Tęczowi Społecznicy są grupą działającą w Łodzi, która zrzesza osoby LGBT i ich sojuszników. Społeczność ta wspólnie niesie pomoc potrzebującym, bezdomnym, wykluczonym - nie tylko osobom nieheteronormatywnym. Dodatkowo, grupa prowadzi działalność edukacyjną dotyczącą społeczności LGBT i jej praw.
Przedstawiciele Tęczowych Społeczników,
Mariusz Ławnik i Piotr Dawid, udzielili wywiadu Gazecie Wyborczej, w którym opowiadają o swojej działalności, o ludziach, których spotykają i pomagają na co dzień, a także
o homofobii i o tym, co zmieniło się po ostatnich wyborach prezydenckich w Polsce."
Ludziom udzieliła się już ta atmosfera nienawiści. Moja prawicowa nauczycielka z lat szkolnych, z którą zawsze mogłem porozmawiać, choć jesteśmy tak różni, też zaczyna mówić, że niepotrzebnie i za dużo mówimy o prawach osób LGBT. Do niedawna spotykałem się z postawami "nie popieram, ale walczyć z wami nie będę".
Teraz widzę, że jest rzeczywisty podział na tych, którzy są mocno na "tak" i mocno na "nie". To, co się dzieje w mediach społecznościowych, jest niepokojące. Coraz więcej jest nienawistnych komentarzy, postów" - mówi Mariusz Ławnik.
Aktywiści odnoszą się do słów Kingi Dudy, twierdząc, że nie są w stanie uwierzyć w szczerość jej wypowiedzi, oraz do działalności Telewizji Polskiej i Trwam i jej wpływie na wzrost homofobii w społeczeństwie.
Podkreślają, że osobiście nie przejmują się, jak ktoś krzyczy w ich stronę (a zdarza się to nawet podczas ich pracy, np. rozdawania jedzenia bezdomnym)
"jebać pedałów", lecz zdają sobie sprawę, że jako aktywiści są na to bardziej odporni.
"Psychoterapeuta, z którym współpracuję, ma od wyborów kilka razy więcej pacjentów LGBT.
Ludzie nie wytrzymują, nie wiedzą, co ze sobą zrobić, bo ostatnia kampania wyborcza rozbudziła postawy homofobiczne, niestety - również w rodzinach" - mówi Piotr Dawid. "Ostatnio odebrałem telefon w sprawie chłopaka z Lublina z pytaniem, czy będziemy w stanie go przyjąć. To osoba transpłciowa w trakcie terapii hormonalnej.
Matka wyrzuciła go z domu, przygarnęła go obca kobieta. Takich spraw jest tak wiele, że myślę o wynajęciu kolejnego pokoju interwencyjnego" - dodaje Mariusz.
Działacze Tęczowych Społeczników przyznają, że mimo bycia optymistami nie potrafią obecnie pozytywnie patrzeć w przyszłość. Sami nie zamierzają wyjeżdżać z Polski, mówią, że za dużo serca, sił i energii włożyli już w swoją działalność, jednak
doskonale rozumieją strach innych osób LGBT i związanej z nim chęci wyjazdu z kraju. Dodają również, że trochę obwiniają Lewicę za czas, w którym złożyli projekt ustawy o równości małżeńskiej, bo według nich nie był on odpowiedni.
"
To to kiełbasa wyborcza, pusta obietnica, która i tak nie zostanie zrealizowana, a tylko może nas pogrążyć. I że to podsyci tę nienawiść, która i tak się na nas wylewała. I to faktycznie rozwścieczyło wielu ludzi o prawicowych poglądach. Koło znów zaczęło się nakręcać" - mówi Piotr.
Wesprzyj Queer.pl - najstarszy portal LGBT w Europie
Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy własnego głosu w Internecie. Daliśmy radę przez 24 lata - z Waszą pomocą przetrwamy także ten ciężki okres. Równocześnie utrzymanie takiego projektu jeszcze nigdy nie było tak trudne.
Zobacz jak wspomóc QUEER.PL Już dzisiaj w Łodzi odbędzie się jedno z wydarzeń organizowanych przez Tęczowych Społeczników
„Tęczowe Grillowanie na Jubileuszowe w Łodzi Świętowanie”. Impreza odbywa się w pasażu Schillera z okazji urodzin miasta."Z okazji urodzin Łodzi będziemy rozdawać posiłki, ale urządzamy też w pasażu Schillera panel dyskusyjny na temat społeczności LGBT, będzie ks. prof. Marek Uglosz, posłanka Hanna Gill-Piątek, pastor Davide Carbonaro" - zapowiada Mariusz Ławnik. I dodaje: "W zasadzie każdej naszej akcji przyświeca myśl "Niech nas zobaczą od takiej zwyczajnej strony". Bo osoby LGBT muszą pokazywać, że są normalnymi, zwykłymi ludźmi. I mam nadzieję, że w ten sposób właśnie, pokazując normalność, uda się powoli Polaków jednoczyć".
(jg)
Z całym szacunkiem, ale zdecydowanie się nie zgadzam. Co więcej, uważam, że takie "służalcze" podejście jest właśnie szkodliwe dla nas. Dla wielu czas NIGDY nie będzie odpowiedni. A tak naprawdę każdy czas jest odpowiedni bo równość małżeńska jest prawem, które się nam należy a którego nas pozbawiono. ILE jeszcze mamy czekać na "odpowiedni" moment? Dlaczego ciągle usprawiedliwiamy jawną dyskryminację tym, że "społeczeństwo nie jest gotowe"?
Pełen szacunek, poparcie i pozdrowienia!
Strasznie opresyjna postawa. Muszę pokazywać, że jestem normalny? A jeśli nie jestem? To wtedy zasługuję na nienawiść?
Z całym szacunkiem, ale zdecydowanie się nie zgadzam. Co więcej, uważam, że takie "służalcze" podejście jest właśnie szkodliwe dla nas. Dla wielu czas NIGDY nie będzie odpowiedni. A tak naprawdę każdy czas jest odpowiedni bo równość małżeńska jest prawem, które się nam należy a którego nas pozbawiono. ILE jeszcze mamy czekać na "odpowiedni" moment? Dlaczego ciągle usprawiedliwiamy jawną dyskryminację tym, że "społeczeństwo nie jest gotowe"?