Wtorek, 27.04.2021, Aktualizacja: Środa, 01.04.2026
Caitlyn Jenner chce zostać pierwsza transpłciową gubernatorką Kalifornii. Dlaczego celebrytka nie jest dobrą reprezentacją?
Caitlyn Jenner ogłosiła swój start w wyborach na gubernatorkę stanu Kalifornia. "Kalifornia jest moim domem od prawie 50 lat. Przyjechałam tutaj, ponieważ wiedziałam, że każdy, bez względu na pochodzenie lub pozycję życiową, może zmienić swoje marzenia w rzeczywistość" - poinformowała kandydatka w oficjalnym komunikacie prasowym.
Dodała, że "w ciągu ostatniej dekady blask Złotego Stanu zaczął się zmniejszać z powodu rządów jednej partii, które stawiają politykę ponad postępem i osobiste interesy ponad ludźmi", a "Sacramento potrzebuje uczciwego przywódcy z jasną wizją".
Jenner jeszcze w latach 70., na długo przed tranzycją, była gwiazdą wieloboju lekkoatletycznego, z dorobkiem złotego medalu na igrzyskach olimpijskich w Montrealu w 1976 roku. Status celebrytki zapewniło jej małżeństwo z Kristen Kardashian, z którego ma dwie córki Kendall i Kylie, a razem wystąpili w głośnym reality-show "Z kamerą u Kardashianów".
Kobieta powołując się na swoje zwycięstwa na Olimpiadzie, przekonuje swoich potencjalnych wyborców i wyborczynie, że jest idealną osobą na to stanowisko. Niestety, społeczeństwo ma jej wiele do zarzucenia i nie są kwestie, które można odpuścić lekką ręką.
Popularność Jenner znacznie zmalała po wypadku samochodowym, który spowodowała w 2015 r. Uciekając przed paparazzi stworzyła kolizję na 4 samochody, w której zmarła jednak osoba, a rannych zostało pięcioro dzieci. Dodatkowo celebrytka jawnie popierała kandydaturę Donalda Trumpa na prezydenta USA, co potępiło całe środowisko osób LGBT+. Trudno także nazwać ją reprezentantkę osób nieheteronormatywnym, a nawet i transpłciowych. Jenner mocno dystansowała się od społeczności, a korzystając ze swoich przywilejów i pieniędzy, nie odczuła dyskryminacji ze względu na swoją tożsamość. Trudno więc się dziwić, że nie ma przeciwko czemu walczyć.
Chociaż kandydatka na gubernatorkę próbuje się obecnie odciąć od swojej historii popierania homofobicznego prezydenta, jej przynależność do konserwatywnej partii, jawnie działającej przeciwko prawom osób LGBT+, sprawia, że do jej startu trzeba podejść z odpowiednią rezerwą. Tym bardziej, że Jenner zatrudniła do swojego sztabu wyborczego byłego doradcę kampanii Trumpa, Stevena Cheunga, który ma pomagać w jej własnej kampanii.
Polityczne romansowanie z konserwatystami i konserwatystkami to nie jedyne zarzuty w stronę jej kandydatury. Politycy i polityczki wskazują, że Jenner nie ma żadnego doświadczenia w pracy w samorządzie na niższych szczeblach. Dotychczasowego gubernatora, demokratę Gavina Newsoma, chce pokonać stawiając na całkowite odmrożenie gospodarki.
Obecnie mieszkańcy i mieszkanki Kalifornii chcą odwołania Newsoma ze względu na wprowadzenie "zbyt restrykcyjnego lockdownu", chociaż dzięki nim ten stan ma jeden z najniższych wskaźników zachorowań. "To nie jest nasza Kalifornia, to Kalifornia Gavina Newsoma, który karze nam zostać w domu, a sam wychodzi na kolację z lobbystami" - przekonuje transpłciowa kandydatka.

Czy Jenner uda się uzyskać tytuł pierwszej transpłciowej gubernatorki? Obecnie trudno jest to rozstrzygnąć. Z pewnością jednak można powiedzieć, że Kalifornia zasługuje na dużo lepszą, bardziej kompetentną i wrażliwą na sprawy społeczne kandydatkę. Autor
Klaudia Bobela
Dziennikarka Queer.pl
Od kwietnia 2019 roku redaktorka portalu Queer.pl. Studentka dziennikarstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Interesuje się prawami osób LGBT, feminizmem i polityką. W wolnych chwilach trenuje sztuki walki i zgłębia tajniki mody retro. Posiada 3 koty.
LOL, chyba jednak nie. Gratuluję zaślepienia.
Przy okazji, ciężko powiedzieć żeby Trump był fobiczny, to raczej to że afiszował się z republikanami plus puszczenie oczka do bagna w postaci zakazu służby osób transpłciowych. Zdaje się że to on jest pierwszym prezydentem który popiera (tak bardzo jak może to robić kandydujący prawiczek) prawa osób queerowych. Demorkaci wyczekiwali aż sytuacja będzie wystarczająco jasna a dopiero potem zaczynali popierać (chociażby Obama).