Obywatele RP zorganizowali akcję
wieszania tęczowych flag w Warszawie, wzdłuż traktu królewskiego, a także przed budynkami władz w innych polskich miastach - Łodzi, Bydgoszczy i Wrocławiu. Akcja miała na celu okazanie solidarności z osobami LGBT w Polsce, które są obecnie narażone na homofobię ze strony naszego rządu.
"Akcja ma być gestem solidarności z nieheteronormatywnymi Polkami i Polakami, a zarazem
przypomnieniem władzom samorządowym, że do ich obowiązków należy dbałość o dobrostan również tych osób. (...) Akcja jest też elementem poparcia dla petycji wystosowanych w tym celu do prezydentów polskich miast, a w Warszawie upomnieniem się o przestrzeganie uzgodnień z tzw. Karty LGBTQ+" – powiedział Igor Isajew z grupy Obywatele RP.
Dodatkowo, w Warszawie organizatorzy chcieli poprzez wydarzenie wyrazić
poparcie dla petycji o zawieszenie tęczowych flag wzdłuż Traktu Królewskiego, na co nie wyraził zgody prezydent miasta Rafał Trzaskowski. Mimo że obok polskich flag wiszą tam także papieskie, tłumaczono, że te tęczowe są "światopoglądowe".
"Tu nie chodzi o powieszenie kawałka kolorowego materiału. Chodzi o jawne zademonstrowanie solidarności z ludźmi, na których teraz koalicja rządząca urządziła regularną nagonkę.
My sobie nie możemy pozwolić jako społeczeństwo na to, żeby ze strony opozycji jakkolwiek rozumianej na tą nagonkę nie było odpowiedzi, bo to się skończy dla nas fatalnie" - mówiła na początku akcji przedstawicielka Obywateli RP, Magdalena Pecul-Kudelska.
(jg)
No papieskie nie, bo reprezentuja watykanczykow, to jest ludzi, ktorzy dbaja o interesy kosciola i o to by pedofilia w kosciele kwitla, natomiast teczowa reprezentuje interesy Polek i Polakow ze spolecznosci LGBT, a to jest sprzeczne z nauczaniem kosciola pedofilskiego, wiec ta flaga to ideologia, profanacja naszej świeNtej wiary i sradycji ruchania maloletnich przez watykanskich pedofilow.
Skoro religijne flagi nie są swiatpogladowe to może petycja o zawieszenie pentagramów albo symboli kościoła rodzimowierczego (ręce boga)?
Ja głosowałam tylko w drugiej turze ze względu że nie jest z PiSu. To jedyna jego zaleta. Poważnie w kontekście kraju brałam pod uwagę tylko Bierdonia, a osobiście za jego poglądami nie przepadałam, jedyne co mnie obchodziło w tej elekcji to sytuacja osób LGBT.
Trudno oczekiwać od niego czegokolwiek innego kiedy jego wsparcie skończyło się po podpisaniu karty praw i pójściu na marsz równości. Ja chcę kogoś kogo faktycznie obchodzą te kwestie, beż żadnych ale. Z tego co widzę, najłatwiej taką osobę znaleźć wśród osób LGBT a nie sojuszników.
Nie ma żadnych sojuszników...
Ja głosowałam tylko w drugiej turze ze względu że nie jest z PiSu. To jedyna jego zaleta. Poważnie w kontekście kraju brałam pod uwagę tylko Bierdonia, a osobiście za jego poglądami nie przepadałam, jedyne co mnie obchodziło w tej elekcji to sytuacja osób LGBT.
Trudno oczekiwać od niego czegokolwiek innego kiedy jego wsparcie skończyło się po podpisaniu karty praw i pójściu na marsz równości. Ja chcę kogoś kogo faktycznie obchodzą te kwestie, beż żadnych ale. Z tego co widzę, najłatwiej taką osobę znaleźć wśród osób LGBT a nie sojuszników.