W Sierpcu miało miejsce spotkanie łączące dwa różne światy.
Do rolników tam mieszkających przyjechały osoby LGBT z Warszawy i Łodzi, w sumie 5 osób, geje i lesbijki. W rozmowie z Gazetą Wyborczą Daniel Rycharski, autor projektu "Opieka rodzinna", opowiada o jego szczegółach.
Rycharski wspomina, jak pomyślał,
czy dwie grupy społeczne zmęczone różnymi wydarzeniami w Polsce, nie mogą sobie wzajemnie pomóc. "Turnus" osób LGBT na wsi rozpoczął się zaraz po aresztowaniu Margot i związanych z nim zamieszkach. Sam pomysł narodził się w jego głowie w zeszłym roku, kiedy podróżując po górskich terenach Francji, spotkał rolników pomagających uchodźcom.
"Odwiedziłem 30 gospodarstw. Tylko z dwóch zostałem przepędzony, a w pozostałych prowadziłem bardzo ciekawe rozmowy.
Rolnicy byli zaciekawieni, dopytywali o szczegóły. 10 z nich wstępnie się zgodziło, mówili o tym, że nigdy nie spotkali osoby LGBT i podoba im się pomysł łączenia tych światów. Połowa z nich odmówiła z przyczyn praktycznych" - mówi Rycharski o rolnikach, z którymi się spotykał.
Osoby LGBT i rolnicy spędzali ze sobą całe dnie, wspólnie pracowali w gospodarstwie. Goście pomagali przy zwierzętach i w innych pracach, a także po prostu odpoczywali, chodzili do lasu, zwiedzali okolicę i poznawali rodziny swych gospodarzy i ich sąsiadów.
Inicjator akcji opowiedział też o reakcji rolników: "Ciekawym przykładem jest gospodarstwo agroturystyczne Renaty i Wojtka, ciepłych przemiłych osób, w którym nocowaliśmy. Prowadzi je konserwatywna rodzina, związana z Kościołem. Pierwszy raz pod swoim dachem gościli lesbijki i gejów. Na koniec mówili niesamowicie pozytywne rzeczy: że osoby LGBT, które gościli, są takie same jak inni ludzie. Są przemiłymi, fantastycznymi osobami, nie mogą nic o nich złego powiedzieć. A uprzedzenia są nieprawdziwe.
Wesprzyj Queer.pl - najstarszy portal LGBT w Europie
Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy własnego głosu w Internecie. Daliśmy radę przez 24 lata - z Waszą pomocą przetrwamy także ten ciężki okres. Równocześnie utrzymanie takiego projektu jeszcze nigdy nie było tak trudne.
Zobacz jak wspomóc QUEER.PL
Inni rolnicy mówili to samo. Jeden z pijanych sąsiadów zaczął atakować jednego z chłopaków, wyśmiewali się z niego. Rolniczka Ewa broniła go. Mówiła, że nie pozwoli go dyskryminować. Wcześniej nie była jakoś szczególnie przeciwna LGBT, ale dopiero teraz, kiedy pierwszy raz w życiu miała kontakt z gejem, zrozumiała, że przekaz w telewizji publicznej na ich temat jest kłamstwem. Pani Anita powiedziała, że jej gość „stał się jednym z nas”. Przez kilka dni był traktowany jak rodzina. Do tego stopnia, że w przyszłym roku chcą przyjąć dwie osoby."
Na koniec Rycharski mówi również o tym, że wieś i ludzie tam mieszkający są często źle oceniani przez "miastowych". Oczywiście, istnieje tam homofobia i po to właśnie m.in. zainicjował tę akcję, żeby leczyć z niej wieś.
Widzi też szansę na kontynuację projektu w innych miejscach.
(jg)
OK. To idź na rozmowy w sprawie tego sojuszu. Z niecierpliwością czekam na relację.
Gadać można z każdym. Ale nie z każdym i nie w każdej sytuacji się da dojść do porozumienia.
Twój pomysł jest oderwany od rzeczywistości, bo sama idea "wspólny wróg łączy" to za mało, bo:
-po pierwsze raczej większość rolników nie chce naszego "wsparcia";
-po drugie raczej większość LGBT jest za 5 dla zwierząt.
Jeden z liderów sprzeciwu wobec 5 dla zwierząt, futerkowiec Szczepan Wójcik, jest moooocnoooo antyLGBT:
https://swiatrolnika.info/szczepan-wojcik-norki-lgbt
https://swiatrolnika.info/szczepan-wojcik-lgbt
Nawet na tym portalu o tym było:
https://queer.pl/news/204762/czy-ideologia-lgbt-zagraza-polskiemu-rolnictwu-kuriozalna-rozmowa-z-przedstawicielem-instytutu-gospodarki-rolnej
Nadal nie widzę problemu z tymczasowym sojuszem pod hasłem "jebać PiS".
Kto napisał, że ma gdzieś rolników?
A ktoś musiał?
Padły tu słowa że ktoś" ma gdzieś logikę rolników" I możemy tu dewagować co autor mial na myśli a czego nie miał , wiec mój komentarz, dotyczył ogólnie moich przemyśleń że jeśli ktoś myśli że ma gdzieś rolników (nie logikę rolników)to może sie zdziwić w sklepie "Jeśli ktoś " to nie było odniesienie do konkretnych osób wpisowiczów tylko do moich spostrzeżeń że wszyscy zjadacze czegokolwiek jednak sa zależni od rolnictwa.
