Sprawa odroczona do 14 czerwca
Dziś Sąd Najwyższy miał orzekać ws. kasacji wyroku, dotyczącego drukarza z Łodzi, który odmówił Fundacji LGBT Business Forum wykonania usługi. Kasacji chciał minister sprawiedliwości i prokurator generalny, Zbigniew Ziobro. Sprawa została odroczona do 14 czerwca.
Przypomnijmy, że Sąd Rejonowy w Łodzi wyrokiem nakazowym uznał, że pracownik drukarni, który odmówił wykonania usługi zleconej przez Fundację LGBT Business Forum, popełnił wykroczenie. Fundacja otrzymała od drukarni maila o treści: "Odmawiam wykonania roll up’u z otrzymanej grafiki. Nie przyczyniamy się do promocji ruchów LGBT naszą pracą".
Sąd nakazał drukarzowi opłacenie grzywny. Już wtedy oświadczenie w sprawie wydał minister sprawiedliwości i prokurator generalny, Zbigniew Ziobro: zdaniem polityka wyrok ten "Stawia w uprzywilejowanej pozycji Fundację reprezentującą środowiska mniejszości seksualnych, a łamie wolność sumienia pracownika, który ma prawo nie popierać homoseksualnych treści". Polityk zdecydował o "przystąpieniu przez Prokuraturę Okręgową w Łodzi do postępowania przed Sądem Rejonowym dla Łodzi Widzewa". Sprawa znowu skończyła się w sądzie - sąd ponownie uznał, że drukarz jest winny. Prokurator i obrona wystąpili o umorzenie sprawy. 26 maja Sąd Okręgowy w Łodzi utrzymał wyrok sądu pierwszej instancji.
We wrześniu Zbigniew Ziobro powiedział, że skieruje kasację do Sądu Najwyższego. "Nie chodzi tu o żadne uprzedzenia wobec tych czy innych środowisk, tylko o zasady" - mówił wtedy rozmowie z PAP. W grudniu na stronie Prokuratury Krajowej pojawiła się informacja o wniosku do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie karalności za odmowę wykonania usługi.
Dziś, 7 czerwca, sprawą kasacji miał zająć się Sąd Najwyższy. Orzeczenie zostało odroczone do 14 czerwca z powodu skomplikowania sprawy - informuje Jej Perfekcyjność.
(md)
Nic nowego w twoim przypadku.
Często tak brzmisz.
Przynajmniej nie brzmi tak jak ty, czyli troll.
Sprawa dotyczy wydarzeń sprzed 3 lat, ciągnie się w sądzie już rok i jeszcze nie wiadomo kiedy się skończy. Prawo w Polsce de facto nie obowiązuje, no chyba, że komuś nie sprawia kłopotu obywanie się bez swoich praw przez kilka, kilkanaście lat.
Jedyny plus tej sytuacji zdaje się być taki, że kiedy PiS do reszty upartyjni sądy, to zdążę spokojnie skończyć studia i wyjechać, zanim zapadną pierwsze wyroki xD
Nic nowego w twoim przypadku.
Często tak brzmisz.
Nawiązujesz do tego?
https://queer.pl/news/201393/sad-najwyzszy-usa-wyrok-(...)kiernika
Hej, nigdy nie mówiłam że USA jest dla mnie krajem "normalnym". ^^
Ok, punkt dla ciebie; też nie uważam USA za normalny kraj ;) Ale ten wyrok uznał bym (i zabrzmię teraz jak prawicowy oszołom ale trudno) za przebłysk normalności ;)
No jakoś "w normalnym kraju" cukiernika który odmówił wykonania tortu na jednopłciowe wesele uniewinniono więc... ;)
Nawiązujesz do tego?
https://queer.pl/news/201393/sad-najwyzszy-usa-wyrok-(...)kiernika
Hej, nigdy nie mówiłam że USA jest dla mnie krajem "normalnym". ^^
W normalnym kraju sprawę by załatwili w chwilę, tylko w Polsce muszą się ciągać po sądach, tracić czas, nerwy. Chory kraj, ale taką sobie władzę ludzie wybrali. Ludzie się nigdy nie nauczą.
No jakoś "w normalnym kraju" cukiernika który odmówił wykonania tortu na jednopłciowe wesele uniewinniono więc... ;)
W normalnym kraju sprawę by załatwili w chwilę, tylko w Polsce muszą się ciągać po sądach, tracić czas, nerwy. Chory kraj, ale taką sobie władzę ludzie wybrali. Ludzie się nigdy nie nauczą.