Sąd Apelacyjny w Łodzi uchylił orzeczenie, na podstawie którego stwierdzono, że drukarz odmawiając wykonania usługi organizacji działającej na rzecz osób LGBTQ, dopuścił się wykroczenia. "W Polsce trwa kryzys praworządności, a sprawa drukarza z Łodzi tylko to potwierdza" - komentuje sprawę Kampania Przeciw Homofobii i zapowiada złożenie apelacji do Sądu Najwyższego.
Później w sprawę zaangażował się prokurator generalny i minister sprawiedliwości - Zbigniew Ziobro - który ostatecznie skierował ją do Trybunał Konstytucyjnego. TK orzekł, że prawo, na podstawie którego orzeknięto winę usługodawcy jest niezgodne z Ustawą Zasadniczą.
W tej sytuacji Prokuratura Okręgowa w Łodzi złożyła na polecenie Prokuratora Generalnego wniosek o wznowienie postępowania w sprawie drukarza. W obronie konsumentów i konsumentek LGBT+ stanęli prawnicy i prawniczki Kampanii Przeciw Homofobii oraz Helsińska Fundacja Praw Człowieka, które wnioskowały do Sądu Apelacyjnego o skierowanie pytań prejudycjalnych do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Wskazywały, że w skład zespołu orzekającego Trybunału Konstytucyjnego, weszły osoby nieuprawnione, m.in. Mariusz Muszyński.
Wniosek KPH i HFPC został odrzucony. Sąd Apelacyjny w Łodzi uchylił orzeczenie, na podstawie którego skazano drukarza z Łodzi, a następnie wydał wyrok, w którym umorzył postępowanie.
"W Polsce trwa kryzys praworządności, a sprawa drukarza z Łodzi tylko to potwierdza. Na skutek decyzji podejmowanych przez przedstawicieli partii rządzącej status i autorytet Trybunału Konstytucyjnego został podważony. A to poddaje w wątpliwość moc prawną wyroków wydawanych w oparciu o jego orzeczenia przy udziale sędziów – dublerów. Nie ma naszej zgody na poświęcanie praw i wolności człowieka w celu osiągnięcia bieżących interesów władzy. Dlatego będziemy walczyć dalej i składamy apelację do Sądu Najwyższego" - komentuje Kampania Przeciw Homofobii.
(pk)
Wtorek, 08.12.2020 Sprawa drukarza z Łodzi wraca do Sądu Najwyższego. Dzisiaj rozpatrzenie apelacji KPH od wyroku Sądu Apelacyjnego
Czwartek, 19.12.2019 HFPC chce, aby sprawą drukarza z Łodzi zajął się europejski Trybunał Sprawiedliwości
Środa, 09.12.2020 Sąd Najwyższy nie uwzględnił apelacji KPH w sprawie drukarza z Łodzi
Środa, 26.06.2019 Czy przedsiębiorstwo może odmówić wykonania usługi bo jesteś LGBT?
Czwartek, 11.04.2019 Chciał zwolnienia RPO za sprawę drukarza z Łodzi, miał orzekać w Trybunale Konstytucyjnym
Teraz jak pseudo narodowcy czy prawaki beda drżeć jape ze Facebook czy YouTube im usywa filmiki to zamiast powoływać sie na tolerancję głupie lewaki użyjcie przykładu z drukarzem... Załatwcie tych pseudo wolnościowców własną bronią. Skoro drukarz prowadzi własną firmę i może sobie wybrać komu coś wydrukuje a komu nie to czemu takie PRYWATNE PODMIOTY jak Youtube czy Facebook musza wyświetlać prawicowe wypociny na swoich portalach....
Moim zdaniem cały ten spór jest po to aby wywoła jakąś burze. Więcej takie działania szkody przyniosą niż dobra.
Czyli mamy złą fundację kontra dobry pan drukarz?
Spoko. Nie takie idiotyzmy już tutaj czytałem.
Fundacja mogła pójść gdzie indziej a nie szczekać jak ofiara, drukarzy jest multum.. on tylko odmówił a nie wychodził w publikę i nie krzyczał o "pe*ałach", to tutaj fundacja robi szopkę.
Tak to nie jedyny drukarz, ale widać ta firma chciała w razie odmowy zaskarżyć podać go o dyskryminacje
Czyli chcą zmuszać, dlatego jestem im przeciwny w tej kawestii.
Moim zdaniem cały ten spór jest po to aby wywoła jakąś burze. Więcej takie działania szkody przyniosą niż dobra.
Czyli mamy złą fundację kontra dobry pan drukarz?
Spoko. Nie takie idiotyzmy już tutaj czytałem.
Fundacja mogła pójść gdzie indziej a nie szczekać jak ofiara, drukarzy jest multum.. on tylko odmówił a nie wychodził w publikę i nie krzyczał o "pe*ałach", to tutaj fundacja robi szopkę.
Tak to nie jedyny drukarz, ale widać ta firma chciała w razie odmowy zaskarżyć podać go o dyskryminacje
Moim zdaniem cały ten spór jest po to aby wywoła jakąś burze. Więcej takie działania szkody przyniosą niż dobra.
