - Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, która była wspólną kandydatką Lewicy, Koalicji Obywatelskiej i Ruchu Polska 2050 Szymona Hołowni oraz ponad 1200 organizacji pozarządowych. Jest ona prawniczką, za czasów kadencji Bodnara odpowiadała w jego biurze za strategiczne postępowania sądowe.
Jednak jej kandydatura została odrzucona głosami posłów i posłanek PiS aż trzykrotnie. Sama koalicja rządząca dopiero do trzeciego głosowania zgłosiła swojego kandydata - Piotra Wawrzyka. Wtedy też zgłoszono innego kandydata Roberta Gwiazdowskiego, którego popierały połączone siły Konfederacji, PSL i Kukiz'15.
Sejm przegłosował kandydaturę Wawrzyka, którą odrzucił jednak senat, gdzie większość ma opozycja. Tym samym Bodnar już prawie od pół roku po zakończeniu swojej kadencji wciąż sprawuje stanowisko RPO. Wydaje się, że wybór osoby na ten urząd utknął w martwym punkcie.
W tej sytuacji Rudzińska-Bluszcz zdecydowała, że nie będzie już kandydować na stanowisko RPO. Wczoraj opublikowała na swoim Facebooku nagranie, w którym tłumaczy powody takiej decyzji i już w tytule filmu przyznaje, iż nie była ona łatwa.
"Skala lekceważenia, demonstracyjnej pogardy dla tego urzędu ze strony większości parlamentarnej pokazuje, że chodzi nie o wybór człowieka, który pomoże nam, obywatelom, w sporach z państwem, ale o kogoś, kto przyklepie każdą decyzję władzy, jak to jest z Trybunałem Konstytucyjnym" - tłumaczy Rudzińska-Bluszcz.Prawniczka dodaje: "Nie chcę brać udziału w teatrze, jaki robi się z wyboru jednego z najważniejszych urzędników w państwie. Pragnę zapewnić, że gdyby w przyszłości zmieniła się koncepcja wyboru osoby na to stanowisko swoich partyjnych kolegów, wybór oparty na merytoryce i doświadczeniu, będę czekać i będę gotowa".(jg)
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT