Wokół Disney'owskiej, filmowej wersji "Mulan", kontrowersje pojawiają się od samego początku. Jeszcze w 2019 r.
odtwórczyni tytułowej roli Liu Yifei na swoim profilu w medium społecznościowym Weibo, opublikowała wpis, w którym poparła brutalną pacyfikację obywateli i obywatelek przez policję, podczas zamieszek w Hongkongu, przeciwko nowelizacji prawa, która umożliwiłaby ekstradycję ludzi do Chińskiej Republiki Ludowej.
Disney został również skrytykowany za kręcenie filmu w
w obszarze Xinjiang, gdzie chińskie władze łamią prawa człowieka. W tej części kraju znajdują się przymusowe obozy reedukacyjne, przeznaczone dla społeczności Ujgurów, grupy etnicznej tureckiego pochodzenia, prześladowanej przez Chiny między innymi za wyznawanie Islamu.Polski oddział Disney'a zaczyna powielać niechlubne działania, podejmowane przez światową markę, która w swojej historii ma długą tradycję homofobii i rasizmu.
W marcu pisaliśmy o cenzurze filmu "Naprzód", w którym policjantka miała być pierwszą postacią - wciąż jednak marginalną, o której orientacji dowiadujemy się z dialogu
. Niestety w polskiej wersji filmu, podobnie jak w tej rosyjskiej, bohaterka nie mówi o swojej dziewczynie, a o partnerze.
Tym razem Disney Polska polubiło komentarz na swoim profilu facebookowym, w którym internautka pisze, że "
bardzo miło obejrzeć film, w którym nie ma wepchanych na siłę murzynów i lgbt". Firma zostawiła przy tym wpisie serduszko.
Agencja WebTalk, która zajmuje się moderacją kanału Disney Polska, wystosowała oświadczenie w tej sprawie. Michał Dunin, prezes zarządu, informuje, że "odpowiedź, która się pojawiła w żaden sposób nie wyraża poglądów The Walt Disney Company ani agencji WebTalk i wynika jedynie z zaniedbania pracownika naszej agencji, który nie zapoznał się z całością wpisu i zignorował procedury wewnątrzfirmowe".
Agencja zobowiązała się także do przekazania 50 tys. złotych na rzecz Kampanii Przeciw Homofobii.
(kb)
Można powiedzieć kontrowersyjny fragment dyskryminujący mniejszość ( acz nic tam dyskryminującego nie widzę) to nie, homofobiczne. Dramat się stał i wielka kampania ratująca wizerunek... Co mają pomyśleć zwykli ludzie czytający takie brednie? ( nie mówię o newsie na tym portalu, tylko te oświadczenia z przeprosinami i nawiązkami niczym jakby przestępstwo popełnili). Pozdrawiam.
O boże straszne, i gdzie tu niby jest rasizm? Taka prawda - w imię pieprzonej poprawności wpychają co się da :D
Nie chciałbym teraz być w skórze tego pracownika :/
Racja
Paranoja
Na dodatek, Disney swoim lobbyingiem aktywnie niszczy prawa autorskie i domenę publiczną, to dla mnie wystarczający powód żeby ich bojkotować (no może do momentu kiedy trafię na koszulkę z Puchatkiem).
Nie mniej w tej sytuacji wina jest po stronie agencji WebTalk.
Mogę się też podzielić informacjami zza kulis. Oświadczenie prezesa agencji to jedna wielka bujda, a pisane jest przez moją znajomą PR Manager. To co zaprezentowała agencja to zwykłe damage control. SM Manager w WebTalk bardzo jawnie i przy wielu okazjach mówił co myśli o LGBTQ, ale nikt w firmie nie reagował. Pytanie czy zostanie zwolniony, bo decyzja jeszcze nie zapadała.
Swoją drogą nieźle się dobrali. Homofobiczna firma wynajęła homofobiczną agencję.
Nie chciałbym teraz być w skórze tego pracownika :/