Premier Indii Narendra Modi jest oskarżany o wprowadzenie prawa godzącego w liczącą około 200 milionów osób mniejszość muzułmańską. W proteście przeciwko nowej ustawie wzięło udział około 1000 osób LGBTQ. Rafiul Alom Rahman, jeden z uczestników demonstracji, stwierdził, że działania rządu są dla muzułmanów i muzułmanek LGBTQ podwójnie niebezpieczne.
Nowa ustawa nakłada na mieszkańców i mieszkanki Indii obowiązek udowodnienia swojego obywatelstwa. Zapewnia również członkom i członkiniom mniejszości wyznaniowych (z wyjątkiem muzułmanów i muzułmanek), którzy przybyli do Indii przed 2015 rokiem i posiadają status imigranta, przyznanie obywatelstwa jeśli udowodnią, że w sąsiednim Bangladeszu, Pakistanie i Afganistanie (są to kraje w większości muzułmańskie) doświadczyli prześladowań na tle religijnym.
Nowe rozwiązania prawne mają w teorii umożliwić identyfikację nielegalnych imigrantów, jednak ich przeciwnicy i przeciwniczki zauważają, że nakładają one obowiązek udowodnienia swojego pochodzenia na każdego obywatela i obywatelkę. Niektórzy obawiają się, że ustawa narazi na jeszcze większą dyskryminację przedstawicieli i przedstawicielki już marginalizowanych grup mniejszościowych, np. osoby LGBTQ.
Środa, 19.08.2020 Sytuacja osób LGBT na Białorusi. "Kiedy dla innych to się skończy, dla nas to nie będzie koniec"
Czwartek, 13.08.2020 Powstała międzynarodowa petycja ws. uwolnienia Margot z więzienia
Środa, 19.12.2018 Bycie gejem, czy lesbijką to nie pogląd polityczny
Niedziela, 24.05.2015 Przed nami RP w wersji 3.5
Czwartek, 04.09.2014 LGBT na Ukrainie: to wojna o umysły