Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Miejsca Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Tematy Marsze Równości 2026 "Pillion" w kinach Wyrok TSUE Związki partnerskie Kino LGBT
Środa, 06.05.2020 11:34

Czuchnowski: konsultowałem tekst o Zaradkiewiczu z osobami z kręgu KPH

Podziel się Tweetnij Skomentuj (7)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (7)

"Nikt z obecnego zespołu pracowniczego nie czytał tekstu przed jego publikacją" - dementuje KPH

Wojciech Czuchnowski w komentarzu odnośnie sprawy outingu Kamila Zaradkiewicza stwierdził, że jest wyjątkowo "wyczulony na te kwestie", a przed publikacją tekstu w "Gazecie Wyborczej", w którym została ujawniona homoseksualność pierwszego prezesa Sądu Najwyższego, skonsultował go z osobami z kręgu KPH. Organizacja dementuje. W oświadczeniu napisano, że nikt z obecnych pracowników nie czytał artykułu przed jego publikacją, a do sprawy outingu KPH "odnosi się krytycznie".

Kilka dni temu na łamach "Gazety Wyborczej" w tekście Wojciecha Czuchnowskiego i Justyny Dobrosz-Oracz pt. "Niebezpieczna przeszłość Kamila Zaradkiewicza", została ujawniona homoseksualna orientacja pierwszego prezesa Sądu Najwyższego, Kamila Zaradkiewicza. 


Artykuł odbił się szerokim echem i podzielił opinię publiczną. Wiele osób wyrażało swoje poparcie dla Czuchnowskiego i Dobrosz-Oracz wskazując, że informacja o partnerze nie była sednem opublikowanego tekstu, a jedynie dodatkową informacją spalającą wątki. Krytycy i krytyczki zarzucili "Wyborczej" ujawnienie informacji o homoseksualności Zaradkiewicza wbrew woli zainteresowanego oraz nadanie jej sensacyjnego charakteru.

ZOBACZ TEŻ Zatruł się grzybami halucynogennymi po kłótni z partnerem? "Wyborcza" o p. o. pierwszego prezesa Sądu Najwyższego


W odpowiedzi na zarzuty współautor tekstu, Wojciech Czuchnowski, stwierdził w komentarzu dla portalu Wirtualnemedia.pl, że "jest wyjątkowo wyczulony na te kwestie", a przed publikacją "Niebezpiecznej przeszłości Kamila Zaradkiewicza" konsultował tekst z osobami z kręgu Kampanii Przeciw Homofobii. 

"Jestem wyjątkowo wyczulony na takie kwestie, dlatego przed publikacją i wysłaniem go do redakcji dałem go przeczytać dwóm osobom z kręgu Kampanii Przeciw Homofobii. W ogóle nie dostrzegali tu kwestii jakiegoś "ouotowania" i nie mieli żadnych zastrzeżeń. Żyjemy w XXI wieku, w części  świata aspirującej do Zachodu. Napisanie, że mężczyzna "pokłócił się z partnerem" nie powinno być w naszych czasach i w naszej kulturze żadnym problemem. Na tym polega m.in tolerancja, że piszemy o osobach LGBT, jak o normalnych członkach społeczeństwa. Są wśród nich ludzie dobrzy, źli a najczęściej  tacy i tacy. Tekst o Zaradkiewiczu nie jest tekstem o geju. To jest tekst o degeneracie moralnym, którego ta władza używa do najważniejszych poruczeń, czyli rozwalenia  sądownictwa w Polsce. To także tekst o mobberze, który jako drapieżca seksualny dręczył podwładnych. Ten człowiek jest dzisiaj I Prezesem Sądu Najwyższego" - argumentował. 

Kampania Przeciw Homofobii dementuje.

Okazuje się, że aktywiści i aktywistki ze Stowarzyszenia KPH zdementowali informację jakoby Czuchnowski konsultował z nimi artykuł i dodali, że jako organizacja działająca na rzecz praw osób LGBTI uważają, że prawo do ujawnienia własnej orientacji seksualnej powinno przysługiwać osobie, której ta informacja dotyczy. Dodają, że do całej sprawy odnoszą się krytycznie. 

