"Solidarność rodziła się pod krzyżem. Niestety Europejskie Centrum Solidarności idzie w zupełnie innym kierunku. Stało się miejscem do politykowania, w którym mogą promować się środowiska LGBT. Dla mnie, jako szefa Solidarności, jest to nie do przyjęcia" - tymi słowami komentował przewodniczący "Solidarności", Piotr Duda, wydarzenie LGBT w Europejskim Centrum Solidarności, które odbyło się w rocznicę śmierci Jana Pawła II.
Przypomnijmy, że Stowarzyszenie Tolerado zorganizowało w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku spotkanie i dyskusję pt. "Jeden partner/ka przez całe życie, czy co tydzień jeden/jedna?". Data wydarzenia, 2 kwietnia, czyli rocznica śmierci Jana Pawła II, nie spodobała się wiceministrowi kultury Jarosławowi Sellinowi. Wystosował on oficjalny list do dyrektora ECS, Basila Kerskiego, w którym sprzeciwiał się organizacji spotkania w 14. rocznicę śmierci Jana Pawła II, przypominając, że była to ważna postać dla Solidarności oraz że papież był "wielkim propagatorem troski o rodzinę, rozumianą jako podstawowa komórka społeczna”.
Do spotkania doszło, ale jak informowało Tolerado na Facebooku: "Niestety spotkanie musieliśmy przerwać, ponieważ nie udało nam się zawrzeć kontraktu - umowy gwarantującej wszystkim uczestnikom bezpieczeństwo i osiągnięcie celów spotkania". Organizacja podziękowała kierownictwu, pracownikom i pracowniczkom ECS za to, że "byliście z nami w tym trudnym czasie". "Europejskie Centrum Solidarności pozostaje miejscem dyskusji, budowania społeczności i wspólnot naszego miasta i kraju. To Żywe Muzeum - pomnik wspaniałego zrywu społecznego i miejsce pracy społecznej dzisiaj" - czytamy.
O komentarz do wydarzenia poproszony został Piotr Duda, przewodniczący "Solidarności". "Wiązaliśmy duże nadzieje jeśli chodzi o współpracę z ECS-em, myśleliśmy, że to będzie dobra współpraca. Chcieliśmy wspólnymi działaniami z Salą BHP pokazać w Polsce, ale także i na świecie, czym była i jest Solidarność, jakie wartości przyświecały robotnikom w 80-tym roku. A doskonale wiemy, jakie przyświecały: Solidarność rodziła się pod krzyżem. Niestety Europejskie Centrum Solidarności idzie w zupełnie innym kierunku. Stało się miejscem do politykowania, w którym mogą promować się środowiska LGBT. Dla mnie, jako szefa Solidarności, jest to nie do przyjęcia. Status „S” i jego preambuła odwołują się jednoznacznie do wartości chrześcijańskich i nauki Kościoła. Stąd zawiesiliśmy prace naszych przedstawicieli w ECS i zastanawiamy się nad tym, aby zgodę, którą każdorazowo udzielamy ECS-owi na użytkowanie znaku Solidarności, wycofać. Oprócz oczywiście wystawy stałej, która jest elementem ECS. Nie chcemy, by logo „S” było wykorzystywane do innych celów" - powiedział w trakcie konferencji prasowej.
W kwietniu zeszłego roku członkowie ONR świętowali 84. rocznicę powstania swojego ruchu w historycznej Sali BHP Stoczni Gdańskiej. Piotr Duda mówił wtedy: "Historyczna sala BHP gdańskiej stoczni, gdzie w sobotę odbył się zjazd Obozu Narodowo-Radykalnego (ONR), została wynajęta komercyjnie, legalnie działającej organizacji".
(md)
Poniedziałek, 25.03.2019 Wiceminister Sellin przeciwny organizacji dyskusji o LGBT w rocznicę śmierci Jana Pawła II
Środa, 17.04.2019 ECS nie może już wykorzystywać logo Solidarności... przez LGBT?
Środa, 06.11.2019 Abpi Jędraszewski i Głódź gośćmi honorowymi konferencji o godności człowieka
Wtorek, 24.09.2019 Zbigniew Rau postawił osoby LGBT na równi z pedofilią i zoofilią
Poniedziałek, 13.06.2016 Solidarni z ofiarami zamachu (wydarzenia w Polsce)
Kontrakt polega na tym, że goście którzy przyszli na spotkanie nie mogą mieć innego zdania niż prowadzący.
Słabe na maksa!