Reżyser i nasz sojusznik
W wieku 89 lat zmarł Kazimierz Kutz, reżyser teatralny i telewizyjny, a także polityk, który całe życie związany był z Górnym Śląskiem. I nasz sojusznik. "Chciałbym, żeby w Polsce związki partnerskie były zalegalizowane, a nawet małżeństwa, a pary homoseksualne mogły adoptować dzieci" - mówił jeszcze w 2012 roku.
Kazimierza Kutza zapamiętamy przede wszystkim jako wielkiego reżysera, twórcę takich filmów, jak "Sól ziemi czarnej", czy "Perła w koronie". Całe życie związany był z Górnym Śląskiem, który był ważnym motywem jego filmów. W czasach PRL-u związany z Solidarnością i KOR-em, w latach 80. był internowany.
Przez wiele lat był także senatorem, a w latach 2007-2011 - posłem.
W 2012 roku Kutz
mówił w rozmowie z serwisem Onet.pl: "W Polsce pokutuje rozumowanie, że dzieci wychowane przez pary homoseksualne wyrosną na homoseksualistów. To absurd. Kościół woli, żeby dzieci wychowywały rodziny patologiczne. Kościół mąci w głowach Polaków, bo żyje z kłamstwa. Parafialna filozofia mówi, że dziecko wychowane przez pedałów musi być pedałem. Chciałbym, żeby w Polsce związki partnerskie były zalegalizowane, a nawet małżeństwa, a pary homoseksualne mogły adoptować dzieci".
Rok później w "Faktach po faktach"
komentował temat związków partnerskich: „Ja bym chciał, żeby to nastąpiło jak najszybciej, żebyśmy weszli w krąg tych państw cywilizowanych i uznali, że jakikolwiek głębszy związek uczuciowy ludzi, niezależnie od płci, jest równoprawny jakiemukolwiek innemu związkowi ludzkiemu i trzeba to popierać. Inaczej zło, niesprawiedliwość i nieszczęścia ludzkie będą się mnożyły w imię jakiejś ideologii czy idei”.
A w 2015 roku mówił o Annie Grodzkiej: "Ja nie mam na kogo głosować. Żadna partia nie zajmuje się ludźmi; wszystkie są antyobywatelskie - wszystkie chore na władzę. Dlatego programowo najbliższa jest mi Anna Grodzka, która reprezentuje Zielonych, i chyba na nią oddam głos".
Będzie nam Pana brakować.
(red)
A co do pana Kutza, bardzo mi przykro, bo widać ewidentnie, że pewne pokolenie odchodzi i jego przedstawicieli już niedługo zabraknie.