Barack Obama złagodził wyrok Chelsea Manning: transseksualistka została skazana w aferze WikiLeaks na 35 lat więzienia. W 2010 przekazała serwisowi 700 tysięcy tajnych dokumentów, dotyczących amerykańskiej armii i dyplomacji. Dzięki decyzji ustępującego prezydenta – wyjdzie na wolność już 17 maja tego roku.
Przypomnijmy, że w sierpniu 2013 roku, Chelsea Manning, w czasie afery i trwania procesu – Bradley Manning, została skazana na 35 lat więzienia. Jako analityk wywiadu wojskowego w Iraku, miała dostęp do tajnych akt, listów dyplomatycznych, wszelkich danych ambasad itd. Nagrywała je na CD, a następnie przekazała serwisowi WikiLeaks. Swoje działania motywowała wyższymi celami. Zeznała, że decyzję o udostępnieniu dokumentów podjęła po obejrzeniu nagrania z helikoptera z 2007 roku, na którym widać, jak piloci zabijają grupkę mężczyzn, w tym dziennikarzy Reutersa, co okraszają wesołymi komentarzami. To był pierwszy materiał, który przekazała serwisowi.
Od 2015 roku poddawana jest terapii hormonalnej i czeka na operację korekty płci. Ale odsiaduje wyrok w więzieniu dla mężczyzn, co jej nie pomaga. W 2014 roku starała się o ułaskawienie, jednak bezskutecznie. W nowym wniosku, z 2016 roku, wyraziła, że rozumie, dlaczego odrzucono tamten wniosek – bo byłoby to „za wcześnie i za dużo”. W trakcie trwania służby wojskowej wysłała list do przełożonego, w którym napisała, że czuła się od zawsze kobietą, a armia miała być sposobem, by się tego pozbyć. Dołączyła fotografię samego siebie w blond peruce i pomalowanymi ustami.
„Potrzebuję pomocy i wciąż jej nie dostaję. Żyję w ciągłym lęku, złości, beznadziei i depresji. Nie mogę się skupić. Nie mogę spać. Próbowałam odebrać sobie życie” - pisze. We wrześniu ogłosiła strajk głodowy jako sprzeciw na warunki, w jakich ją trzymają i odmowę leków, których potrzebuje.
Obama ułaskawił 64 osób i złagodził 209 wyroków, w tym Chelsea. Jej prawnik, David Coombs, komentuje:
„To wielki akt miłosierdzia. Sprawiedliwości stało się zadość”. Dlaczego złagodzono wyrok? Bo przyznała się do winy i wyraziła skruchę. Dodatkowo jej wyrok był bez precedensu – najwyższy w historii USA za wyciek danych. 117 tysięcy ludzi podpisało również petycję o ułaskawienie Snowdena, którego reakcją był wpis na Twitterze:
Josh Earnest, urzędnik z Białego Domu, stara się rozwiać różnice między Snowdenem a Manning na konferencji prasowej:
„Chelsea Manning przeszła przez wszystkie procedury sądowe, została skazana za winy, do których się przyznała. Snowden zaś uciekł z kraju, gdzie się ukrywa przez wymiarem sprawiedliwości”. (ar)