Oświadczenie

W odpowiedzi na oświadczenie wydane przez współautora opublikowanego na łamach Gazety Wyborczej tekstu „Tylko w Wyborczej: Niebezpieczna przeszłość Kamila Zaradkiewicza” Wojciecha Czuchnowskiego, informujemy, że nikt z obecnego zespołu pracowniczego stowarzyszenia Kampania Przeciw Homofobii nie czytał tekstu przed jego publikacją. 

Pojawiające się w oświadczeniu stwierdzenie „Jestem wyjątkowo wyczulony na takie kwestie, dlatego przed publikacją i wysłaniem go do redakcji dałem go przeczytać dwóm osobom z kręgu Kampanii Przeciw Homofobii” odbieramy jako próbę wsparcia się autorytetem naszej organizacji w celu odparcia fali krytyki, która spotkała dziennikarza w związku z outingiem Zaradkiewicza.

Jednocześnie chcemy wskazać, że jako organizacja działająca na rzecz społeczności LGBTI uważamy, że zgodnie z prawem do prywatności decyzję o „wyjściu z szafy”, czyli poinformowaniu innych o swojej orientacji seksualnej lub tożsamości płciowej, powinna podejmować osoba, której to dotyczy. Do ujawniania czyjejś orientacji seksualnej lub tożsamości płciowej bez wiedzy i zgody osoby zainteresowanej odnosimy się krytycznie.

Równocześnie uważamy, że nadawanie sensacyjnego charakteru określeniu „partner” w odniesieniu do mężczyzny, wskazuje na konieczność intensyfikacji działań związanych z edukacją nt. osób LGBT. Okazja ku temu zbliża się wielkimi krokami albowiem już 17 maja obchodzić będziemy IDAHOT, czyli Międzynarodowy Dzień Przeciw Homofobii, Bifobii i Transfobii. Mamy nadzieję, że media wykorzystają to jako pretekst do umieszczenia rzetelnych materiałów nt. dotykającej osoby LGBT homo-, bi- i transfobii. 

Zespół Kampanii Przeciw Homofobii

(pk)

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (0)
Nie podoba mi się (2)
aemstuz94
Komentarze (7)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
noiseless87
10.05.2020 11:32 noiseless87 (38) Bytom
A tak na koniec bardzo dobrze że Zaradkiewicz został wyautowany i do tego ujawniony jako zwykły ćpun. Bo w przyszłości PiS nie będzie już miał na niego żadnych haków.
cytuj zgłoś 3 0
noiseless87
10.05.2020 11:24 noiseless87 (38) Bytom
Zaradkiewicz to taki typ najgorszej cioty, pedała który niestety zdarza się w środowisku LGBTQ. W sumie takie przypadki lesb również się zdarzają, bez rozróżnia na płeć....

Nie dość że ćpun i ciota chowająca się w szafie, to jeszcze co najgorsze kolaboruje z oprawcami Polskiej Konstytucji, tudzież PiSem. Zaradkiewicz bierze w tej chwili czynny udział w próbie rozbrajania demokratycznego porządku prawnego, w imię wysokich stanowisk i apanaży.
W przypadku takiego osobnika nie ma co bawić się w eufemizmy i gładkie słowa, bo takie postawy w środowisku trzeba tępić i metaforycznie wypalać gorącym żelazem.
cytuj zgłoś 3 0
aemstuz94
06.05.2020 20:01 aemstuz94 (32) Łódź
Do ujawniania czyjejś orientacji seksualnej lub tożsamości płciowej bez wiedzy i zgody osoby zainteresowanej odnosimy się krytycznie.

Ja się krytycznie odnoszę do cięcia ostrym narzędziem ludzkiego ciała. Ale kiedy robi to chirurg, żeby ratować czyjeś życie to nie protestuję.

Wszystko zależy od kontekstu.

