Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
TOP Sport LGBT Profile i ogłoszenia Marsze Równości 2026 Kino LGBT Coming out
Środa, 24.10.2018, Aktualizacja: Środa, 01.04.2026

"Tęczowy Blok" na Marszu Niepodległości

Podziel się Tweetnij Skomentuj (56)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (56)

Czy LGBT mogą być patriotami?

Kilka dni temu na Facebooku pojawiło się intrygujące wydarzenie:

Tęczowa ekipa na Marszu Niepodległości. Organizatorzy zachęcają osoby LGBT do udziału Marszu Niepodległości pod tęczowymi flagami. "Święto niepodległości od lat jest kojarzone ze środowiskami nacjonalistycznymi. Czas zmienić ten wizerunek. To wyjątkowy dzień dla każdego kto kocha ten kraj. Dlatego świętujmy razem bez względu jaki mamy kolor skóry, płeć, orientację czy poglądy polityczne" - argumentują pomysłodawcy.

Tematy podchwyciły już media prawicowe a ich czytelnicy nie przebierają w słowach. "Goniłbym zboczeńców, bo tylko prowokacja i nic innego" - pisze czytelnik prawicowego portalu. Do wydarzenia dopisało się już blisko 3.000 osób.





Pomysł nie jest nowy. "Nasze Wielkie Krakowskie Wesele", czyli Jędrzej i Marek uczestniczą od lat w krakowskim Marszu Niepodległości z polską oraz tęczową flagą. Teraz ich pomysł ma szansę podpić stolicę. Co o tym myślicie?

Sonda
Czy weźmiesz udział w Marszu Niepodległości pod tęczową flagą?
Głosowanie dostępne tylko dla zalogowanych Zaloguj się i głosuj
  • Nie idę na Marsz Niepodległości
  • 80,30 %
  • Idę na Marsz Niepodległości, ale boję się iść z tęczową flagą
  • 7,58 %
  • Idę na Marsz Niepodległości bez flagi, bo nie podoba mi się ten pomysł
  • 4,55 %
  • Idę na Marsz Niepodległości z tęczową flagą
  • 7,58 %


(red)
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (32)
wikciak rmt maxoku inferkurama skosna yoshesawada kierownik2 jula341 kasienka25 alexxander
Nie podoba mi się (8)
piter2650 sasunaru slainte ocrats homoloquens
Komentarze (56)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
30.10.2018 20:15 czarekz
@aemstuz94

proponuję zająć się polityką; stopień przekręcania moich wypowiedzi, poziom ignorancji i pewności siebie, rokuje karierę na poziomie co najmniej ponadpowiatowym

jak słusznie zauważył przedwczoraj mój Partner: z gołębiem nie gra się w szachy, można go co najwyżej nakarmić trutką na szczury

i jak zwykle ma rację
cytuj zgłoś 0 2
aemstuz94
30.10.2018 18:03 aemstuz94 (32) Łódź
czarekz:
@aemstuz94

z reguły nie otwieram dziwnych linków zewnętrznych, ale już sama strona główna pokazuje poziom, czy raczej podpoziom umysłowy


To tylko strona ze śmiesznymi gifami, panie "poważny" xD

o ustroju ZSRR napisano tony, spodziewałby się już jakiejś rewelacji o "kapitalizmie państwowym", w rodzaju popłuczyn z Tony Cliff'a, ale oligarchii...


A ja się spodziewałem, że będziesz dowodził, że to nie była oligarchia, a nie "argumentu" z gatunku: "Ale słaby argument, idź sobie do biblioteki..."

co do pisowatych: to właśnie napisałem; kryterium z "miłości ojczyzny" jest bardzo zawodne i obrotowe


Jak polityk coś mówi, to znaczy że tak mówi, a nie że tak jest. To w żaden sposób nie dowodzi Twojej głównej tezy że patriotyzm to przystanek w drodze do szowinizmu.

co do reszty, to sugeruję bibliotekę, rozmowę z bibliotekarką/bibliotekarzem, poczytanie; bo internet umysłowym niewolnikom raczej nie służy


No nie wiem, przecież bibliotekarze też mogą być niewolnikami (cokolwiek przez niewolnika rozumiesz), czyż nie? Jedyny bibliotekarz, z którym kiedykolwiek miałem okazję zahaczyć tematy okołopolityczne zdawał się być prawicowcem xD
cytuj zgłoś 1 0
Ikona
30.10.2018 15:42 czarekz
@aemstuz94

z reguły nie otwieram dziwnych linków zewnętrznych, ale już sama strona główna pokazuje poziom, czy raczej podpoziom umysłowy

o ustroju ZSRR napisano tony, spodziewałby się już jakiejś rewelacji o "kapitalizmie państwowym", w rodzaju popłuczyn z Tony Cliff'a, ale oligarchii...

