W piątek rano na budynku Ministerstwa Sprawiedliwości zawisły, w miejsce polskich, flagi tęczowe. Nie był to jednak gest solidarności ze społecznością LGBT ministra Zbigniewa Ziobry, a akcja trzydziestoczteroletniego mężczyzny, który został zatrzymany przez policję.
"Aktywista ściągnął flagi państwowe, zachowuje się agresywnie",
alarmował na Twitterze Dariusz Matecki, radny Szczecina i członek Solidarnej Polski. Na miejscu zdarzenia interweniowali funkcjonariusze Służby Więziennej. Mężczyzna został przekazany policji. "Prowadzimy dalsze czynności w tej sprawie", stwierdził krótko Sylwester Marczak, rzecznik Komendy Stołecznej. "Chuligan ujęty, wiszą nasze biało-czerwone",
ucieszył się radny.
Czynności, o których wspomniał rzecznik, wynikają z art. 137 kodeksu karnego. Brzmi on: "kto publicznie znieważa, niszczy, uszkadza lub usuwa godło, sztandar, chorągiew, banderę, flagę lub inny znak państwowy,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku".
W ciągu ostatnich dni tęczowe flagi pojawiły się między innymi na pomnikach Smoka Wawelskiego w Krakowie oraz Mikołaja Kopernika i Bolesława Prusa w Warszawie. W lipcu kolektyw Stop Bzdurom umieścił flagę na figurze Jezusa na warszawskim Krakowskim Przedmieściu.
JS
Na pewno.
Już katolicy biegną profanować krzyż zawieszaniem go na drzwiach do siedliska diabła. ;-)
Nie wiem co bierzesz ale może bierz połowę?
Pewnie na ogrodzeniu.