W sprawie transkrypcji zagranicznego aktu urodzenia
Ważny wyrok! Jak donosi Helsińska Fundacja Praw Człowieka - w Naczelnym Sądzie Administracyjnym zapadł wyrok ws. transkrypcji zagranicznego aktu urodzenia dziecka, w którym jako rodzice były wpisane dwie matki. Sąd uznał, że dobro dziecka i zakaz dyskryminacji są najważniejsze oraz - że "odmowa transkrypcji byłaby niezgodna z prawem UE i Europejską Konwencją Praw Człowieka" - jak informuje HFPC.
O takich sprawach pisaliśmy wielokrotnie. Niedawno przywoływaliśmy historię Moniki i Marty, które w trakcie załatwiania formalności związanych z rejestracją dziecka, które urodziło się w Wielkiej Brytanii, dowiedziały się, że... nie może ono otrzymać polskiego paszportu, albowiem ma dwie matki. Paweł Knut z KPH mówił nam, że to co robi administracja, jest niezasadne. I radził co w podobnej sytuacji mogą zrobić inne pary.
W maju Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu uchylił decyzję urzędu stanu cywilnego i wojewody, którzy odmówili parze lesbijek transkrypcji brytyjskiego aktu urodzenia ich syna - do tej pory urzędy konsekwentnie odmawiały dzieciom par jednopłciowych prawa do polskiego obywatelstwa. "Wykładnia przepisów ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego dokonana przez organy jest więc niedopuszczalna, albowiem w przypadku, gdy dziecko nie jest jednocześnie obywatelem innego państwa, zostaje pozbawione prawa do posiadania dokumentu tożsamości ze wszystkimi związanymi z tym konsekwencjami" - podkreślał sąd w uzasadnieniu.
Teraz Naczelny Sąd Administracyjny uchylił niekorzystny wyrok sądu pierwszej instancji w sprawie, która ciągnie się już trzy lata - i nakazał ponowne zajęcie się nią. Jak informuje Helsińska Fundacja Praw Człowieka: NSA uznał, że dobro dziecka i zakaz dyskryminacji są najważniejsze, a dodatkowo "odmowa transkrypcji byłaby niezgodna z prawem UE i Europejską Konwencją Praw Człowieka".
(md)