Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Miejsca Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Poniedziałek, 04.05.2020, Aktualizacja: Środa, 06.12.2023

Oliwa do ognia: ten outing mnie nie oburza

Podziel się Tweetnij Skomentuj (11)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (11)

“Wyborcza” ujawnia szczegóły życia prywatnego sędziego Zaradkiewicza

Dziennikarze “Wyborczej” nie owijają w bawełnę. W artykule "Niebezpieczna przeszłość Kamila Zaradkiewicza” opisują pewien incydent, który wg świadków miał mieć miejsce w 2013 roku

W skrócie autorzy tekstu twierdzą, że: p. o. pierwszego przewodniczącego Sądu Najwyższego Kamil Zaradkiewicz po kłótni ze swoim partnerem i przedawkowaniu substancji psychoaktywnej urządził sobie spacer po Warszawie w samej piżamie. Historia jest bardziej rozbudowana i polecam lekturę całego artykułu.

Ja chciałem się skoncentrować na wątku samego outingu. Wiem, że wiele osób, w tym działaczy i działaczek jest oburzonych “outingiem”, którego dopuściła się “Wyborcza”. Ja też starałem się oburzyć, bo co do zasady zgadzam się z tym, że nasza prywatność jest jednak wartością, którą warto chronić. Równocześnie nie uważam, że ta ochrona powinna być bezwględna i bezdyskusyjna jak sugerują wypowiedzi, z którymi spotkałem się w sieci.

Po pierwsze nie zawsze podoba mi się słowo “outing”. Kojarzy mi się z czasami, gdy para mężczyzn czy kobiet była tak egzotycznym tworem, że był to absolutny temat tabu. Dziś tak nie jest. Nie dziwi nas określenie “Elton John i jego mąż”, “żona Martiny Navratilovej”, “małżonek premiera Luksemburga”. Od momentu pierwszych masowych outingów lat 70-tych w sferze obyczajowej mamy za sobą prawdziwą rewolucję. Dziwnym trafem mówienie o parze tej samej płci nadal jest czymś potencjalnie negatywnym i jeśli dobrze rozumiem przeciwników outowania, za każdym razem, gdy mówimy o czyimś związku, należałoby się dowiedzieć, czy osoby w nim pozostające życzą sobie bycia opisywanymi jako para. Oczywiście tylko jeśli są tej samej płci, bo w przypadku par hetero nikt by nie wpadł na ten pomysł. Zastanawianie się, czy para mężczyzn lub kobiet pozostających w stałym związku żyje w ukryciu czy nie, wydaje mi się trochę obsesyjne.

Jest też druga rzecz, która utrudnia mi trochę to oburzanie się. Im jestem starszy, tym częściej mam wrażenie, że wiele instytucji państwowych oraz kościelnych trzymana jest w rękach nieujawnionych homoseksualistów, mających haki na innych homoseksualistów. To sytuacja, w której wszyscy mają się na muszce, więc nikt nie odważy się skrytykować przeciwnika, bo ten mógłby “sypnąć”. Nie dzielę się z państwem swoją szczegółową wiedzą w tej materii, bo nie potrafiłbym zagwarantować wiarygodności każdej z tych historii. Ich mnogość tworzy jednak właśnie obraz, który przedstawiłem powyżej. W środowiskach dziennikarskich orientacja seksualna znanych polityków czy hierarchów kościelnych nie jest tajemnicą, ale “o tym się nie mówi”. Przywykliśmy do tego, że mówienie o homoseksualności to wstyd. Słuchanie o homoseksualności to wstyd. Dzięki temu wstydowi władza oparta na kłamstwie i na hipokryzji ma się nadal świetnie.

Oczywiście rozumiem, że outowanie może być tragiczne w skutkach. Uważam, że powinniśmy mieć prawo dojrzeć do tej decyzji i przeżyć ten wyzwalający moment coming out'u w sposób, który sami wybierzemy. Równocześnie widzę sporą różnicę między nastolatkiem, który odkrywa swoją seksualność, zbiera doświadczenia i przygotowuje się do tego wielkiego kroku a dorosłym mężczyzną, który żyje ze swoim partnerem, jest świetnie wykształcony i niezależny finansowo.

Mówiąc o bezwzględnym prawie do prywatności w tej kwestii konserwujemy piekiełko, które zafundowali nam homoseksualni, nieujawnieni faceci.

OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (28)
oriol 99 onchybaas bartek-wawa tom1991 maxoku gabriel_angelfox marcinekk kapi99 sasunaru
Nie podoba mi się (1)
rekonesans
Komentarze (11)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
15.05.2020 11:47 Człek
"biali, homoseksualni, nieujawnieni mężczyźni w średnim lub wyższym wieku."

