Po publikacji artykułu "Gazety Wyborczej", w którym ujawniono homoseksualną orientację I prezesa Sądu Najwyższego, Kamila Zaradkiewicza, dyskusja na temat outingu podzieliła opinię publiczną. Część osób uważa, że "Wyborcza" przekroczyła swoje kompetencje, a inni nie widzą w tej sytuacji nic złego, podkreślając, że informacja o orientacji Zaradkiewicza nie była sednem tekstu. Jak outing wygląda z prawnego punktu widzenia? Odpowiada prawnik Damian Ruhm.
Przypominamy, że w artykule pod tytułem "Niebezpieczna przeszłość Kamila Zaradkiewicza" została ujawniona homoseksualna orientacja I prezesa Sądu Najwyższego. Damian Ruhm, prawnik związany z katowickim Stowarzyszeniem Tęczówka, na swoim blogu postanowił odpowiedzieć na pytanie, które w ostatnich dniach zadawało sobie wiele osób: "Czy outing jest legalny?".
"Na gruncie prawa cywilnego istnieje pojęcie dóbr osobistych, które podlegają ochronie. Są to takie wartości jak życie, zdrowie, dobre imię, poczucie przynależności do określonej płci czy wizerunek. Wśród dóbr osobistych znajduje się również prawo do prywatności, zakotwiczone zresztą w art. 47 Konstytucji" - tłumaczy Ruhm. Dodaje jednak, że powyższe zasady nie zawsze mogą być zastosowane w kontekście osób pełniących funkcje publiczne, jak np. Kamil Zaradkiewicz, I prezes Sądu Najwyższego.
W przypadku takich osób dochodzi do konfliktu pomiędzy prawem dostępu społeczeństwa do informacji i wolności prasy, a prawem do prywatności. "Wartości te trzeba więc w praktyce wyważyć, bo żadna z nich nie ma charakteru absolutnego. (...) Przykładem swego rodzaju kompromisu jest regulacja prawa prasowego. Zgodnie z art. 14 ust. 6 tej ustawy, nie wolno bez zgody osoby zainteresowanej publikować informacji oraz danych dotyczących prywatnej sfery życia, chyba że wiąże się to bezpośrednio z działalnością publiczną danej osoby."
Czy w takim razie outing może ochronić społeczny interes? "Nie ma jednej dobrej odpowiedzi na to pytanie. Każdy przypadek będzie wymagał oddzielnej analizy i oceny. (...) outing osób pełniących funkcje publiczne, może być niekiedy uzasadniony społecznym interesem. Takie naruszenie prywatności nie będzie bezprawne" - pisze Ruhm. Zaznacza przy tym, że outing osoby prywatnej jest przy tym sytuacją diametralnie różną i w prawie każdym przypadku będzie stanowić naruszenie dóbr osobistych.
"Należałoby finalnie powiedzieć, że outing co do zasady narusza prawnie chronione dobro osobiste w postaci prywatności. W konsekwencji nie jest więc zazwyczaj legalny i może wiązać się z poważną odpowiedzialnością cywilną lub nawet karną. W niektórych jednak przypadkach, uzasadnionych interesem społecznym, outing nie będzie bezprawny. Czy z takim przypadkiem mamy do czynienia w sprawie sędziego Zaradkiewicza, trudno jednoznacznie powiedzieć" - podsumowuje Ruhm.
Pełna treść artykułu autorstwa Damiana Ruhma znajduje się pod tym linkiem: https://dyskryminowani.pl/czy-outing-jest-legalny/
(pk)
Środa, 06.05.2020 Czuchnowski: konsultowałem tekst o Zaradkiewiczu z osobami z kręgu KPH
Poniedziałek, 04.05.2020 Oliwa do ognia: ten outing mnie nie oburza
Poniedziałek, 04.05.2020 Zatruł się grzybami halucynogennymi po kłótni z partnerem?
Wtorek, 16.04.2024 Witold Conti - „kolekcjoner chłopców” i „przesubtelniony” reżyser. Fragment książki o filmowym amancie lat 30-tych
Wtorek, 24.01.2023 Pośmiertny outing znanego polskiego piosenkarza - internauci oburzeni, słusznie?
Ja osobiście mam nadzieję,że następni są w kolejce.Natomiast obrzydzenie mnie bierze gdy ktoś z naszego środowiska jeszcze broni takich kanalii "bo krzysio albo jasiu to prywatnie są do rany przyłóż" żenada.... i tu moje pytanie do was czy wy obrońcy "uciśnionych" macie godność ? Czy wy macie honor i poczucie przyzwoitości ? Po czyjej stronie wy stoicie ? To,że mamy przechlapane w tym kraju,że na codzień się nas lży i tłucze to w 95% wina takich właśnie kryptociot które publicznie szczują innych na nas !
Jeśli jednak mamy prowadzić outing prawicowych, homofobicznych polityków, to działanie takie zawsze będzie 'nielegalne', ze względu na zbieranie informacji, ochronę informatorów itd. Wszystkie działania emancypacyjne w przeszłości, czy to w USA, WB, czy obecnie w Federacji Rosyjskiej, są 'nielegalne'. Prawników należy się radzić, ale w kwestii ochrony osób ujawniających niewygodne fakty z życia homofobów. Ważne by fakty były prawdziwe (antyprzykładem jest akcja #Metoo)
(Moje pytanie może się wydawać głupie, ale odnoszę wrażenie, że Damian Ruhm potraktował ten temat stereotypowo, nie zastanawiając się nad absurdalnymi konsekwencjami swojej interpretacji. Domagam się konsekwencji)
Jeśli jest to nielegalne, to należy przeprowadzić nielegalne.
'Polityka powinna być najpierw słuszna, a dopiero potem realna, gdyż trwać i wytrwać można tylko w imię słuszności.' Juliusz Mieroszewski