Ok. Skoro o to chodzi, to ja też mogę pisać oczywiste oczywistości. Mógłbym napisać wypracowania (ale nie napiszę bo mi się nie chce) jak to ważny zawód jest pielęgniarki, lekarki, nauczyciela czy śmieciarza. Jak to jesteśmy uzależnieni od usług wykonywanych przez te zawody, a ich brak byłby dokuczliwy. Tylko co to ma w tym momencie na celu? Tobie się wydało, że ktoś pomyślał (bo nie napisał) coś niewłaściwego o rolnikach, więc poczułaś się w obowiązku do porozstawiania potencjalnych zbrodniomyślicieli po kątach i zaserwować im umoralniające kazanie?
Zatem zachecam do pisania oczywistych oczywistości lub nie pisania,ich wcale (jak Ci sie nie chce)
Gratuluje terii I hiotez o tym co ja "poczułam" niesamowite że jeszcze poczułam że mam władze lub intencje "rozstawiania kogoś" I jeszcze potrafię "serwować" no mega dużo dziwności tylko że żadna nie ma pokrycia z rzeczywistością ani moją intencją , równie dobrze ja mogę wchodzić w polemikę co Ty wg mnie "poczuleś", w podobnym tonie ale nie o to w tym wszystkim chodzi. I nie mam zamiaru pisać o tym co Ty poczułeś. Wypowiedziałam się, jeśli to dla Ciebie oczywiata oczywistość to ok.
Kto napisał, że ma gdzieś rolników?
A ktoś musiał?
Padły tu słowa że ktoś" ma gdzieś logikę rolników" I możemy tu dewagować co autor mial na myśli a czego nie miał , wiec mój komentarz, dotyczył ogólnie moich przemyśleń że jeśli ktoś myśli że ma gdzieś rolników (nie logikę rolników)to może sie zdziwić w sklepie "Jeśli ktoś " to nie było odniesienie do konkretnych osób wpisowiczów tylko do moich spostrzeżeń że wszyscy zjadacze czegokolwiek jednak sa zależni od rolnictwa.
Ok. Skoro o to chodzi, to ja też mogę pisać oczywiste oczywistości. Mógłbym napisać wypracowania (ale nie napiszę bo mi się nie chce) jak to ważny zawód jest pielęgniarki, lekarki, nauczyciela czy śmieciarza. Jak to jesteśmy uzależnieni od usług wykonywanych przez te zawody, a ich brak byłby dokuczliwy. Tylko co to ma w tym momencie na celu? Tobie się wydało, że ktoś pomyślał (bo nie napisał) coś niewłaściwego o rolnikach, więc poczułaś się w obowiązku do porozstawiania potencjalnych zbrodniomyślicieli po kątach i zaserwować im umoralniające kazanie?
Kto napisał, że ma gdzieś rolników?
A ktoś musiał?
Padły tu słowa że ktoś" ma gdzieś logikę rolników" I możemy tu dewagować co autor mial na myśli a czego nie miał , wiec mój komentarz, dotyczył ogólnie moich przemyśleń że jeśli ktoś myśli że ma gdzieś rolników (nie logikę rolników)to może sie zdziwić w sklepie "Jeśli ktoś " to nie było odniesienie do konkretnych osób wpisowiczów tylko do moich spostrzeżeń że wszyscy zjadacze czegokolwiek jednak sa zależni od rolnictwa.
Kto napisał, że ma gdzieś rolników?
Gadać można z każdym. Ale nie z każdym i nie w każdej sytuacji się da dojść do porozumienia.
Twój pomysł jest oderwany od rzeczywistości, bo sama idea "wspólny wróg łączy" to za mało, bo:
-po pierwsze raczej większość rolników nie chce naszego "wsparcia";
-po drugie raczej większość LGBT jest za 5 dla zwierząt.
Jeden z liderów sprzeciwu wobec 5 dla zwierząt, futerkowiec Szczepan Wójcik, jest moooocnoooo antyLGBT:
https://swiatrolnika.info/szczepan-wojcik-norki-lgbt
https://swiatrolnika.info/szczepan-wojcik-lgbt
Nawet na tym portalu o tym było:
https://queer.pl/news/204762/czy-ideologia-lgbt-zagraza-polskiemu-rolnictwu-kuriozalna-rozmowa-z-przedstawicielem-instytutu-gospodarki-rolnej
I uważasz, że tzw 5 dla zwierząt może zbliżyć rolników i LGBT?
Jesteś bardziej naiwna od dziadzia Czarusia, który postulował sojusz gejowsko-górniczy, bo się zachwycił takim jednym filmem.
Ciekawe jakich transparentów się spodziewasz. "Tak dla łańcuchów dla psów i dla małżeństw dla gejów"? "Ubój rytualny i tranzycja, wspólna sprawa"? "Każda lesbijka ma prawo do sukni ślubnej z norek"?
Mam głęboko gdzieś logikę rolników. Chodzi o to że jest wspólny wróg i warto by było, żeby wyglądał źle. Chodzi o tymczasowy sojusz aż problem nie będzie rozwiązany.
I uważasz, że tzw 5 dla zwierząt może zbliżyć rolników i LGBT?
Jesteś bardziej naiwna od dziadzia Czarusia, który postulował sojusz gejowsko-górniczy, bo się zachwycił takim jednym filmem.
Ciekawe jakich transparentów się spodziewasz. "Tak dla łańcuchów dla psów i dla małżeństw dla gejów"? "Ubój rytualny i tranzycja, wspólna sprawa"? "Każda lesbijka ma prawo do sukni ślubnej z norek"?