Strasznie seksistowskie zdanie, i co ma do tego kolor skóry? W czarnej afryce też jest to wina białych?
cytuj zgłoś 0 1
FearlessPanda
06.05.2020 13:03 FearlessPanda
shingao 新顔:
@Gig

Ty to reprezentant sado maso? Lubisz jak pluje się Tobie w twarz? Lubisz dostawać klapsy? Lubisz być poniżany? Lubisz jak ktoś oddaje na Ciebie mocz?
Dlatego będziesz głosował na partię która nazywa Ciebie zboczeńcem, pedofilem i dzieci chcesz uczyć masturbacji?


Nie no, to jest ok był w fetyszach, ale kiedy elity nazywają ludzi w ten sposób, jest koszt ludzki. Postrzeganie osób LGBT ma konswkwencje dla zdrowia psychicznego osób LGBT. Niespodzianka. Jest też kwestia bezradnych ludzi, jak np. dzieci, które potem się wieszają, bo "taki mamy klimat". Nie możemy kontynuować takiej patologii, więc jestem murem za Oliwą.
cytuj zgłoś 4 0
FearlessPanda
06.05.2020 13:00 FearlessPanda
Gig:
To że w PiS wiedzieli o orientacji Zaradkiewicza, znaczy tylko tyle że jak wszędzie jest tam cała masa normalnych ludzi a kilku tych którzy najgłośniej krzyczą. I nie ma tu mowy o żadnych hakach na Zaradkiewicza bo o ty, że jest gejem wiedziała połowa pracowników wydziałów prawa polskich uniwersytetów. To nie była żadna tajemnica, tylko normalni ludzie tak się tym nie ekscytują. A w ogóle to co wy myślicie że każdy kto jest gejem jest antypis? O zdziwilibyscie się. Po prostu Ci tzw. demokraci zrobili sobie z ludzi lgbt pacynki do walki politycznej. Wybierają największych radykałów, nawijają im makaron na uszy a tak naprawdę mają ich w nosie co artykuł GW o Zaradkiewiczu tylko udowodnił. Ludzie lgbt nie dajcie się manipulować!


To, co mówi PiS jest ważne dla kultury społecznej i kwestii postrzegania osób homoseksualnych, a koszt ludzki jest znany, zwłaszcza jeśli chodzi o młodzież. Wiemy jednak, że mylisz się też w kwestii rzekomej normalności PiS i polskich elit. Stan prawny jest taki, jaki jest. Konswerwatywne partie typu PiS, PO i PSL sa znacznie mniej skore, niż np. Wiosna. Oczywiście, że są białe kruki, ale są to tylko białe kruki. Zaradkiewicz oportunistycznie kolaboruje z PiS, więc go tolerują, ale podobnie było z nazistami. Geje Zaradkiewiczopodobni byli tam tolerowani, aż do czasu, kiedy przestali być użyteczni.

Artykuł Oliwy jest bardzo rzetelny i prawdziwy. Wyląda na to, że w konserwatywnym w obecnej chwili społeczeństwie niektórzy kolaborują z konserwatystami dla dobrobytu własnego, nawet kosztem społeczności i społeczeństwa. Miną lata, nim szkody po PiS i PO będą załatane.
cytuj zgłoś 4 0
shingao 新顔
06.05.2020 11:11 shingao 新顔 (39) Szczecin
@Gig

Ty to reprezentant sado maso? Lubisz jak pluje się Tobie w twarz? Lubisz dostawać klapsy? Lubisz być poniżany? Lubisz jak ktoś oddaje na Ciebie mocz?
Dlatego będziesz głosował na partię która nazywa Ciebie zboczeńcem, pedofilem i dzieci chcesz uczyć masturbacji?
cytuj zgłoś 4 0
bartek - wawa
06.05.2020 6:18 bartek - wawa (35) Warszawa
no niewątpliwie PiS straciło potężnego haka, nie mogą szantażować czymś o czym każdy już wie, bardzo dobrze
cytuj zgłoś 5 0
Oriol
06.05.2020 1:36 Oriol
shingao 新顔:
Mnie zastanawia to czy pisowcy wiedzieli, czy nie?
Wiedzieli od dawna i cieszyło ich to, bo byli pewni, że mieli na niego solidnego haka. Outing, to tego haka usunięcie. Dla PiS to porażka.

To chyba dobrze, że dzięki GW nie można już szantażować jednej z najważniejszych osób w państwie?