Kampania Promocji Homofobi mi właśnie podpadła. Nie dam już na nich ani grosza z moich podatków. Poszukam sobie jakiejś mądrzejszej organizacji.
cytuj zgłoś 0 2
shingao 新顔
06.05.2020 19:27 shingao 新顔 (39) Szczecin
kierownik2:
(...) bycie gejem,lesbijka,bi czy trans nie jest powodem do wstydu.


Za to bycie gejem-homofobem już tak.
cytuj zgłoś 3 0
kierownik2
06.05.2020 17:38 kierownik2 (75) Tarnow
Mnie przekonuje tlumaczenie p.Czuchnowskiego,czas najwyzszy skonczyc z hipokryzja i zaklamaniem wsrod politykow z kazdej opcji politycznej i ujawnic tozsamosc ukrytych osob orientacji niehetero normatywnych,wszak bycie gejem,lesbijka,bi czy trans nie jest powodem do wstydu.
cytuj zgłoś 1 0
shingao 新顔
06.05.2020 15:11 shingao 新顔 (39) Szczecin
Trochę zabawne. Homofobia w Polsce, ale aż tak źle nie jest aby org. LGBT musiały działać w podziemiu. Dlaczego tego typu oświadczenie nie jest podpisane z imienia i nazwiska? Przypomina mi to niedawne mejle wysłano w środku nocy z żądaniem spisu wyborców podpisane "Poczta Polska".

Po drugie KPH, to nie tylko "zespół pracowniczy", ale także wolontariusze. Takim postawieniem sprawy umniejsza się ich znaczenie. Jak ktoś społecznie, bez wynagrodzenia działa w KPH to jego głos się nie liczy? Bo nie jest zatrudniony? Nie rozumiem tej postawy.
cytuj zgłoś 3 0
Ikona
06.05.2020 13:11 xyz
Jestem za poszanowaniem prywatności, ale taka ochrona nie do końca dotyczy osób publicznych. Chyba mamy prawo wiedzieć jak zachowuje się jedna z najważniejszych osób w państwie.

Poza tym denerwuje mnie gubienie sedna. Nie chodzi o to czy on jest gejem, czy nie. Chodzi o to, że są duże wątpliwości co do jego integralności i poważne zarzuty o mobbing w pracy, czy zażywanie substancji halucynogennych.
cytuj zgłoś 0 0
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
gazeta wyborcza Justyna Dobrosz-Oracz kamil zaradkiewicz kampania przeciw homofobii kph outing wojciech czuchnowski
Powiązane
Obraz Czwartek, 10.10.2024 Rekordowe darowizny z podatku dla organizacji LGBT. Ponad 2 miliony zł wsparcia Obraz Środa, 01.06.2022 KPH wystawiło tęczową receptę dla rządu - Polska sięgnęła homofobicznego dna Obraz Czwartek, 28.10.2021 Jutro kolejna odsłona akcji Tęczowy Piątek! Centrum Życia i Rodziny szykuje "kontrę" Obraz Poniedziałek, 04.10.2021 Gość programu TVP Info o licytacji swojego zdjęcia: Pieniądze przeznaczę na WOŚP lub KPH Obraz Piątek, 10.09.2021 Korony Równości 2021 KPH rozdane. Maja Staśko, Maja Heban, Robert Biedroń - kto jeszcze został wyróżniony?
Inne tematy
Sąd Najwyższy Ukrainy uznał parę jednopłciową za rodzinę. Co to właściwie zmienia? Środa, 11.03.2026 Sąd Najwyższy Ukrainy uznał parę jednopłciową za rodzinę. Co to właściwie zmienia?
"Kochający inaczej mają miejsce w kościele" - kardynał Konrad Krajewski nowym metropolitą łódzkim Wtorek, 17.03.2026 "Kochający inaczej mają miejsce w kościele" - kardynał Konrad Krajewski nowym metropolitą łódzkim
Lesbinton: w Poznaniu powstał klub badmintonowy dla lesbijek Wtorek, 10.03.2026 Lesbinton: w Poznaniu powstał klub badmintonowy dla lesbijek
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatności