Krzysztof Śmiszek z opóźnieniem otrzymał odpowiedź Ministerstwa Sprawiedliwości na interpelację złożoną 18 listopada 2019 roku. Chodziło o wprowadzenie zmian w kodeksie karnym zgodnie z przyjętą przez polski rząd rekomendacją Rady Praw Człowieka ONZ i zawarcie w nim przestępstw motywowanych homofobią i transfobią. Rząd nie zamierza takich zmian wprowadzać.
W listopadzie zeszłego roku poseł Lewicy
Krzysztof Śmiszek złożył interpelację "
w sprawie konieczności wykonania przyjętej przez rząd rekomendacji Rady Praw Człowieka ONZ dotyczącej nowelizacji Kodeksu karnego w kierunku penalizacji przestępstw z nienawiści". Chodziło o wprowadzenie do kodeksu karnego przestępstw powodowanych homofobią i transfobią. Teraz - po prawie dwóch miesiącach - Śmiszek dostał odpowiedź.
W swojej interpelacji Śmiszek zwracając się do ministra sprawiedliwości pisał: "W 2017 r. odbyła się sesja Rady Praw Człowieka ONZ w Genewie w ramach procedury Powszechnego Przeglądu Okresowego (
Universal Periodic Review).
Polski rząd przyjął jedną z rekomendacji Rady dotyczącą rozszerzenie katalogu przesłanek przestępstw z nienawiści również na te, które motywowane są orientacją seksualną, tożsamością płciową oraz płcią ofiary".
Poseł pytał: "Jak przedstawia się stan prac dotyczących tej zmiany oraz czy przyjęty został jakikolwiek harmonogram prac legislacyjnych w związku z koniecznością dokonania nowelizacji obowiązujących przepisów karnych? Czy Ministerstwo Sprawiedliwości planuje przeprowadzenie konsultacji społecznych w zakresie ww. nowelizacji Kodeksu karnego z przedstawicielami eksperckich organizacji pozarządowych działających w obszarze praw człowieka i przeciwdziałania dyskryminacji?".
Na odpowiedź na interpelację poselską adresat ma
21 dni. Interpelacja Śmiszka wpłynęła
18 listopada 2019 roku, a odpowiedź otrzymał...
8 stycznia 2020 roku.
W odpowiedzi zawarto: "Zwalczanie różnych przejawów dyskryminacji, w tym także opartej o takie przesłanki jak tożsamość płciowa, czy orientacja seksualna bezsprzecznie stanowi jeden z celów prawa karnego. Należy jednak stwierdzić, że
aktualnie występująca w tym obszarze ochrona jest całkowicie wystarczająca, w związku z czym brak jest przesłanek do podejmowania działań legislacyjnych zmierzających do dalszej penalizacji zjawiska".
Ministerstwo Sprawiedliwości przyznało, że
nie prowadzi prac legislacyjnych dotyczących wprowadzenia do kodeksu karnego jakichkolwiek nowych przesłanek dyskryminacyjnych.
Interpelację Krzysztofa Śmiszka możecie przeczytać
tutaj, a całą odpowiedź Ministerstwa Sprawiedliwości
tutaj.
(ab)
Kłamali z tymi rekomendacjami