Ruszyła kampania działaczki
Chelsea Manning chce zostać senatorką. Działaczkę, którą za upublicznienie tajnych dokumentów, skazano na 35 lat więzienia, ułaskawił w zeszłym roku Barack Obama. W wyborczym klipie Manning przekonuje: system nie naprawi się sam, musimy wziąć sprawy w swoje ręce i sami go naprawić.
W sierpniu 2013 roku Chelsea Manning została skazana na 35 lat więzienia. Jako analityk wywiadu wojskowego w Iraku miała dostęp do tajnych akt, listów dyplomatycznych, wszelkich danych ambasad itd. Nagrywała je na CD, a następnie przekazała serwisowi WikiLeaks. Swoje działania motywowała wyższymi celami. Zeznała, że decyzję o udostępnieniu dokumentów podjęła po obejrzeniu nagrania z helikoptera z 2007 roku, na którym widać, jak piloci zabijają grupkę mężczyzn, w tym dziennikarzy Reutersa, co okraszają wesołymi komentarzami. To był pierwszy materiał, który przekazała serwisowi.
W 2014 roku starała się o ułaskawienie, jednak bezskutecznie. W 2015 roku rozpoczęła terapię hormonalną. Skarżyła się, że przebywa w więzieniu dla mężczyzn, cierpi na depresję, rozpoczęła też strajk głodowy. Próbowała odebrać sobie życie. Kolejny wniosek o ułaskawienie złożyła w 2016 roku. Po czterech latach spędzonych w więzieniu - w styczniu 2017 roku Barack Obama ułaskawił Manning, która w maju wyszła z więzienia.
Od tego momentu Manning stała się publiczną komentatorką (jej teksty pojawiały się w najważniejszych amerykańskich gazetach) i społeczną działaczką, także na rzecz LGBT. Dla wielu jest bohaterką, dla innych - zdrajczynią kraju. Taką opinię o Manning ma m.in. Donald Trump.
Nie przeszkodziło jej to jednak w kolejnych aktywnościach - tym razem politycznych. Manning ogłosiła, że chce być senatorką - weźmie udział w wyborach w Maryland.
W Internecie pojawił się jej pierwszy wyborczy klip Chelsea.
(md)
Sam się przyznał, że chce z Trumpem
Człowieku możecie razem z Trumpem ruchać się i ruchać, wygląda na to , że naprawdę jesteście w swoim typie. Zdradzasz, ale rodzaj ludzki Ty, w którym nie ma za gorsz żadnego pomyślunku
W dupie mam Trumpa. Nie chciałbym będąc obywatelem ŻADNEGO kraju aby mieć w armii kogoś, kto wyprzedaje tajemnice wojskowe, bo takim działaniem naraża MNIE na śmierć. Nie ma znaczenia JAKI kraj i JAKIE okoliczności. Jeśli idziesz do wojska to przysięgasz wierność krajowi. Afera pedofilska i tajemnice wojskowe... co ma jedno z drugim? Śmiać się chce. Nikt nie kazał jej iść do wojska, zdrajczyni pieprzonej. Mogła sobie zakładać transowe kanały na jutubie a nie niszczyć świadomie swój kraj.
Ale jakie tajemnice wojskowe XDD ? o czym Ty mówisz ?
Ty masz w ogóle jakiekolwiek pojęcie o tym człowieczku ?
Gdyby ona faktycznie zrobiła coś złego a nie dobrego.. gdyby faktycznie jak głupi ćwoku mówisz, jakiekolwiek tajemnice ujawniła komukolwiek .. to nie dostała by wyroku 35 lat pozbawienia wolności a dożywocie lub karę śmierci.. a najpewniej po prostu po cichu by ją sprzątnęli i nikt by nawet nie wiedział .
A ją, mały człowieczku, ułaskawili bo ten wyrok był całkiem bez zasadny i nie miał żadnego sensu ani celu... ona nie zrobiła niczego złego .. wręcz przeciwnie starała się nawet pomóc swojemu kraju w ten sposób
Człowieku możecie razem z Trumpem ruchać się i ruchać, wygląda na to , że naprawdę jesteście w swoim typie. Zdradzasz, ale rodzaj ludzki Ty, w którym nie ma za gorsz żadnego pomyślunku
W dupie mam Trumpa. Nie chciałbym będąc obywatelem ŻADNEGO kraju aby mieć w armii kogoś, kto wyprzedaje tajemnice wojskowe, bo takim działaniem naraża MNIE na śmierć. Nie ma znaczenia JAKI kraj i JAKIE okoliczności. Jeśli idziesz do wojska to przysięgasz wierność krajowi. Afera pedofilska i tajemnice wojskowe... co ma jedno z drugim? Śmiać się chce. Nikt nie kazał jej iść do wojska, zdrajczyni pieprzonej. Mogła sobie zakładać transowe kanały na jutubie a nie niszczyć świadomie swój kraj.
W takim ujęciu ksiądz, który informuje media o aferze pedofilskiej w kościele też jest "zdrajcą" i "odrażającą postacią". Gratuluję moralności.
wikipedia.pl:
Sygnalista, demaskator (ang. whistleblower, dosł. „człowiek dmuchający w gwizdek”) – osoba nagłaśniająca działalność, która według niej jest najprawdopodobniej nielegalna lub nieuczciwa. Jest to termin powstały i powszechnie stosowany w anglosaskim kręgu kulturowym (Wielka Brytania, Stany Zjednoczone, Kanada, Australia, Nowa Zelandia).
Działalność
Sygnalista informuje opinię publiczną o malwersacjach, aktach korupcji, naruszeniach przepisów i tym podobnych nieprawidłowościach mających miejsce w organizacji, w której pracuje. Jest to specyficzne donosicielstwo, polegające na tym, że dany pracownik zgłasza osobom odpowiedzialnym za sprawy etyczne i dyscyplinarne przypadki nieuczciwości, nierzetelności lub złamania zasad etycznych albo prawa przez innych pracowników. Często konsekwencją takiego czynu jest mobbing: demaskator może mieć problemy w swoim środowisku pracy, doznawać prześladowania i poniżania przez zwierzchników i współpracowników.
Według Aleksandry Kobylińskiej z Instytutu Spraw Publicznych sygnalista to: osoba, która decyduje się opowiedzieć przełożonym, lub innym organom do tego przeznaczonym, o nadużyciach w swoim miejscu pracy. Z tego tytułu często narażona jest na działanie odwetowe ze strony pracodawców.Tacy pracownicy zwykle motywowani są troską o interes organizacji, ale nie napotykają na odpowiednią reakcję kierownictwa.
Niekiedy dzieli się sygnalistów na wewnętrznych i zewnętrznych. Sygnalista wewnętrzny jest osobą zatrudnioną w danej organizacji, natomiast zewnętrzny jest kimś spoza niej lub byłym pracownikiem przedsiębiorstwa.
Człowieku możecie razem z Trumpem ruchać się i ruchać, wygląda na to , że naprawdę jesteście w swoim typie. Zdradzasz, ale rodzaj ludzki Ty, w którym nie ma za gorsz żadnego pomyślunku