Włoskie dzienniki donoszą, że zaledwie dzień po spotkaniu z gejem Juanem Carlosem Cruzem - ofiarą molestowania seksualnego przez chilijskiego księdza - któremu papież Franciszek rzekomo powiedział, że "Bóg go takim stworzył i kocha go", głowa Kościoła Katolickiego poleciła swoim biskupom, żeby odrzucali kandydaturę na księży mężczyzn, których podejrzewają o homoseksualność. "Miejcie oko na rekrutację do seminariów, miejcie oczy otwarte. Jeśli macie nawet najmniejsze wątpliwości, lepiej nie pozwalać im przystąpić".
Włoskie media donoszą, że papież Franciszek polecił w tym tygodniu biskupom, żeby dokładnie weryfikowali kandydatów na księży, a w przypadku podejrzenia, że któryś może być gejem - odrzucili jego aplikację.
Zaledwie w zeszłym tygodniu media obiegła
informacja o słowach, które Franciszek rzekomo skierował do chilijskiego geja, będącego ofiarą molestowania seksualnego przez tamtejszego księdza.
Papież podobno przyznał, że orientacja seksualna poszkodowanego nie ma nic do rzeczy i powiedział mu: "
Bóg cię takim stworzył i kocha cię".
Teraz "Vatican Insider" cytuje słowa papieża, wypowiedziane dzień po spotkaniu z Chilijczykiem: "
Miejcie oko na rekrutację do seminariów, miejcie oczy otwarte. Jeśli macie nawet najmniejsze wątpliwości [co do orientacji seksualnej kandydata], lepiej nie pozwalać im przystąpić".
"Vatican Insider" i włoski dziennik "Il Messaggero" donoszą, że spotkanie papieża z biskupami odbyło się za zamkniętymi drzwiami, a Watykan nie od razu odpowiedział na prośbę o odniesienie się do słów Franciszka - dopiero po jakimś czasie
oficjalnie odmówił udzielenia komentarza.
W dokumencie wydanym przez Benedykta XVI w 2005 roku stanowisko Watykanu odnośnie przyjmowania gejów do seminariów mówiło, że Kościół może przyjmować kandydatów, którzy "wyraźnie przezwyciężyli swoje homoseksualne tendencje w ciągu co najmniej ostatnich trzech lat".
(ab)
Młodzi ludzie, apeluję! Jeśli szukacie autorytetów to nie patrzcie tylko na Kościół, bo jego społeczność jest przesiąknięta niezrozumiałymi ideologiami i kręgosłupem moralnym zbudowanym z kawałka drutu i gliny. Podsumowując- Chcesz wierzyć, to rób to świadomie, niefanatycznie i pamiętaj że jeśli wierzysz nie z własnej woli, lub wierzysz bo chcesz żeby ktoś ci przytakiwał albo coś w tym stylu, to lepiej nie mieszaj do Kościoła. Pozdrawiam :)