Sprawdźcie kim jest Snowflake
Marvel postanowił wprowadzić do swoich filmów reprezentację osób niebinarnych. W nowej produkcji pojawi się niebinarna postać Snowflake'a, którego mocą będzie tworzenie pocisków ze śniegu. Jednak wytwórnia doczekała się wielu negatywnych komentarzy odnośnie bohaterów. Zobaczcie dlaczego!
Wytwórnia Marvel Studios od dawna była krytykowana za tzw. queerbaiting, czyli zachęcanie osób LGBTQ do oglądania ich filmów przez opowiadanie o nieheteroseksualności i niecispłciowości postaci poza ekranem i obiecywanie ujawnionych postaci, a w ostateczności usuwania scen ujawniających ich seksualność i tożsamość płciową.
Do swoich nowych produkcji Marver postanowił włączyć niebinarnego superbohatera o imieniu Snowflake o mocy tworzenia pocisków śnieżnych, który ma brata bliźniaka o imieniu Safespace. Pojawią się oni w nadchodzącej produkcji "New Warriors".
Ich twórcy - Daniel Kibblesmith i Luciano Vecchio - nie wykazali się kreatywnością w konstrukcie postaci. Snowflake'owi przypisano niebieski motyw, co oznacza, że jego oczy, włosy oraz ubrania są z tym kolorze, z kolei jego brat jest cały na różowo.
Fanom i fankom nie do końca spodobał się ten zabieg. Na Twitterze pojawiło się wiele komentarzy krytycznych wobec twórców: "Osobiście uwielbiam widzieć dwóch cismężczyzn, którzy w Marvelu w Roku Pańskim 2020, tworzą niebinarną postać i nazywają ją "Snowflake" - napisała fanka.
"Snowflake i Safespace są bliźniakami" - tłumaczyl Kibblesmith. "Ich imiona są podobne do Screentime (innej, nowej postaci). Pojawił się pomysł, aby użyć terminów, powszechnie używanych w internecie, których ludzie nie będą kojarzyć w jakiś sposób uwłaczający" - dodaje.
Jak będą wyglądać nowi bohaterowie? "Safespace jest duży i krzepki. Może wytwarzać pole siłowe, jednak jest do tego zdolny, tylko w momencie ratowania komuś życia". Z kolei "Snowflake jest osobą niebinarną do której należy się zwracać zaimkami "they/them". Jego supermocą jest umiejętność tworzenia skrystalizowanego śniegu w postacie gwiazdek do rzucania". "Snowflake posiada bardziej ofensywną moc, gdzie Safespace bardziej defensywną. Chodzi o to, aby byli swoimi odbiciami i nawzajem się uzupełniali" - opisuje
Kibblesmith.
Reakcje fanów i fanek na razie nie są pozytywne.
Najbardziej nie podoba im się dobór imion bohaterów, który uważają za obraźliwy dla osób niebinarnych.
(kb)
NIe ma po polsku słowa "reclaim". Jest "odzyskanie". Nie wstydźmy się spolszczać i nie zakładajmy, że tylko językoznawcy potrzebują zastanawiać się nad mową, a "zwykłemu cżłowiekowi" to niepotrzebne!
A skoro już po angielsku, to zacytuję, co pisałam choćby na forum AVEN: "Everyone is a special snowflake". Tę opinię nadal podtrzymuję. Każdy jest Wyjątkowy i dlatego dla mnie wyśmiewanie kogokolwiek jako "specjalnej śnieżynki" jest bezsensowne.
Bo niema identycznych śnieżek
Każdy jest inny, nikt niejest taki sam
Bo niema identycznych śnieżek
Ludzi też. I pierników. To jak odsyłacz do teorii formy i materii Platona.
NIe ma po polsku słowa "reclaim". Jest "odzyskanie". Nie wstydźmy się spolszczać i nie zakładajmy, że tylko językoznawcy potrzebują zastanawiać się nad mową, a "zwykłemu cżłowiekowi" to niepotrzebne!
A skoro już po angielsku, to zacytuję, co pisałam choćby na forum AVEN: "Everyone is a special snowflake". Tę opinię nadal podtrzymuję. Każdy jest Wyjątkowy i dlatego dla mnie wyśmiewanie kogokolwiek jako "specjalnej śnieżynki" jest bezsensowne.
Bo niema identycznych śnieżek
NIe ma po polsku słowa "reclaim". Jest "odzyskanie". Nie wstydźmy się spolszczać i nie zakładajmy, że tylko językoznawcy potrzebują zastanawiać się nad mową, a "zwykłemu cżłowiekowi" to niepotrzebne!.
