Komisja ds. Petycji w Sejmie zajmuje się rozpatrywaniem pism, petycji i projektów uchwał, które do niej trafiają, a następnie ich oceną, a na jej podstawie - akceptacją lub odrzuceniem projektu. Obecnie w skład komisji wchodzi 14 osób - to jedna z najmniejszych w polskim parlamencie. Połowa jej członków to posłowie z PiS.
Do Komisji trafił projekt, który dotychczasowe przepisy wzbogaca o nowe przesłanki, wedle których karalna byłaby dyskryminacja i znieważenie ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową.
"Przewiduje on zmianę w art. 257 kodeksu karnego, który obecnie zakazuje publicznego znieważania grupy ludności albo poszczególnej osoby z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu bezwyznaniowości. Grozi za to do trzech lat więzienia, a po proponowanej przez komisję zmianie, sankcja wzrosłaby do pięciu lat.
Do treści artykułu zostałyby zaś dopisane nowe przesłanki: płeć, wiek, niepełnosprawność, tożsamość płciowa i orientacja seksualna" - czytamy w "Rzeczpospolitej".
Poparcie dla tego projektu jest... zaskakujące. Przy dotychczasowej narracji obozu rządzącego wydaje się wręcz niemożliwe. Niemniej, jak wskazuje "Rzeczpospolita", Komisja debatowała nad tym problemem nie pierwszy raz. Propozycja projektu została przedstawiona przez doradcę Komisji, a jej przewodniczący,
Sławomir Piechota z KO, po braku sprzeciwu członków i członkiń uznał, że projekt przejdzie do dalszych prac.
"Jak się nie rozmawia na poziomie zadęcia ideologicznego, lecz rzeczywistych mechanizmów pomocy prawnej, można dojść do takiego właśnie konsensusu" - komentował Piechota dla dziennika.
"Uważam, że dotychczasowe brzmienie artykułu jest wystarczające, ale petycje w jego sprawie są ponawiane w naszej komisji. Dlatego uznaliśmy, że powinna się wypowiedzieć Komisja Sprawiedliwości" - dodaje poseł PiS, Grzegorz Wojciechowski.
Wesprzyj Queer.pl - najstarszy portal LGBT w Europie
Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy własnego głosu w Internecie. Daliśmy radę przez 24 lata - z Waszą pomocą przetrwamy także ten ciężki okres. Równocześnie utrzymanie takiego projektu jeszcze nigdy nie było tak trudne.
Zobacz jak wspomóc QUEER.PL
Na decyzję Komisji ds. Petycji szybko zareagował poseł Solidarnej Polski, wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta. "
Ministerstwo Sprawiedliwości jest zdecydowanie przeciw temu projektowi. Proponuje on narzędzie do karania osób, które krytykują neomarksistowską ideologię gender. Przepisy narzucają siłowe wymuszenie tzw. poprawności politycznej wobec osób, którym bliskie są wartości chrześcijańskie" - napisał na Twitterze.
(kb)
Jeśli ogarniają jak źle jest, to tymczasowy sojusz może zadziałać. Wróg mojego wroga jest moim przyjacielem i tak dalej.
Co do "5 dla zwierząt" to ja nie popieram wylewania dziecka z kompielą. Oczywiście jestem przeciwko PiSowi z wielu względów i NIC NIGDY tego nie zmieni. Ale jeśli przegłosują ustawę o ochronie zwierząt to protestować nie będę, mimo że nie wierzę w ich dobre serduszka i wiem, że za tą ustawą stoją zapewne jakieś porachunki i interesy. Widziałam wystarczająco dużo filmów z ferm futerkowych i rzeźni żeby akurat w tym wypadku uznać, że cel uświęca środki.
UwU~:
Strzelam że jeśli by weszło to by było tak wspaniale przemyślane jak wspomniana ustawa, doprowadziło by do tego że kolejna grupa wyborców zacznie protestować przeciwko rządowi. Sama zastanawiam się czy nie powinno być jakiegoś sojuszu między osobami LGBT i rolnikami ze względu na wspólnego wroga.
Strzelam że jeśli by weszło to by było tak wspaniale przemyślane jak wspomniana ustawa, doprowadziło by do tego że kolejna grupa wyborców zacznie protestować przeciwko rządowi. Sama zastanawiam się czy nie powinno być jakiegoś sojuszu między osobami LGBT i rolnikami ze względu na wspólnego wroga.