Sprawa w TK odroczona
W środę Trybunał Konstytucyjny miał orzec ws. wniosku Prokuratora Generalnego, Zbigniewa Ziobry, dotyczącego słynnej sprawy drukarza z Łodzi. Rzecznik Praw Obywatelskich złożył wniosek o... wyłączenie ze sprawy sędziego-dublera, Jarosława Wyrembaka, który zajął już w tej konkretnej sprawie stanowisko: dla Biura Analiz Sejmowych ws. odwołania Adama Bodnara.
W czerwcu zeszłego roku
Sąd Najwyższy oddalił kasację, której chciał minister sprawiedliwości i prokurator generalny, Zbigniew Ziobro ws. drukarza z Łodzi. Przypomnijmy, że wcześniej Sąd Rejonowy w Łodzi wyrokiem nakazowym uznał, że pracownik drukarni, który odmówił wykonania usługi zleconej przez Fundację LGBT Business Forum, popełnił wykroczenie. Fundacja otrzymała od drukarni maila o treści: "Odmawiam wykonania roll up’u z otrzymanej grafiki. Nie przyczyniamy się do promocji ruchów LGBT naszą pracą".
Zanim poznaliśmy decyzję Sądu Najwyższego - Prokuratura Krajowa złożyła wniosek do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie karalności za odmowę wykonania usługi.
Tym właśnie miał zająć się Trybunał Konstytucyjny w środę. Sprawa została jednak odroczona z powodu wniosku, złożonego przez Rzecznika Praw Obywatelskich, który przyłączył się do postępowania. Adam Bodnar chciał wyłączenia ze składu sędziowskiego dwóch sędziów-dublerów, Jarosława Wyrembaka i Mariusza Muszyńskiego. O tym drugim pisaliśmy już na naszym portalu.
Ale w kontekście Wyrembaka pojawiła i inna przesłanka: RPO poinformował, że sędzia nie jest bezstronny w tej konkretnej sprawie, albowiem zajął już stanowisko w opinii dla Biura Analiz Sejmowych. Dotyczyła ona... odwołania ze stanowiska RPO Adama Bodnara. Jak dowiadujemy się ze strony RPO, Wyrembak pisał w tej sprawie, że "Ofiara propagandowej akcji radykalnych działaczy homoseksualnych, zamiast wsparcia w realizacji swych praw sumienia i wolności gospodarczej, spotkała się z atakiem urzędującego Rzecznika Prawa Obywatelskich" oraz że pozbawione legitymacji prawnej jest działanie Rzecznika, motywowane założeniem, że "miał miejsce akt dyskryminacji z uwagi na orientację seksualną w odniesieniu do podmiotu, który nie jest osobą fizyczną i któremu - w związku z tym właśnie faktem - żadnej orientacji seksualnej przypisać nie można".
Trybunał Konstytucyjny ma poinformować o terminie nowego posiedzenia.
(md)