co do pisowatych: to właśnie napisałem; kryterium z "miłości ojczyzny" jest bardzo zawodne i obrotowe

co do reszty, to sugeruję bibliotekę, rozmowę z bibliotekarką/bibliotekarzem, poczytanie; bo internet umysłowym niewolnikom raczej nie służy
cytuj zgłoś 0 3
aemstuz94
30.10.2018 13:57 aemstuz94 (32) Łódź
czarekz:
W ZSRR zaś nigdy nie było ustroju oligarchicznego.


Nie wiem, czy śmiać, czy płakać. Jednak się śmieję xD
https://tenor.com/view/stalin-gulag-gif-8563193

Ależ oczywiście. A ponieważ miłość nie jedno ma imię, dwa lata temu, w grudniu ówczesna premierka, Beata Szydło (...) Minister Błaszczak(...) Mazurek (...) Jarosław Kaczyński


Ja mam wątpliwości, czy oni są patriotami xD W końcu to politycy - i najbardziej na świecie kochają swoje stołki, władzę i pensje. W każdym bądź razie ich zachowanie, które tu przytoczyłeś, nie wynika z patriotyzmu.

Co do Marksa, jak najbardziej: przewidział globalizację.


Brawo on! A co z resztą rzeczy, o których pisałem...?

Najlepszy zaś niewolnik, to ten, przekonany o własnej wolności.


Jeśli ktoś uważa się za wolnego to może nie być wolny, ale może też mieć rację i wolnym jednak być.
cytuj zgłoś 2 0
Ikona
30.10.2018 0:05 czarekz
@aemstuz94:
“Dla mnie chodzi tu o emocje - miłość do Ojczyzny. Jak ona się wyraża - to już u każdego człowieka może być inaczej."

Ależ oczywiście. A ponieważ miłość nie jedno ma imię, dwa lata temu, w grudniu ówczesna premierka, Beata Szydło, oświadczyła, że opozycja nie kocha Polski. Potem stwierdziła, że opozycja chce obalenia rządu i odwrócenia wyników wyborów parlamentarnych. Minister Błaszczak, który kocha Polskę równie mocno, zauważył że opozycja chce podpalić Polskę (a jak wiadomo, gdy przyjdą podpalić dom, to trzeba krwi). Łagodniej podsumowała działania opozycji z 16.12.2016 rzeczniczka Mazurek, mianowicie za podpadające pod artykuł 231 paragraf 1 KK. Namaścił wszystko werbalnie najwyższy miłośnik Ojczyzny, emerytowany (ale jednak czynny) jej zbawca, Jarosław Kaczyński, który stwierdził, że działania opozycji "w oczywisty sposób mają charakter przestępczy".

I tak to święta miłość kochanej ojczyzny wyraża się różnie u różnych.

Co do Marksa, jak najbardziej: przewidział globalizację. Nawet ci, co Marksa i jego teorii nie lubią, uważają że to właśnie przewidział.

W ZSRR zaś nigdy nie było ustroju oligarchicznego. Był, po rozpadzie, za Jelcyna, co opanował dopiero Putin (za co tak na prawdę jest nielubiany na "wolnym zachodzie").

W takiej "dyskusji" trudno oczywiście sprawdzać, co kto dokładnie powiedział, ale ja na pewno nie pisałem o "planowaniu na setki lat naprzód". Pisałem o pozytywnym projekcie teoretycznym, wizji (podałem dwie: filmową i książkową), rozróżnieniu między przyszłością dla wolności lub dla zniewolenia.

Najlepszy zaś niewolnik, to ten, przekonany o własnej wolności. Tyle, że z niewolników pamiętamy dwu: legendarnego Ezopa i rzeczywistego Spartakusa.
cytuj zgłoś 0 3
aemstuz94
29.10.2018 14:59 aemstuz94 (32) Łódź
czarekz:
Postęp techniczny w ramach kapitalizmu niczego zasadniczo nie zmienia.


Czyżby? Podałem przecież przykłady. Ja nie przeczę, że w dalszym ciągu są jakiegoś rodzaju problemy, ale one nie zawsze mają taki sam charakter, jak wtedy. Marks przewidział np. dysproporcje między różnymi krajami oraz fale migracji i związane z tym napięcia? Albo że oparte o jego pomysły ustroje zmienią się w praktyce w oligarchię?

