Papież Franciszek powiedział podczas spotkania z wiernymi z Ameryki Łacińskiej, że w Watykanie istnieje "zepsucie" - którym jest "homoseksualne lobby".
"Tak, to trudne. W Kurii są święci ludzie, prawdziwie święci ludzie. Ale istnieje też zepsucie, to prawda. Mówią o homoseksualnym lobby i to prawda, że jest... Będziemy musieli coś z tym zrobić" - miał powiedzieć papież Franciszek podczas audiencji w zeszłym tygodniu. Nie sprecyzował jednak co zamierza.
To pierwsza wypowiedź papieża nawiązująca do homoseksualistów. Do tej pory Franciszek unikał tematu - w odróżnieniu do swojego poprzednika, Benedykta XVI.
Przypomnijmy: podczas argentyńskiej walki o równość małżeńską kardynał Bergoglio mówił: "Nie bądźmy naiwni, nie mówimy o politycznej walce - to destrukcyjne roszczenia skierowane przeciwko planowi bożemu". Adopcję przez pary jednopłciowe nazywał „dyskryminacją i nadużyciem wobec dzieci”. Pod koniec marca jednak "New York Times” doniósł, powołując się na autoryzowanego biografa papieża, że w 2010 roku kard. Bergoglio
próbował namówić argentyńskich biskupów do poparcia związków partnerskich jako „mniejszego zła”.
(md)
Więc samo bycie homo dla tej sekty jest ok. Więc o co chodzi? Czyżby franek dopatrzył się, że w watykanie kieckowi purpuraci są posuwani przez chłopców? Ze w bazylice św. piotra tryskają peniski młodziaków wsadzane w obleśne dupy starych kardynałów?
No to niech powie, że w watykanie kieckowi dymają się z chłopcami - granica wieku dopuszczającego bzykanie jest najniższa na świecie i wynosi m12 lat nie bez powodu - a nie że jest homo, bo zapomniał, że ich oficjalna wersja o homo na teraz brzmi że homo są ok jeśli się nie dymają. Konsekwencja franek!!!!!
Ktoś, kto wypisuje takie niesmaczne bzdury będzie mi mówił, że ja jestem cham i prostak, bo na kogoś naskakuję? Wolne żarty.
No ale coz - wśród homo sa normalni i homo z problemami. Gdybym był katolikiem to powiedziałbym - wybaczam wam bo nie wiecie co czynicie. A ze nie jestem katolikiem to mowie - badzcie tacy dalej a będziecie mieli przesrane zycie i słusznie, bo sami jesteście sobie winni.
bartholomev:
To, że ktoś jest homo albo bi to wybór czy piekło? Chyba Cie poniosło trochę żeby nie powiedzieć dosadniej.
To w ogóle chyba domena Polaczków jest. Nie znam się, nie tyczy się mnie to - a co mi tam, zabiorę głos, poszczekam trochę!
Hipokryci.