Odpowiada mu Fabryka Równości i rektor Uniwersytetu Łódzkiego
Wojewoda łódzki i profesor nauk prawnych na Uniwersytecie Łódzkim, Zbigniew Rau, dopuścił się ostatnio skrajnie homofobicznego wpisu, w którym przyrównywał osoby LGBT do pedofilii oraz zoofilii. Od jego wpisu odcina się rektor UŁ, prof. Antoni Różalski, a Fabryka Równości zaprasza wojewodę na warsztaty z tolerancji.
Profesor nauk prawnych na Uniwersytecie Łódzkim,
pełnomocnik rektora ds. filii UŁ w Tomaszowie Mazowieckim, a także wojewoda łódzki z ramienia PiS -
Zbigniew Rau - dopuścił się ostatnio homofobicznego wpisu na swoim profilu facebookowym, w którym zrównał osoby LGBT z zoofilami i pedofilami. Pisał także "
Dla zachodnich rzeczników „nowoczesności” nie ma żadnych świętości. Ich barbarzyńskie działania wiodą wprost do iście piekielnej „cywilizacji śmierci”, przed którą próbował nas ostrzegać św. Jan Paweł II. Prawo i Sprawiedliwość jest ostatnią barierą, jaka chroni nas i nasze rodziny przed chaosem który chce nam zafundować lewica."
Do jego wpisu odniósł się rektor uczelni, prof. Antoni Różalski. W oficjalnym oświadczeniu podkreśla, że słowa Rau są "elementem działalności pana profesora niezwiązanej z zatrudnieniem w Uniwersytecie Łódzkim i w żaden sposób nie wyrażają stanowiska naszej uczelni".
Różalski dodaje: "przy tej okazji podkreślam, że Uniwersytet Łódzki strzeże zasad wolności, równości i niedyskryminacji człowieka ze względu na jego osobowość, w tym także orientację seksualną. W celu zapobiegania wypadkom naruszenia tych zasad w uczelni działa zespół do spraw przeciwdziałania dyskryminacji".
Na słowa wojewody łódzkiego odpowiedziała także Fabryka Równości. Członkowie tej organizacji potępili mowę nienawiści Rau i zaprosili go na warsztaty z tolerancji. Polityk do zaproszenia się nie odniósł, jednak opublikował kolejny wpis na Facebooku.
W oświadczeniu profesor pisze: "Opisywany wpis na portalu Facebook z 13 września stanowił diagnozę odejścia przez społeczeństwa Zachodu od zasad kultywowania wartości rodzinnych i przekonania o konieczności ochrony ludzkiego życia".
Dodaje: "Przytaczany wpis stanowił wypowiedź w sporze światopoglądowym, który w okresie wyborczym przyjął też postać sporu politycznego. Jako taki należy do dyskursu internetu, który z natury rzeczy radykalnie różni się od dyskursu traktatów politycznych. Najważniejsze jednak, że spór ten ma przede wszystkim wymiar cywilizacyjny, gdyż dotyka samej istoty naszego życia razem, a mianowicie tego czy oprzemy je na wartościach rodzinnych czy ideologii relatywizmu. Bez wątpienia spór ten będzie trwał nadal, a ja stoję i stać będę po stronie tych wszystkich, którzy w Polsce bronią dotychczasowego konsensusu wypracowanego przez pokolenia".
(kb)
Politycy z PiSu plują nam w twarz, kopią nas na każdym kroku, traktują jak podludzi zasłaniając się "dobrem polskiego społeczeństwa i jego wartościami", co samo w sobie robi się już śmieszne.
My nie możemy ich skontrować, bo natychmiast jest to uznawane niemal wszędzie za bezpośredni atak na całą politykę, na "normalne" społeczeństwo, na PiS i kościół. Powiedzcie mi gdzie tu jakakolwiek logika?
Nie będę mówić, że są niesprawiedliwi wobec nas, bo świat nigdy nie był i nie będzie sprawiedliwy, ale, do cholery, mogliby w końcu nauczyć się, że też jesteśmy ludźmi, też mamy głos, też mamy prawo do miłości.
Mogliby dać nam żyć w spokoju obok siebie nie potępiając nas na każdym etapie życia.
Jak chcesz żyć w spokoju i godnie to ucz się języków i wyjeżdżaj. Jeszcze dużo wody w Wiśle przepłynie zanim polacy się ucywilizują i skończą z mentalnością plemienną.
Politycy z PiSu plują nam w twarz, kopią nas na każdym kroku, traktują jak podludzi zasłaniając się "dobrem polskiego społeczeństwa i jego wartościami", co samo w sobie robi się już śmieszne.
My nie możemy ich skontrować, bo natychmiast jest to uznawane niemal wszędzie za bezpośredni atak na całą politykę, na "normalne" społeczeństwo, na PiS i kościół. Powiedzcie mi gdzie tu jakakolwiek logika?
Nie będę mówić, że są niesprawiedliwi wobec nas, bo świat nigdy nie był i nie będzie sprawiedliwy, ale, do cholery, mogliby w końcu nauczyć się, że też jesteśmy ludźmi, też mamy głos, też mamy prawo do miłości.
Mogliby dać nam żyć w spokoju obok siebie nie potępiając nas na każdym etapie życia.
Do skutku
Skutek jest taki, że teraz to oni sądzą, że mają prawo Ci pluć w twarz bo mają rację mimo, że gwałcą przy tym wszelaką logikę w swoich wypowiedziach.
Do skutku
Wojewoda pomorski nawijał o sprzątaniu liści i użyciu wojska
Teraz ten chce chyba się popisać na jaką głupotę stać urzędnika państwowego
Wiedzą że Pis wygra wybory i próbują się przysłużyć. Może zostaną na stanowiskach albo jakiś awans?
Mają nadzieję
Wojewoda pomorski nawijał o sprzątaniu liści i użyciu wojska
Teraz ten chce chyba się popisać na jaką głupotę stać urzędnika państwowego
Wiedzą że Pis wygra wybory i próbują się przysłużyć. Może zostaną na stanowiskach albo jakiś awans?