Sprawa odwołanego łódzkiego kuratora oświaty stała się pretekstem do kolejnych, homofobicznych deklaracji polityków. Szybko wyszło na jaw, że Wierzchowski został zwolniony nie ze względu na swoje słowa o "wirusie LGBT", a osoby z rządu PiS-u kolejno deklarowały, że pod słowami kuratora by się podpisały.
Jedną z takich osób był Ryszard Terlecki, szef klubu parlamentarnego PiS. "Podzielam pogląd pana kuratora, że ideologia LGBT dehumanizuje społeczeństwo i że trzeba przed nią bronić dzieci, to oczywiste. [...] To ideologia, która jest nihilistyczna i ma zniszczyć normalnie funkcjonujące społeczeństwo" - mówił polityk.
Dodał: "to jest obrona normalnie, spokojnie żyjącej większości przed grupami anarchistów, nihilistów i rewolucjonistów obyczajowych".
Wtorek, 24.09.2019 Zbigniew Rau postawił osoby LGBT na równi z pedofilią i zoofilią
Piątek, 19.06.2020 Morawiecki: nikt nie powinien mieć specjalnych przywilejów ze względu na swoje preferencje obyczajowe
Wtorek, 19.11.2019 Exposé: Adrian Zandberg w ostrych słowach komentuje rząd Morawieckiego
Wtorek, 19.11.2019 Morawiecki w trakcie swojego expose obiecuje ochronę dzieci przed "ideologią"
Piątek, 13.09.2019 Czabański: zawieszenie prof. Nalaskowskiego z UMK to "przejaw represji"
Wybacz, rzeczywiście nieprecyzyjnie się wyraziłem. Chodziło mi o to, że politycy naszej pseudoprawicy często powtarzają, za Kościołem katolickim zresztą, że tolerują osoby homoseksualne, ale "bez obnoszenia się". I o tę część ich spapranych poglądów mi chodziło. Od tego się tak naprawdę zaczęło, a potem doszły przykre fortele o rzekomej "ideologii".
ZGadzam się
Zgadzam się. Lepiej uważać na słowa. Mnie też uderzył ten „styl życia”, bo to przez chwilę zabrzmiało, jak pierniczenie jakichś specjalistów od „terapii konwersyjnej”. Tam „homoseksualny styl życia” oznacza rozwiązłość, która zdaniem niektórych homofobów, jest nierozerwalnie związana z homoseksualnością.
Ja często zastanawiam się nad merytoryką nazywania nas "ideologią", często nawet z róznymi epitetami. Cel jest oczywisty, ale dumam nad tym, skąd im się to wzięło. Jedyne, o co może im chodzić, to poglądy czy obyczaje. Moim zdaniem trzeba zaznaczać, że każdy z nas (a mam na myśli całą społeczność LGBT+) ma inny styl życia, inne poglądy, stosunek do partnetów/partnerek, uczuć, seksu... Jak w każdej społeczności, mamy uczuciowych romantyków, ale też osoby rozwiązłe. Nawet tutaj spieramy się o znaczenie słów, a pod innymi postami o sens różnych działań aktywistów. Za możliwość dyskusji cenię naszą społeczność! I jest to właśnie najlepszy dowód, że ideologii, nawet odnoszacej się do poglądów i rzekomych zamiarów, nie ma i nie będzie. Jesteśmy różni, nie wiąże nas żaden manifest, a łączy bolączka nad brakiem szacunku.
Zgadzam się. Lepiej uważać na słowa. Mnie też uderzył ten „styl życia”, bo to przez chwilę zabrzmiało, jak pierniczenie jakichś specjalistów od „terapii konwersyjnej”. Tam „homoseksualny styl życia” oznacza rozwiązłość, która zdaniem niektórych homofobów, jest nierozerwalnie związana z homoseksualnością.
Wybacz, rzeczywiście nieprecyzyjnie się wyraziłem. Chodziło mi o to, że politycy naszej pseudoprawicy często powtarzają, za Kościołem katolickim zresztą, że tolerują osoby homoseksualne, ale "bez obnoszenia się". I o tę część ich spapranych poglądów mi chodziło. Od tego się tak naprawdę zaczęło, a potem doszły przykre fortele o rzekomej "ideologii".
Zabawne, że trzeba Tobie takie podstawy tłumaczyć.
LGBT = lesbijki, geje, biseksy, osoby transpłciowe. To tyle.
Lesbijka nie jest ideologią, tak jak osoba wysoka, osoba czarnoskóra, ruda czy piegowata.
Zabawne, że trzeba Tobie takie podstawy tłumaczyć.
LGBT = lesbijki, geje, biseksy, osoby transpłciowe. To tyle.
Lesbijka nie jest ideologią, tak jak osoba wysoka, osoba czarnoskóra, ruda czy piegowata.
Wybacz, rzeczywiście nieprecyzyjnie się wyraziłem. Chodziło mi o to, że politycy naszej pseudoprawicy często powtarzają, za Kościołem katolickim zresztą, że tolerują osoby homoseksualne, ale "bez obnoszenia się". I o tę część ich spapranych poglądów mi chodziło. Od tego się tak naprawdę zaczęło, a potem doszły przykre fortele o rzekomej "ideologii".