Po rezygnacji Jacka Czaputowicza z funkcji ministra spraw zagranicznych, jego rolę obejmie Zbigniew Rau. Czytelnicy i czytelniczki naszego portalu mogą kojarzyć tego polityka ze skrajnie homofobicznych wypowiedzi, w których nie wahał się stawiać w jednym rzędzie osoby niehetronormatywne z pedofilami czy zoofilami, powtarzał także hasła o "cywilizacji śmierci".
"Dla zachodnich rzeczników „nowoczesności” nie ma żadnych świętości. Ich barbarzyńskie działania wiodą wprost do iście piekielnej „cywilizacji śmierci”, przed którą próbował nas ostrzegać św. Jan Paweł II. Prawo i Sprawiedliwość jest ostatnią barierą, jaka chroni nas i nasze rodziny przed chaosem który chce nam zafundować lewica" - pisał na swoim Facebooku.Polityk jest p
rofesorem nauk prawnych na Uniwersytecie Łódzkim, był pełnomocnikiem rektora ds. filii UŁ w Tomaszowie Mazowieckim, a także byłym wojewodą łódzkim z ramienia PiS. Jego dotychczasowa praca niestety nie napawa optymizmem, na jego działalność w roli ministra.
"
Obserwowałem działalność prof. Zbigniewa Raua, kiedy przez cztery lata był łódzkim wojewodą i - niestety - zapisał się tak, jak wypadł w wyborach parlamentarnych: został posłem z najniższą liczbą głosów. I ciężko na taki wynik pracował" - komentuje dla "Gazety Wyborczej" poseł Dariusz Joński z KO. Polityk wymienia szereg wpadek, które były udziałem nowego ministra. W 2017 r., wbrew woli mieszkańców i mieszkanek Łodzi, jeszcze jako wojewoda zmienił nazwę placu Zwycięstwa na plac Lecha Kaczyńskiego, co zostało cofnięte przez sąd. W 2018 r. deklarował, że nawet jeśli Hanna Zdanowska zostanie prezydentką Łodzi - będzie robił wszystko, aby nie dopuścić do objęcia przez nią tej funkcji.
Joński uważa także, iż "n
iestety, jeśli takim samym będzie ministrem jak wojewodą, to będziemy mieli do czynienia z dyplomacją wpadek. Tylko wtedy reprezentował rząd w terenie, a teraz ma nas reprezentować na świecie". I dodaje "to zaufany człowiek Jarosława Kaczyńskiego i będzie wykonywał jego polecenia".
Wesprzyj Queer.pl - najstarszy portal LGBT w Europie
Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy własnego głosu w Internecie. Daliśmy radę przez 24 lata - z Waszą pomocą przetrwamy także ten ciężki okres. Równocześnie utrzymanie takiego projektu jeszcze nigdy nie było tak trudne.
Zobacz jak wspomóc QUEER.PL
Ida Mickiewicz-Florczak, prezeska łódzkiej Fabryki Równości, również komentuje dla "Gazety Wyborczej": "W ostatnim czasie Polska miała spięcia z UE na tym polu. W lipcu UE odrzuciła wnioski o dotacje dla samorządów, które ogłosiły się "strefą wolną od LGBT+" czy przyjęły Samorządową Kartę Praw Rodziny. Zbigniew Ziobro nazwał to "szykanowaniem przez Unię z powodów ideologicznych"" - mówi Mickiewicz-Florczak. Dodaje: "Można się spodziewać, że Rau będzie kontynuował ten kierunek narracji, który jest nasiąknięty uprzedzeniami do różnorodności ludzi. To tak jakby na czele grupy ds. laicyzacji państwa postawili pobożnego księdza" - twierdzi aktywistka.
(kb)
Widocznie za mało znasz ludzi. Ja znam wiele takich osób. Jadą tylko dla pieniędzy, po czym uciekają do Polski narzekając na wszystko inne co "zachodnie".
Takich to też znam, a raczej znałam. Z patologią która tylko czeka aż im wódę postawisz to się nie zadaję. Ale fakt faktem sporo takich jest. Ketonal popity energetykiem za śniadanie, lecą do roboty za najniższą krajową przez agencję gdzie siedzą sami Polacy i tylko myślą jak ich na kasę oszukać. Tak, są takie miejsca. Zawsze mnie zastanawiało jak ludzie mogą być tak głupi żeby co roku tam przyjeżdżać. Później im się wydaje że zachód jest zły, a w życiu nie mieli kontaktu z kimś innym niż robolem albo oszustem ze wschodu. Oczywiście w Polsce rżną co to oni nie widzieli, a w rzeczywistości po za farma czy innym kolchozem to nic nie poznali. Jednak sporo jest też normalnych. Nawet nie koniecznie z językiem.
Jednak polacy mają na Zachodzie już zdanie wyrobione przez tą konkretną grupę. Tacy zapadają tubylcom w pamięć, nie Ci którzy nie mają tam problemu np. z transseksualistą m/k w trakcie zmiany płci, która pracuje w tym samym zakładzie. 3 lata temu byłem na Zachodzie Niemiec na takich magazynach i opisałaś dokładnie jak to wygląda hehe. Zmyłem się po tygodniu bo nie szło wytrzymać normalnie z pijakami limanowsko-nowosądeckimi.
Widocznie za mało znasz ludzi. Ja znam wiele takich osób. Jadą tylko dla pieniędzy, po czym uciekają do Polski narzekając na wszystko inne co "zachodnie".
Takich to też znam, a raczej znałam. Z patologią która tylko czeka aż im wódę postawisz to się nie zadaję. Ale fakt faktem sporo takich jest. Ketonal popity energetykiem za śniadanie, lecą do roboty za najniższą krajową przez agencję gdzie siedzą sami Polacy i tylko myślą jak ich na kasę oszukać. Tak, są takie miejsca. Zawsze mnie zastanawiało jak ludzie mogą być tak głupi żeby co roku tam przyjeżdżać. Później im się wydaje że zachód jest zły, a w życiu nie mieli kontaktu z kimś innym niż robolem albo oszustem ze wschodu. Oczywiście w Polsce rżną co to oni nie widzieli, a w rzeczywistości po za farma czy innym kolchozem to nic nie poznali. Jednak sporo jest też normalnych. Nawet nie koniecznie z językiem.
Widocznie za mało znasz ludzi. Ja znam wiele takich osób. Jadą tylko dla pieniędzy, po czym uciekają do Polski narzekając na wszystko inne co "zachodnie".
Stawiam hipotezę, że są tacy, co nie wyjechali na zachód, a teraz żałują i kipią zazdrością.