Użyte słowo angielskie ma nieco inne znaczenie od "odzyskania" - już zwłaszcza w kontekście kulturowym. Uważam, że współcześnie puryzm językowy jest większym błędem niż zapożyczenia mające na celu wyrażenie zjawisk niezupełnie przekładalnych na ojczysty język. Wyszliśmy z czasów, kiedy konieczne były kaleczące i spłaszczające tłumaczenia, a przede wszystkim jest to dla mnie coś logicznego z perspektywy osoby przyzwyczajonej do takich "wtrętów" kontekstowych, zwłaszcza z angielszczyzny, w dyskusji akademickiej; choćby tekstach antropologicznych.
Dodatkowo, oni nie wyśmiewają postaci jako "wyjątkowej śnieżki". Nazwali postać Snowflake i na tym ich agencja została zakończona; to interpretacje i tworzenie sobie konotacji eutralnego słowa z nieprzyjemnym skojarzeniem do jego używania jest problemem. Można tak na to patrzeć; być negatywnym i powielać poczucie negatywności wokół tego słowa jako terminu. Można też nie. Szanuję odmienny od mojego wybór, ale oczekuję tego samego.
NIe ma po polsku słowa "reclaim". Jest "odzyskanie". Nie wstydźmy się spolszczać i nie zakładajmy, że tylko językoznawcy potrzebują zastanawiać się nad mową, a "zwykłemu cżłowiekowi" to niepotrzebne!
A skoro już po angielsku, to zacytuję, co pisałam choćby na forum AVEN: "Everyone is a special snowflake". Tę opinię nadal podtrzymuję. Każdy jest Wyjątkowy i dlatego dla mnie wyśmiewanie kogokolwiek jako "specjalnej śnieżynki" jest bezsensowne.
Podkreślam, że słowo "Snowflake" samo w sobie znaczy tyle co "śnieżynka". Może pora je odczarować? W tym wypadku jest to ciekawa gra słów między znaczeniem związanym ze śniegiem a znaczeniem jakoś tam kojarzącym się z nieheteronormatywnością i złośliwymi reakcjami na nią.
Mnie "snowflake" o tyle nie razi, że nie rozumiem, o co spór. Każda osoba jest absolutnie wyjątkowa! Spektrum możliwych doświadczeń jest nieskończone! Nikt nigdy nie przeżył doświadczenia identycznego z doświadczeniem jakiejkolwiek innej osoby! Może wystarczy przestać twierdzić, że wyjątkowość jest czymś zlym, że lubienie bycia wyjątkowy zasługuje na potępienie, że każdy powinien upodabniać się do innych? Jest to zadanie niemożliwe, bo każdy czlowiek jest inny, słowa "tak jak wszyscy" są pozbawione treści.
Wiesz... odnośnie argumentu, że "snowflake oznacza tyle co śnieżynka" - angielskie słowo na f którym się określa mężczyzn homoseksualnych "znaczy tyle co wiązki", czyż nie? Więc czemu by "nie odczarować tego słowa"?
Znaczy wiesz, podejrzewam, że słówko na f już by Ci przeszkadzało, więc uznajmy, że jednak snowflake jest obraźliwe, ok?
Nazywanie postaci "Snowflake" jest przeciwieństwem tego, a określanie osób tym słowem ma bardzo negatywny wydźwięk.
Po angielsku
Podkreślam, że słowo "Snowflake" samo w sobie znaczy tyle co "śnieżynka". Może pora je odczarować? W tym wypadku jest to ciekawa gra słów między znaczeniem związanym ze śniegiem a znaczeniem jakoś tam kojarzącym się z nieheteronormatywnością i złośliwymi reakcjami na nią.
Mnie "snowflake" o tyle nie razi, że nie rozumiem, o co spór. Każda osoba jest absolutnie wyjątkowa! Spektrum możliwych doświadczeń jest nieskończone! Nikt nigdy nie przeżył doświadczenia identycznego z doświadczeniem jakiejkolwiek innej osoby! Może wystarczy przestać twierdzić, że wyjątkowość jest czymś zlym, że lubienie bycia wyjątkowy zasługuje na potępienie, że każdy powinien upodabniać się do innych? Jest to zadanie niemożliwe, bo każdy czlowiek jest inny, słowa "tak jak wszyscy" są pozbawione treści.