Czyli mamy złą fundację kontra dobry pan drukarz?
Spoko. Nie takie idiotyzmy już tutaj czytałem.
Fundacja mogła pójść gdzie indziej a nie szczekać jak ofiara, drukarzy jest multum.. on tylko odmówił a nie wychodził w publikę i nie krzyczał o "pe*ałach", to tutaj fundacja robi szopkę.
Niby czemu tracisz prawo wyboru, to w Polsce jest tylko jeden drukarz?! Ten człowiek ma monopol? Może zamiast oskarżać go o dyskryminację powinno się go zgłosić do Urzędu ochrony konkurencji i konsumenta, bo widać zaistniał tutaj jakiś dziwny wcześniej niedostrzegalny monopol.
Wolność jest jak ciąża. Albo się ją ma albo nie.
"Trochę wolności" to oksymoron.
I druga sprawa.
Drukarza nie oskarżono o dyskryminację (to zbyt niejasne pojęcie i fundacja przegrałaby w każdym sądzie).
Drukarz miał pecha bo złamał zapis konkretnego artykułu Kodeksu Wykroczeń. Pewnie nie miał o nim zielonego pojęcia ale jak mówi stara zasada: "nieznajomość prawa szkodzi".
Ale spokojnie! Pan minister Ziobro już się sprawą zajął, zapis został z KW usunięty i już nigdy żadne pedały nie będą mogły od nikogo oczekiwać niczego (a o to przecież chodziło).
Jeśli w przyszłości ktoś odmówi wykonania usługi fundacji związanej np. z Kościołem Katolickim to jestem pewien, że usłyszymy wtedy zupełnie inną "piosenkę". Wtedy to będzie: "lewactwo i walka z Bogiem" a pozwy cywilne posypią się z wielu stron okraszone na dodatek oskarżeniem o obrazę uczuć religijnych.
Tobie i wszystkim zagorzałym obrońcom "wolności" drukarza życzę w nowym roku wielu takich drukarzy. Najlepiej na każdym kroku i w każdej sytuacji bo tylko własne doświadczenie może wam pomóc przezwyciężyć ten swoisty syndrom sztokholmski.
A bardzo dziękuję, chętnie trafię na takich ludzi, będę się cieszył że są wolni i mogą decydować o swoim w zgodzie ze swoimi poglądami, zdaniem i wiarą a nie że będą przymuszani byle by dla mnie było ok ;)
Dalej wyciągasz wnioski nie wiadomo skąd, w wyniku zupełnie niezrozumiałego toku myślowego; szacun, niema to jak konsekwencja w działaniu. Szczęśliwego nowego roku; bez odbioru.
Wiadomo skąd.
Z twoich własnych postów.
A jeśli skleroza już cię tak dopadła, że nie pamiętasz co pisałeś, to proszę! Ku pamięci:
andro:
gdyby do drukarni przyszła jawna para jednopłciowa i chciała wydrukować plakat promujący turniej szachowy a drukarz odmówił by twierdząc że "homo nie obsługuje" to ok, ale tutaj drukarz odmówił wydrukowania plakatu "promującego" (celowo w cudzysłowie) czegoś z czym się nie zgadza.
Nie wiem z czym się nie zgadza drukarz ale przedmiotem zlecenia był BANER FIRMOWY.
Firmowy czyli zawierający logo i nazwę fundacji.
Można się nie zgadzać z logo? Z nazwą?
I drugie kłamstwo: to nie ten konkretny baner był przyczyną odmowy. Z meila od drukarza (sam go cytujesz) wynika jasno, że drukarz nie wykonałby dla fundacji NICZEGO. Tego plakatu promującego turniej szachowy również.
Nie zgadza się z ową fundacją i ma do tego prawo. Ja np. nie wydrukowałbym niczego dla pis'u, KO, czy konfederacji i co z tego?
Daleko odeszliśmy od pionierskiego kapitalizmu lat 90-tych, w którym obowiązywała żelazna zasada, że: "klient ma zawsze rację".
Ta zasada jest niepisana mająca na celu przyciągnięcie klientów, chwyt marketingowy i tyle, nie ma to noc wspólnego z prawem i rzeczywistością. No ale dobrze, to taka ciekawa rzecz.. jeżeli owy właściciel według Ciebie MUSI wykonać usługę dla nich inaczej to dyskryminacja.. to w takim razie oni muszą kupić go u wszystkich właścicieli drukarni inaczej ich dyskryminują ;) Albo w dwie strony albo wcale ;)
Poza tym wolności wyboru nie tracisz..
Serio? Nie mogę sobie swobodnie wybrać zleceniobiorcy ale wolności nie tracę?
Przemyśl to może jeszcze raz...
I nie zaperzaj się tak w dyskusji. To nie pomaga ani nie uwiarygadnia Twojego zdania.
Wybierać wybierasz, on się po prostu nie musi zgadać ;) To jakbyś sobie wybierał partnerów, znajomych do czegokolwiek.. oni też nie muszą się zgadzać, nie masz władzy nad innymi ;) Natomiast właściciel ma władzę nad swoimi produktami i sklepem ;)