Kit Harington o braku gejów grających superbohaterów
Co jakiś czas donosimy o krytyce, z jaką spotyka się wytwórnia filmowa Marvel Studios za brak reprezentacji postaci LGBTQ w swoich filmach i stosowanie queerbaitingu, czyli opowiadania o nieheteronormatywnej tożsamości postaci poza ekranem przy jednoczesnym pomijaniu tych kwestii w filmach. Tym razem Marvela skrytykował Kit Harington - gwiazda "Gry o Tron". W rozmowie z "Variety" zwrócił uwagę na brak homoseksualnych aktorów, którzy graliby superbohaterów.
Podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Toronto aktor wcielający się w rolę Jona Snow w "Grze o Tron" - Kit Harington - rozmawiał z magazynem "Variety". Podczas wywiadu aktor skrytykował twórców filmów Marvela za brak homoseksualnych aktorów wcielających się w role superbohaterów.
Harington powiedział: "
Jest wielki problem z męskością i homoseksualnością - że te niby nie mogą iść w parze. Że w filmie Marvela nie może być kogoś, kto byłby gejem w realnym życiu i grałby superbohatera. Kiedy to się stanie?".
Aktor nie jest wyjątkiem krytykując wytwórnię Marvel Studios za brak reprezentacji.
Marvel Cinematic Universe spotyka się z krytyką fanów i fanek przy okazji praktycznie każdej premiery, kiedy okazuje się, że seksualność i tożsamość płciowa bohaterki lub bohatera, którzy w komiksowym oryginale byli nieheteroseksualni lub niecispłciowi, zostały pominięte, a w niektórych przypadkach nawet zmienione. Wytwórnie najczęściej tłumaczą takie decyzje tym, że seksualność postaci nie była istotna w kontekście całego filmu, jednak zwykle nie mają problemu z wprowadzeniem do filmu wątków par różnopłciowych.
W ostatnich miesiącach osoby związane z wytwórnią coraz częściej mówiły w wywiadach, że w kolejnych produkcjach Marvela pojawią się ujawnione nieheteroseksualne postaci, jednak wiele fanów i fanek wciąż sądzi, że to queerbaiting - czyli zachęcanie osób LGBTQ do oglądania ich filmów przez opowiadanie o nieheteroseksualności i niecispłciowości postaci poza ekranem, a w ostateczności usuwania scen ujawniających ich seksualność i tożsamość płciową.
Czy w filmie Marvela zobaczymy kiedyś nieheteroseksualną lub niecispłciową postać, a superbohatera kiedykolwiek zagra gej? Czas pokaże.
Pytań: 15
Co wiesz o kinie LGBT? Sprawdź swoją wiedzę i pochwal się wynikami!
Rozwiąż quiz
(ab)
Bardzo doceniam zmianę stanowiska, oby więcej takich ludzi :)
Dziękuję
Ja nie mam młodych ludzi gdzieś bo wiem co przeżywają i jakie mają problemy z racji tego że są osobami LGBTQ. Masz rację jeżeli młody człowiek nie zobaczy że są inni tacy jak on to będzie myślał że jest dziwakiem, wybrykie natury. A to nieprawda bo jest tak samo wartościowym młodym człowiekiem jak inni. Jeszcze raz dziękuję za zwrócenie uwagi na ten jakże ważby aspekt naszego życia.
Bardzo doceniam zmianę stanowiska, oby więcej takich ludzi :)
Ważne jest jak dany aktor wcieli się w rolę i czy spodoba się to widzom.
Nie rozumiem tendencji do wciskania wszędzie na siłę nieheteronormatywnych postaci.
Wielu gejów jest bardziej męskich niż panowie hetero.
Seksualność bohatera w takim filmie nie ma dla odbiorcy żadnego znaczenia( mówię to jako fan Marvela). Więc dla mnie jest to wywoływaniu burzy w szklance wody. To jest identyczny przypadek jak z innymi zasadami poprawności politycznej wprowadzanymi na siłę do filmów. Takiemu czemuś mówię stanowcze nie.
Ano ważne. Widzialność i reprezentacja pokazują dzieciakom LGBTQ, że są normalne, że nie są same i że też mogą być kim chcą, np. aktorem grającym superbohatera. Ale co kogo obchodzą dzieciaki, które nie wiedzą gdzie szukać akceptacji i potwierdzenia, że wszystko z nimi ok, bo wszędzie tylko biali heterycy i heteroseksualne pary w każdym filmie, nie? Te dzieciaki i to jak niesprawiedliwe jest to, że heterycy nie muszą nigdzie siebie szukać, bo są pokazywani WSZĘDZIE, lepiej zredukować do hasła „poprawność polityczna”. A skoro seksualność nie ma znaczenia, to po jaką cholerę w każdym filmie jest nudny do porzygu wątek romansu par różnopłciowych? Wywalić je wszystkie, skoro to nie ma znaczenia.
Żenujące to jest, że cały czas trzeba to komuś tłunaczyć. Czy to jest naprawdę takie trudne do pojęcia, że ludzie potrzebują zobaczyć siebie w mediach, bo nic innego w takim stopniu nie kształtuje światopoglądu w tych czasach?
Ja miałem coś innego na myśli. Ale nie wziąłem pod uwagę tego o czym napisałaś. Pod tym względem masz całkowitą rację. Jeszcze raz przepraszam.
Ważne jest jak dany aktor wcieli się w rolę i czy spodoba się to widzom.
Nie rozumiem tendencji do wciskania wszędzie na siłę nieheteronormatywnych postaci.
Wielu gejów jest bardziej męskich niż panowie hetero.
Seksualność bohatera w takim filmie nie ma dla odbiorcy żadnego znaczenia( mówię to jako fan Marvela). Więc dla mnie jest to wywoływaniu burzy w szklance wody. To jest identyczny przypadek jak z innymi zasadami poprawności politycznej wprowadzanymi na siłę do filmów. Takiemu czemuś mówię stanowcze nie.
Ano ważne. Widzialność i reprezentacja pokazują dzieciakom LGBTQ, że są normalne, że nie są same i że też mogą być kim chcą, np. aktorem grającym superbohatera. Ale co kogo obchodzą dzieciaki, które nie wiedzą gdzie szukać akceptacji i potwierdzenia, że wszystko z nimi ok, bo wszędzie tylko biali heterycy i heteroseksualne pary w każdym filmie, nie? Te dzieciaki i to jak niesprawiedliwe jest to, że heterycy nie muszą nigdzie siebie szukać, bo są pokazywani WSZĘDZIE, lepiej zredukować do hasła „poprawność polityczna”. A skoro seksualność nie ma znaczenia, to po jaką cholerę w każdym filmie jest nudny do porzygu wątek romansu par różnopłciowych? Wywalić je wszystkie, skoro to nie ma znaczenia.
Żenujące to jest, że cały czas trzeba to komuś tłunaczyć. Czy to jest naprawdę takie trudne do pojęcia, że ludzie potrzebują zobaczyć siebie w mediach, bo nic innego w takim stopniu nie kształtuje światopoglądu w tych czasach?
Ważne jest jak dany aktor wcieli się w rolę i czy spodoba się to widzom.
Nie rozumiem tendencji do wciskania wszędzie na siłę nieheteronormatywnych postaci.
To samo chciałem napisać. A co mnie obchodzi czy bohatera zagra gej lesbijka czy hetero. Liczy się gra aktorska. Dla mnie geja może grać heteroseksualny facet a heteroseksualnego może grać gej co za różnica i o co to wielkie halo? Liczy się kunszt aktorski!