Jak żyje się LGBT w Uzbekistanie?
Sytuacja społeczności LGBT w Uzbekistanie nie jest łatwa, tym bardziej, że aplikując o azyl do sąsiednich krajów, skazują się na kolejne prześladowania. K. była wielokrotnie bita i torturowana. Chciano od niej wyciągnąć informacje o innych osobach nieheteronormatywnych. Swoją historię opowiedziała białoruskiemu Radiu Wolna Europa.
Społeczność LGBT w Uzbekistanie musi borykać się z wieloma trudnościami. Ubiegając się azyl w sąsiednich krajach, muszą liczyć się z kolejnymi przejawami homofobii w swojej ojczyźnie, jak i w krajach, do których się udają - w końcu to kraje muzułmańskie, postradzieckie, czasem to właśnie Rosja. Grozi się im nawet śmiercią - donoszą aktywiści Amnesty International.
Transpłciowa K., która poprosiła o anonimowość, w wywiadzie dla białoruskiego Radia Wolna Europa opowiedziała o swoich doświadczeniach - brutalnych atakach ze strony uzbeckiej policji i organów bezpieczeństwa. Grożono jej śmiercią - jeżeli nie poda nazwisk innych osób LGBT. Incydent ten powtórzył się czterokrotnie od 2014 roku.
Jak wspomina, po wielu dniach, w bólu, cała posiniaczona i z krwawiącymi ranami, nie miała siły się nawet podnieść. Wszystko w imię idei zwalczania "zachodniej zarazy", by dotrzeć do kolejnych osób LGBT, które można szantażować i torturować. K. została w końcu zwolniona i pozwolono jej "uciec z kraju" po brutalnym gwałcie w styczniu 2017 roku.
W postsowieckiej republice homoseksualizm mężczyzn, a dokładnie akt seksualny dwojga mężczyzn, zw. besoqolbozlik, wciąż jest nielegalny i grozi za to kara pozbawienia wolności do trzech lat. Uzbekistan pod względem karalności za homoseksualizm znajduje się w jednej w grupie z m.in. Jamajką, Trynidad i Tobago, Libanem, Turkmenistanem, Syrią, Kuwejtem, krajami Maghrebu, Somalią, Libią, Etiopią i Botswaną. W tych krajach homoseksualizm jest przestępstwem, za które wsadza się ludzi do więzień. Czasem wystarczy pomówienie, plotka i anonimowe doniesienie, by zrujnować komuś życie.
Wg Islama Karimova, byłego prezydenta Uzbekistanu, homoseksualizm to "wulgarna inwazja kultury Zachodu", jak to ujął w telewizyjnym wywiadzie w 2016 roku. Żeby tego było mało, uważał, że nie należy o nim mówić w towarzystwie kobiet. To nic nowego, retoryka polityka nie zmieniała się przez lata. W 2013 roku uważał, że ekspansja Zachodu odbywa się przede wszystkim za pomocą społeczności LGBT. Społeczeństwo Uzbekistanu to w 85% muzułmanie. Shavkat Mirziyoev, nowy prezydent, kontynuuje politykę swojego poprzednika.
Homoseksualizm jest "obrzydliwy", a uzbeckie społeczeństwo jest zbyt "czyste", by pozwalać na takie rzeczy - słyszeliśmy od Karimova. Uzbekistan deportował jednego z czeczeńskich dziennikarzy, Aliego Feruza, który odważył się napisać o torturowaniach i zabójstwach gejów pod egidą Ramzana Kadyrowa. Feruz jest Uzbekiem, uciekł z kraju, gdzie był prześladowany za to, że jest gejem. Zanim trafił do Rosji, udał się Kirgistanu i Kazachstanu.
Sytuacja w regionie wciąż jest napięta. Po rozpadzie ZZSR kraje musiały ustalić granice i zaczęły się tworzyć nowe twory państwowe. K. urodziła się na terenie dzisiejszego Tadżykistanu, ale mieszkała w Uzbekistanie. Stąd dzisiejszy jej status to "bezpaństwowiec". Władze pozwoliły jej wyjechać z kraju i K. osiadła w Moskwie. Jej wniosek o azyl został odrzucony, ponieważ transfobia i homofobia nie są "wystarczającym" powodem. Bezpieczną przystań znalazła dopiero na Białorusi. To była dla niej ostatnia szansa. Może przebywać tam przez 6 miesięcy od złożenia wniosku o azyl. W sprawę zaangażowała się aktywistka Natalia Mankovskaya, która zaapelowała do ONZ-u o pomoc.
Wg K. społeczeństwo białoruskie jest dużo bardziej tolerancyjne od uzbeckiego, a gdyby musiała wrócić do Uzbekistanu groziłoby jej tam więzienie. Białoruś w raporcie Amnesty International z grudnia 2017 roku to kolejny kraj bloku wschodniego, w którym homofobia i dyskryminacja to adaptacja rosyjskiej walki z "nietradycyjnymi relacjami seksualnymi".
(ar)
Nasze wojska złożone z samych transseksualistów (BTW, co sądzicie o tym niedorzecznym pomyśle, żeby dopuszczać do armii cis? Ja jestem za, w końcu zawsze przyda się ktoś do obierania ziemniaków) w pięknych, kolorowych mundurach (żeby łatwiej było maskować się w tęczy) stoją na granicy i tylko czekają na sygnał z Brukseli. Wczoraj Europa, jutro cały świat!
Głupie żarty na bok - bardzo dobry artykuł, mam nadzieję, że będzie się więcej takich pojawiać. Dobrze uświadamiać, jak LGBT traktowane jest w innych krajach i uświadamiać konkrety, a nie ogólne "no, nie jest dobrze".
Z wyrazami szacunku
Kazik