Związek Powstańców Warszawskich wraz z Fundacją Pamięci o Bohaterach Powstania Warszawskiego wydali oficjalne oświadczenie, w którym potępiają agresywne zachowania środowisk kibicowskich i nacjonalistycznych w stosunku do uczestników Marszu. "Nie ma zgody na poniżanie mniejszości seksualnych w kraju, w którym homoseksualiści byli zabijani przez faszystów za swoją odmienność" - czytamy w deklaracji.
Chociaż od pierwszego białostockiego Marszu Równości minął już niemal tydzień - z całej Polski napływają ciepłe słowa skierowane do uczestników, a wzdłuż i wszech kraju organizowane są
wiece poparcia. Na kilka dni przed 75. rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego słowa wsparcia wystosował także
Związek Powstańców Warszawskich wraz z
Fundacją Pamięci o Bohaterach Powstania Warszawskiego.
Jak podaje Wirtualna Polska - w oficjalnym oświadczeniu wydanym przez Powstańców i przedstawicieli fundacji możemy znaleźć słowa wsparcia dla uczestników i uczestniczek całej społeczności LGBT.
"
Fundacja Pamięci o Bohaterach Powstania Warszawskiego oraz Związek Powstańców Warszawskich nie kryją oburzenia aktami agresji podczas Marszu Równości w Białymstoku. - Każdemu człowiekowi należy się szacunek i godność, również temu, który bierze udział w Marszu Równości" - rozpoczyna się oświadczenie."Uważamy, że walcząc o wolną Polskę, Polskę dla wszystkich, mamy obowiązek zabrać głos w obronie ludzi słabszych. Większość nie ma prawa poniżać mniejszość. Silniejszy nie ma prawa bić słabszego, w tym dzieci" - czytamy dalej.Powstańcy potępiają zachowania środowisk kibicowskich i nacjonalistycznych, przypominając o podobnych procederach, które miały miejsce przed i w trakcie II Wojny Światowej, kiedy mordowano ludzi ze względu na ich odmienność - między innymi orientację seksualną.
"Nie ma zgody na akty przemocy wobec jakichkolwiek ludzi, w jakiejkolwiek postaci w wolnej, demokratycznej, tolerancyjnej Polsce, w Unii Europejskiej. Nie ma zgody na poniżanie mniejszości seksualnych w kraju, w którym homoseksualiści byli zabijani przez faszystów za swoją odmienność. Nie ma naszej zgody na bicie i opluwanie drugiego człowieka, a także na wykorzystywanie symbolu naszej walki z okupantem – symbolu Polski Walczącej".
"Z przykrością stwierdzamy, że to kolejne wydarzenie, po "marszu nacjonalistów”, "urodzinach Hitlera” i wydarzeniach w Pruchniku, które pokazuje, że polskie społeczeństwo zaczyna zapominać czym kończy się nienawiść. W Białymstoku obudziły się najgorsze instynkty osób, które odczłowieczały drugiego człowieka. Takie wydarzenia przypominają te sprzed II wojny światowej i nie mogą zostać niezauważone lub przemilczane. Apelujemy do władz Rzeczypospolitej o podjęcie działań prawnych wymierzonych w sprawców. Apelujemy do polityków: stop mowie nienawiści i dzieleniu społeczeństwa".
Dokument został podpisany przez wiceprezesa Związku Powstańców Warszawskich ppłk Zbigniewa Galperyn oraz wiceprezeskę Halinę Jędrzejewską, a także prezesa Fundacji, Rafała Szczepańskiego.
"Nie można się biernie przyglądać rodzącej się nienawiści. Musimy działać zanim będzie za późno. Zanim nie powtórzymy błędów sprzed II wojny światowej, kiedy to chora ideologia wykluczenia zaśmieciła ludzkie umysły. Nasz przyjaciel gen. Zbigniew Ścibor-Rylski apelował, aby nie dzielić ludzi, a jednoczyć i aby przekazywać skarb wolności kolejnym pokoleniom" - mówił dla Wirtualnej Polski Rafał Szczepański.
Do tej pory policja zatrzymała 92 osoby.
(kb)
SB dawało pseudonimy też tym którzy nie współpracowali z nimi ( SB)