"Jak żyć w takim głupim kraju"
"Ja nie mam na kogo głosować. Żadna partia nie zajmuje się ludźmi; wszystkie są antyobywatelskie - wszystkie chore na władzę. Dlatego programowo najbliższa jest mi Anna Grodzka, która reprezentuje Zielonych, i chyba na nią oddam głos" - napisał w ostatnim felietonie w katowickiej "Gazecie Wyborczej" reżyser i senator Kazimierz Kutz.
"Znam się na oddziaływaniu obrazu i dźwięku, i wiem, że z fachowo zrobionego montażu tegorocznej kampanii wyborczej w mediach, nie dłuższego niż 5 minut i powtórzonego nieprzerwanie 10 razy, można uśmiercić każde żywe stworzenia, a człowieka doprowadzić do nieodwracalnych zaburzeń umysłowych, nazywanych potocznie skretynieniem" - napisał w gazecie Kutz, podkreślając, że "trwa partyjny obłęd" i nie chodzi o to, że nie ma na kogo głosować, ale "jak żyć w takim głupim kraju".
Niezależny senator stwierdził, że nie ma na kogo głosować, albowiem "Żadna partia nie zajmuje się ludźmi; wszystkie są antyobywatelskie - wszystkie chore na władzę. Dlatego programowo najbliższa jest mi Anna Grodzka, która reprezentuje Zielonych, i chyba na nią oddam głos".
„Ja bym chciał, żeby to nastąpiło jak najszybciej, żebyśmy weszli w krąg tych państw cywilizowanych i uznali, że jakikolwiek głębszy związek uczuciowy ludzi, niezależnie od płci, jest równoprawny jakiemukolwiek innemu związkowi ludzkiemu i trzeba to popierać. Inaczej zło, niesprawiedliwość i nieszczęścia ludzkie będą się mnożyły w imię jakiejś ideologii czy idei” – powiedział w 2013 roku o związkach partnerskich Kazimierz Kutz.
(red)
Oby to była szczęśliwa data... :D
Przepraszam zamiast mam powinien być Pan to z emocjii:P
Zachęcam wszystkich do wejścia na poniższą stronę, wydrukowania kilku list, zebrania podpisów i wysłania ich na ten adres:
Biuro Krajowe Partii Zieloni
ul. Marszałkowska 1, lok. 160
00-624 Warszawa
Listy dostępne są na stronie: http://polskafair.pl/zbieramy-podpisy-wlacz-sie/ ;)