W sierpniu, po akcji Stop Bzdrudom z wieszaniem tęczowych flag na warszawskich pomnikach, na pomniku Chrystusa pod kościołem św. Krzyża
symbol osób LGBT zawisł ponownie wraz z napisem "Solidarnie z prześladowanymi" za sprawą prof. Magdaleny Pecul-Kudelskiej z Uniwersytetu Warszawskiego.
Teraz, jak informują Obywatele RP, których działaczką jest profesorka, Pecul-Kudelska otrzymała zawiadomienie, że został przeciwko niej skierowany akt oskarżenia z artykułu dotyczącego obrazy uczuć religijnych poprzez publiczne znieważenie przedmiotu czci religijnej lub miejsca przeznaczonego do publicznego wykonywania obrzędów religijnych.
"Nikt nie zamierzał mnie zatrzymywać, już nie mówiąc o zakuwaniu w kajdanki i przetrzymywaniu przez 48 godzin. To jest najwyraźniej traktowanie zarezerwowane dla tych, którzy nie są heteronormatywnymi paniami profesor w średnim wieku" - pisała o swojej akcji naukowczyni.
(jg)
A 90% naszego społeczeństwa przyznaje się do katolicyzmu i uważa go za pozytywny. A pewnie większość naszego społeczeństwa uznałoby zbrodniczy komunizm jako najbardziej szkodliwą ideologię.
Analogicznie profanacja symboli narodowych jest karalna. Są rzeczy szczególnie ważne dla większości społeczeństwa i wartości wynikające z tych rzeczy są szczególnie chronione .Jeżeli ktoś Cię zwyzywa i poczujesz się urażony, to oczywistym jest, że powinien się tym zająć sąd. Smarowanie wulgarnych napisów na kościołach czy wieszanie czegokolwiek na figurach religijnych jest dewastacją i chuligaństwem i jest też prowokacyjną profanacją, bo ci sprawcy wiedzą jakie znaczenie dla osób religijnych ma świątynia czy figury religijne i dewastując je wiedzą co robią.
Chrześcijaństwo jest najbardziej szkodliwą ideologią na tym świecie, do tego stopnia że nawet konserwy trzymające się zdala od religii są przesiąknięci tymi ściekami. Uważam że żadna religia nie powinna być chroniona, to ludzie powinni być chronieni przed religią.
Analogicznie profanacja symboli narodowych jest karalna. Są rzeczy szczególnie ważne dla większości społeczeństwa i wartości wynikające z tych rzeczy są szczególnie chronione .Jeżeli ktoś Cię zwyzywa i poczujesz się urażony, to oczywistym jest, że powinien się tym zająć sąd. Smarowanie wulgarnych napisów na kościołach czy wieszanie czegokolwiek na figurach religijnych jest dewastacją i chuligaństwem i jest też prowokacyjną profanacją, bo ci sprawcy wiedzą jakie znaczenie dla osób religijnych ma świątynia czy figury religijne i dewastując je wiedzą co robią.
Profanacja kościoła czy figury Chrystusa jest obrazą uczuć religijnych katolików - to chyba oczywiste.
“Profanacja” czegokolwiek to kolejny termin ze słownika religijnej indoktrynacji który nie ma miejsca w prawie państwa świeckiego. Możemy mówić o chuligaństwie lub niszczeniu czyjegoś mienia.. i to są czyny karalne.. a nie „profanacja” . Tu z kolei mówimy o wywieszaniu znaku równości na bramach budynku w którym odczłowiecza się całe grupy ludzi - i czyjeś „uczucia religijne” są urażone? Karanie za to ze ktoś jest urażony??? Naprawdę?? Ci sami urażeni wołają „pedały do gazu” i to jest jak najbardzej ok.. bo nie uraza „konkretnych osób” ? Uczucia powinno się mieć w stosunku do ludzi.. żyjących.. sąsiadów.. rodziny.. przyjaciół.. a nie „religijne”
Profanacja kościoła czy figury Chrystusa jest obrazą uczuć religijnych katolików - to chyba oczywiste.
"obraza uczuc religijnych" to jakis abstrakcyjny oksymoron, wprowadzony w wyniku promocji ideologi katolickiej przez grupy lobbinngu religijnego na ustawodawstwo panstwowe - konczac tym samym swieckosc tego panstwa.