Ale to nie ma zasadniczo znaczenia, dla mojego wywodu - nie zaprzeczyłeś temu, że planowanie na setki lat do przodu to nonsens. Uciekasz od tematu.

Eksploatować można tak samo robotnika w fabryce XIX w, jak programistę w XXI. Może nawet i gorzej, bo ten drugi uważa siebie za wolnego.


xD Nie czuję się wyzyskiwany.

Przyjmując tak szeroką definicje patriotyzmu, jak “płacenie podatków, chodzenie na wybory, sprzątanie po psie” tracimy trochę perspektywę poznawczą. Pierwsze to przestrzeganie obowiązującego prawa


Nie, nie zrozumiałeś.

drugie uznanie, że wybory coś znaczą (...) Biorąc pod uwagę, że ok. 1/2 Polaków nie głosuje, oznacza to, że albo nie są patriotami, albo uznają, że ten rytuał nie ma znaczenia, bo istotne dla ich życia decyzje są podejmowane poza systemem kontrolowanym przez kartki wyborcze.


Dalej nie zrozumiałeś. Podobnie jak nacjonaliści z góry zakładasz, że każdego patriotę poznajemy po tych samych, określonych czynach. A patriotyzm to nie konkretne czyny. Dla mnie chodzi tu o emocje - miłość do Ojczyzny. Jak ona się wyraża - to już u każdego człowieka może być inaczej.
cytuj zgłoś 2 1
Ikona
29.10.2018 3:52 czarekz
@aemstuz94
Postęp techniczny w ramach kapitalizmu niczego zasadniczo nie zmienia. Proletariat przekształca się w prekariat (słowo powstało w latach 80, jako zbitka: prekariat=precarious+proletariat). Nie mamy do czynienia z uwolnieniem pracy, ale z przemianami reprezentacji i form walki pracowników najemnych. Od pracowników np. centrów handlowych czy zakładów, dowożonych z okolicznych miejscowości, outsorcingowanych, skoncentrowanych na pracy, rozproszonych (dla utrudnienia samoorganizacji), pracowników sezonowych, samozatrudnionych, zatrudnionych na czarno itd. Po przemysł edukacyjny (2.0/ audyt i sprawozdawczość). Przywłaszczanie sobie przez kapitał wartości dodatkowej nie różni się niczym od zawłaszczania zdolności twórczych, umysłowych. We wszystkich tych i pośrednich przypadkach praca utrzymuje swój namacalny, fizyczny charakter i jest nadal wyzyskiwana. Eksploatować można tak samo robotnika w fabryce XIX w, jak programistę w XXI. Może nawet i gorzej, bo ten drugi uważa siebie za wolnego. Zasadniczo dążenie jest takie, by pracownicy byli kompetentni, ale ograniczeni; aktywni, ale zarazem posłuszni, pomysłowi – ale prymitywni we wszystkim co nie wchodzi w zakres ich zadań jako pracowników.

Imperializm zawali się pod ciężarem wewnętrznych sprzeczności. Na pewno nie stanie się przyjaznym ustrojem pod wpływem nowinek technologicznych (zresztą nowinek całkowicie podporządkowanych zyskowi, napędzającym wytwarzane sztucznie potrzeby i popyt, prywatyzowanym itd.).

Co do Polski i patriotyzmu: robotnicy ZISPO chcieli w 1956 “chleba i wolności”. Tak zapisano na pomniku w Poznaniu, dodając “prawo” (czego na transparentach w 1956 nie było). Robotnicy nie chcieli przekształceń własnościowych w kierunku kapitalizmu. Nie domagali się boga (Boga, dopisano na pomniku w 2006). Domagali się przestrzegania i realizacji zapisanych w obowiązującej wtedy konstytucji praw pracowniczych.