Oczywiście. Lepiej dla Polski i lepiej dla Zaradkiewicza, choć może o tym jeszcze nie wiedzieć.
cytuj zgłoś 5 0
Ikona
05.05.2020 21:46 Jędza
"Im jestem starszy, tym częściej mam wrażenie, że wiele instytucji państwowych oraz kościelnych trzymana jest w rękach nieujawnionych homoseksualistów, mających haki na innych homoseksualistów".

O, to, właśnie to... Myślę, że każdy inny komentarz jest zbędny.
cytuj zgłoś 0 0
Oriol
05.05.2020 20:35 Oriol
Polskie społeczeństwo jednak się zmienia, m.in. dzięki otwartości takich polityków, jak Biedroń i Śmiszek oraz wielu szanowanych celebrytów. Minęły już czasy rechotu w sejmie, gdy Biedroń powiedział, że to jest "...poniżej pasa". Tylko od czasu do czasu jakiś prymityw wytyka komuś w Internecie odmienną orientację. Kościół wciąż szczuje, próbując w ten sosób ukrywać swe przestępstwa i grzeszki. Agresja społeczeństwa jest coraz słabsza, choć jednocześnie staje się ono coraz bardziej spolaryzowane. Homoseksualna orientacja Zaradkiewicza była tajemnicą Poliszynela. Nie wiem, czy GW go wyoutowała. On o niej nie mówił, lecz się też z tym nie krył. Dla PiS jest kimś bardzo użytecznym, więc nic mu nie grozi. Ludzie pogadają, popiszą i za miesiąc, czy dwa, nikt już nie będzie o tym pamiętał. To "wyoutowanie" będzie mu na rękę. Ludzie przestaną się już zastanawiać z kim spędza noce; z babą, czy chłopem. Ujawnianie swej orientacji mało komu zaszkodziło, a bardzo wielu pomogło.
cytuj zgłoś 6 1
Ikona
05.05.2020 18:00 Gig
To że w PiS wiedzieli o orientacji Zaradkiewicza, znaczy tylko tyle że jak wszędzie jest tam cała masa normalnych ludzi a kilku tych którzy najgłośniej krzyczą. I nie ma tu mowy o żadnych hakach na Zaradkiewicza bo o ty, że jest gejem wiedziała połowa pracowników wydziałów prawa polskich uniwersytetów. To nie była żadna tajemnica, tylko normalni ludzie tak się tym nie ekscytują. A w ogóle to co wy myślicie że każdy kto jest gejem jest antypis? O zdziwilibyscie się. Po prostu Ci tzw. demokraci zrobili sobie z ludzi lgbt pacynki do walki politycznej. Wybierają największych radykałów, nawijają im makaron na uszy a tak naprawdę mają ich w nosie co artykuł GW o Zaradkiewiczu tylko udowodnił. Ludzie lgbt nie dajcie się manipulować!
cytuj zgłoś 1 5
shingao 新顔
05.05.2020 15:01 shingao 新顔 (39) Szczecin
Mnie zastanawia to czy pisowcy wiedzieli, czy nie?
Jeśli nie wiedzieli, to źle to o nich świadczy skoro ponoć upodobania Zaradkiewicza były "półpubliczne", a oni mają w rękach służby specjalne.
A jeśli wiedzieli, to wielce prawdopodobne jest to, że na rękę jest im posłuszna osoba na którą mają haki. A raczej mieli (chyba, że tych psychodelicznych spacerów było więcej). To chyba dobrze, że dzięki GW nie można już szantażować jednej z najważniejszych osób w państwie?
cytuj zgłoś 8 2
  • 1
  • 2
Autor
Redakcja
.
.
TAGIWięcej
kamil zaradkiewicz oliwa do ognia outing polityka wyborcza
Powiązane
Obraz Sobota, 04.07.2020 Oliwa do ognia: nie czas żałować adopcji, gdy giną młodzi ludzie Obraz Czwartek, 07.05.2020 Czy outing jest legalny? Obraz Środa, 06.05.2020 Czuchnowski: konsultowałem tekst o Zaradkiewiczu z osobami z kręgu KPH Obraz Poniedziałek, 04.05.2020 Zatruł się grzybami halucynogennymi po kłótni z partnerem? Obraz Poniedziałek, 26.03.2018 Brexitowa afera z outingiem w tle
Inne tematy
Lesbinton: w Poznaniu powstał klub badmintonowy dla lesbijek Wtorek, 10.03.2026 Lesbinton: w Poznaniu powstał klub badmintonowy dla lesbijek
Sąd Najwyższy Ukrainy uznał parę jednopłciową za rodzinę. Co to właściwie zmienia? Środa, 11.03.2026 Sąd Najwyższy Ukrainy uznał parę jednopłciową za rodzinę. Co to właściwie zmienia?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatności