Czy jest bezpiecznie?
Dziś przed godziną 15.00 pod hasłem "Gniezno – Pierwsza Stolica Równości" ruszył pierwszy w historii miasta Marsz Równości. Historyczna stolica naszego kraju to drugie po Koszalinie miasto, w którym w tym roku odbywa się przemarsz naszej społeczności.
Format tej demonstracji stał do końca pod wielkim znakiem zapytania, gdyż prezydent miasta Tomasz Budasz zdecydował się na zakaz marszu. Należący do Platformy Obywatelskiej polityk nie wyraził zgody na przemarsz społeczności LGBT uzasadniają swoją decyzję "obawą o zagrożenie zdrowia i życia mieszkańców oraz zniszczenia infrastruktury miejskiej". Wg prezydenta groźby pod adresem pokojowej manifestacji ze strony lokalnych grup chuliganów są "sporem światopoglądowym prowadzonym między tymi grupami (społeczność LGBT i grupy chuliganów - przyp. red.)". Decyzja prezydenta została uchylona przez Sąd Okręgowy w Poznaniu a następnie w piątek potwierdzona po zażaleniu złożonym przez Budasza.
Pochód ruszył przed godziną 15.00 i wg wstępnych informacji obserwatorów bierze w nim udział ponad 500 osób. Na miejscu jest też liczna grupa przeciwników, którzy wykrzykują homofobiczne hasła. Dzięki silnej prezencji policji jest jednak bezpiecznie.
(ro)
Zobacz także:
Marsze Równości i Parada Równości 2019 - daty i mapkaPrideshop.pl - gadżety na Marsze Równości
Pierdzielenie.
Weszpolaki zawsze robiły dym.
Kłamiesz. Nie zawsze. Czasem wcale ich nie było.
A teraz kontra była dużo liczniejsza od uczestników marszu. Padały wyzwiska. Nawet dzieci były zaangażowane po stronie kontrmanifestacji. Jest to ogromna zmiana, która aktywiści LGBT przemilczają.
Na szczęście mamy ciebie więc PRAWDA nie pozostanie ukryta. ;-)
Skoro to tak Ciebie boli, to aż dziw, że nie czepiłeś się Marcela, który nagminnie to robi.
PS. Nie lubię osób, który piszą do mnie pod różnymi ksywkami. Nie mógłbyś trzymać się jednej?
Słowem, każdy może mieć różne poglądy, dopóki są zgodne z Twoimi. Albo dotyczą innych tematów, niż strategie emancypacyjne. Można to było ująć jednym zdaniem.
Komentowanie tyrady na temat niewyoutowanych, leniwych autohomofobicznych tchórzy napisanej pod pseudonimem "shingao" przez kogoś, kto od kilku lat ma baaaardzo dużo czasu na komentowanie na forum queer.pl,więc chyba już niewiele na aktywizm, mija się z celem. Oczywiście, ja też piszę te słowa pod ksywą, tylko nie oceniam ukryty pod nią zaangażowania i poziomu emancypacji innych.
Jak widzisz, też zupełnie się nie zgadzam z Marcelem, ale szczerze powiedziawszy nie rozumiem dlaczego każdą krytykę tego czy innego ruchu organizacji LGBT traktujesz w tak paniczny sposób, przypisując jej od razu (auto)homofobiczne motywacje.
Marcel znany jest z tego, że często krytykuje osoby, które robią coś dla LGBT, ale jednocześnie sam nie wiele proponuje czegoś w zamian, i sam nic nie robi. Większość organizacji pozarządowych oparta jest na wolontariacie, czyli bezpłatnej pracy. Ludzie poświęcają swój prywatny czas, mają odwagę się ujawnić (co innego ujawnić się przed przyjaciółmi, a co innego zrobić to publicznie), i co ich spotyka? Niekonstruktywna krytyka ze strony zbijaczy bąków przed komputerami. Jeśli ktoś twierdzi, że organizacje LGBT źle działają, to albo niech założy własną i pokaż jak to się powinno robić, albo niech wstąpi do istniejącej i ją zmienia od środka.
Der Schwanz:
Nie zabraniam MERYTORYCZNEJ krytyki karty LGBT. Ale do tej pory z taką się nie spotkałem. Większość osób opiera się na doniesieniach medialnych bez jej przeczytania.
Der Schwanz:
Analogia jest właściwa bo Marcel twierdzi, że za wzrost homofobii winna jest karta i org. LGBT. Więc zachowuje się jak osoby twierdzące, że za gwałt są winne zgwałcone, bo miały kusą spódniczkę. Ile razy to słyszałem, że homofob nie byłby homofobem, gdyby nie parady. Tylko jeśli ktoś chce mi odbierać do jednego z podstawowych praw (prawo do zgromadzeń, demonstracji), to jest homofobem.
Der Schwanz:
Błąd. Wielokrotnie broniłem prawa do różnorodności dla "środowiska" LGBT. Np. kiedy pseudointeligent Czarekz, obejrzał film "Dumni i wściekli", to zaczął się domagać, aby osoby LGBT zaczęły się kumplować z górnikami. Próbowałem mu wyjaśnić, że osoby LGBT mają różne poglądy gospodarcze.
A inna sprawa, że zachowuję sobie prawo do krytyki tych osób LGBT które przejęły narrację homofobów i twierdzą, że powinniśmy siedzieć cicho w domach i nie domagać się swoich praw. Chcecie siedzieć cicho i udawać heteryków, Wasza sprawa.
Der Schwanz:
Jakaś bzdura. Idąc tym tokiem rozumowania, to zachód jest nielojalny wobec nas i nie powinni wprowadzać u siebie związków i małżeństw.
Der Schwanz:
Ja słucham różnych głosów. Ale słuchać, nie znaczy zgadzać się, zwłaszcza jeśli ktoś plecie głupoty.
Nie rozumiesz i nie zrozumiesz, dopóki nie rozróżnisz seksu od miłości i... nie staniesz się wreszcie gejem! O to tylko chodzi. To dziecinnie proste: malujesz sobie usta i [naprawdę] jesteś ;*