Przyjmując tak szeroką definicje patriotyzmu, jak “płacenie podatków, chodzenie na wybory, sprzątanie po psie” tracimy trochę perspektywę poznawczą. Pierwsze to przestrzeganie obowiązującego prawa, drugie uznanie, że wybory coś znaczą, trzecie oznacza minimalną normę cywilizacyjną. Biorąc pod uwagę, że ok. 1/2 Polaków nie głosuje, oznacza to, że albo nie są patriotami, albo uznają, że ten rytuał nie ma znaczenia, bo istotne dla ich życia decyzje są podejmowane poza systemem kontrolowanym przez kartki wyborcze.
cytuj zgłoś 2 3
aemstuz94
28.10.2018 23:02 aemstuz94 (32) Łódź
czarekz:
aemstuz94: pisząc o projekcie długoterminowym nie miałem na myśli kwestii technicznych, ale związanych np. z organizacją produkcji; nadal żyjemy w kapitalizmie i zasadnicze kwestie się nie zmieniły; opis Marksa, sprzed właśnie takiego czasu ("1818") jest nadal słuszny. W tej dyskusji przywołałem obraz przyszłości z serii filmów SF "Obcy" vs wizję z książek Iwana Jefremowa. To skrót myślowy, ale pokazujący możliwe kierunki.


Sorry, ale nie xD Postęp techniczny radykalnie zmienia sposób organizacji produkcji, tworząc nowe zawody (np. programista) i wypierając stare (np. zecer) oraz zmieniając bardzo mocno ich charakter (np. rolnik już nie młóci siłą własnych mięśni - ma do tego maszynę). To nie tylko kwestia techniki, ale też np. globalizacji i innych procesów społecznych, jak choćby upowszechnianiu się wykształcenia wyższego (które było znacznie mniej popularne w czasach Marksa). Wszystkie te rzeczy wpływają nie tylko na gospodarkę, oczywiście.

W przyszłości tzw. sztuczna inteligencja może wiele rzeczy zrewolucjonizować. Może, choć nie musi - bo tak naprawdę to nie wiadomo, jak to wpłynie na gospodarkę. Stąd powstają pomysły typu bezwarunkowy dochód podstawowy (nie przeczę, że niektóre z tych pomysłów mogły być inspirowane marksizmem). Ale tak naprawdę to nie wiadomo, jak będzie to wyglądać w przyszłości.

Świat się zmienia.

A propos wspomnianego przez Ciebie Instytutu Misesa - Twoje rozumowanie bardzo mi przypomina libertarian: wolny rynek, tak jak wymyślony dawno temu działa, bo tak i nie trzeba się zastanawiać, jak pewne nowe wynalazki/procesy/odkrycia itd. wpływają na gospodarkę, bo wolny rynek jest zajedwabisty i kropka". Zastąp tylko marksizmem wolny rynek u siebie i wychodzi na to samo ;)

Co do patriotyzmu/szowinizmu pozostanę przy moim zdaniu. Zwłaszcza, że podałem przykład, a kontrprzykładu nie przeczytałem.


W Polsce chyba faktycznie ciężko podać taki medialny kontrprzykład. Choć z drugiej strony, jak nazwać postawę strajkujących robotników w okresie PRL (jako masa, nie mówię o ich przywódcach), jak nie patriotyzmem? Myślę zresztą, że wielu zwykłych ludzi, którzy płacą podatki, chodzą na wybory i np. nie śmiecą w lesie (xD) to też patrioci. Patriotyzm nie wymaga IMHO wypruwania sobie żył, ani tym bardziej bycia elitą.

nie pójdę w takim marszu, bo świętując daje się jednocześnie swoje poparcie konkretnej wizji niepodległości.


Okej. Ja to szanuję. Nie trzeba chodzić na MN - ani na taki jak teraz, ani na taki hipotetyczny, Tęczowy MN, żeby zasługiwać na szacunek. Co więcej, wierzę że można być też patriotą i akurat nie zgadzać się z taką, a nie inną "wizją niepodległości".
cytuj zgłoś 1 0
Ikona
28.10.2018 21:53 czarekz
aemstuz94: pisząc o projekcie długoterminowym nie miałem na myśli kwestii technicznych, ale związanych np. z organizacją produkcji; nadal żyjemy w kapitalizmie i zasadnicze kwestie się nie zmieniły; opis Marksa, sprzed właśnie takiego czasu ("1818") jest nadal słuszny. W tej dyskusji przywołałem obraz przyszłości z serii filmów SF "Obcy" vs wizję z książek Iwana Jefremowa. To skrót myślowy, ale pokazujący możliwe kierunki.

Co do patriotyzmu/szowinizmu pozostanę przy moim zdaniu. Zwłaszcza, że podałem przykład, a kontrprzykładu nie przeczytałem.

Co do tęczowego MN: być może w przeciągu kilku lat, będzie możliwa grupa LGBT w ramach MN (oczywiście po wyeliminowaniu z takiego marszu faszystów, choć to nie jedyni antyhomo fundamentaliści). Orientacja seksualna dogaduje się z bardzo różnymi poglądami, światopoglądami, a nawet religiami. Dla mnie zaś takie świętowanie jest bezsensowne, a dlaczego - podałem na początku tego wątku, za co zostałem dość bezpardonowo, choć bez minimalnego zrozumienia zaatakowany. Powtórzę raz jeszcze: nie pójdę w takim marszu, bo świętując daje się jednocześnie swoje poparcie konkretnej wizji niepodległości. Moja wizja w aktualnie istniejących MN i tych spodziewanych w przyszłości nie istnieje. Po co mam udawać, że jest inaczej? By podlizać się organizatorom? By pokazać, że jako gej jestem równe dobrym obywatelem co kibol lub zwolennik Instytutu Misesa?
cytuj zgłoś 0 3
aemstuz94
28.10.2018 18:07 aemstuz94 (32) Łódź
czarekz:
Pisząc o "obecnej sytuacji" której łatwo nie można zmienić i którą należy uwzględnić przy podejmowaniu działań doraźnych (jakim mógłby być udział w MN), myślałem o aktualnej sytuacji politycznej i społecznej w Polsce. W przypadku Tęczowego MN nie sprawdzenie, kto jest pomysłodawcą było bardzo nieroztropne.


Może źle się wyraziłem: mnie nie chodzi o to, że popieram tę konkretną inicjatywę. Mnie chodzi o to, żeby uczynić organizację takiego Tęczowego MN w przyszłości wykonalną. I taka koncepcja na nieokreśloną, nieodległą przyszłość jet okej.

Jeśli chodzi o sytuację za 500 lat (data z kapelusza), to działanie na rzecz zmiany (konieczne, jeśli mamy zachować szacunek dla siebie samych), musi uwzględniać projekt teoretyczny, pozwalający działać w długiej skali (bez teorii nie ma praktyki).


No to zróbmy przykładowy eksperyment myślowy, przenieśmy się w czasie dwieście lat w przeszłość i spróbujmy zaplanować wykorzystanie zasobów naturalnych i produkcję przemysłową na planecie Ziemia. Mamy rok 1818. Nikt nie wie nic np. o globalnym ociepleniu. Co byś powiedział z dzisiejszej perspektywy o takim "projekcie teoretycznym"?

A mamy przecież mnóstwo takich zagadnień - zarówno takich, które można planować i takich o których nie wiedzieliśmy w przeszłości zupełnie nic. Np. jak "teoretyczny projekt" gospodarki w 1818 wyglądałby bez wiedzy o tym, jak rozwinęła się przez ten czas nauka i technika? Albo jak zmieniła się demografia świata? Czy uwzględniałby to, jak zmieniła się wydajność pracy? Albo jak szybki mamy dziś transport?

Sprowadzając rzecz do absurdu: rozumiem, że "projekt teoretyczny" na 500 lat do przodu z 1518 roku postęp mierzyłby w korcach pszenicy wyprodukowanych przez chłopów pańszczyźnianych pracujących na latyfundiach? Założona ilość byłaby liczona dla istniejących wówczas narzędzi, środków ochrony roślin, nawozów itp.

Oczywiście patriotyzm---szowinizm to spektrum.


Oczywiście nie, bo patriotyzm to miłość do Ojczyzny, a szowinizm pogarda dla innych.
cytuj zgłoś 1 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • ...
  • 6
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
Jędrzej Kraków LGBT Marek Marsz Niepodległości nacjonalizm patriotyzm Polityka Polska Społeczeństwo tęczowa flaga Tęczowy blok na Marszu Niepodległości Warszawa
Powiązane
Obraz Czwartek, 12.11.2020 Przykry krajobraz po Dniu Niepodległości. Narodowcy chcieli podpalić mieszkanie z tęczową flagą, potem oskarżali o to Antifę Obraz Piątek, 14.08.2020 Tęczowe ministerstwo. Flagi zatknięte na budynku resortu Ziobry Obraz Wtorek, 11.08.2020 Jacek Jaśkowiak uważa, że wydarzenia związane z zatrzymaniem Margot to "amunicja w rękach prezesa PiS" Obraz Piątek, 11.10.2019 Radosław Figura: "Fantazja Wyborcza" Obraz Wtorek, 30.10.2018 Tęczowy blok na Marszu Niepodległości to prowokacja?
Inne tematy
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska? Piątek, 15.05.2026 Eurowizja 2026: Finlandia faworytem bukmacherów. Jakie szanse ma Polska?
Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu? Sobota, 16.05.2026 Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się