W ubiegłą sobotę, pierwszego lipca, ulicami Madrytu przeszła piąta parada World Pride - jedna z największych w historii. Mówi się, że uczestniczyło w niej ponad milion osób z całego świata. A kolejna – już za dwa lata w Nowym Jorku. Takie przedsięwzięcie to musi być uczta – i to nie tylko dla oczu. Po doświadczeniach z Tel Awiwu możemy się domyślać, że to była świetna zabawa, głośna muzyka i szampańskie nastroje. Ale znalazło się na pewno miejsce dla każdego.
Poniedziałek, 08.07.2019 Tęczowy Madryt i Madrid Pride 2019 (tak było)
Poniedziałek, 31.08.2009 Manchester Pride 2009
Czwartek, 05.09.2019 Drag Syndrome - czy osoby niepełnosprawne mogą robić Drag?
Wtorek, 09.01.2018 Drag queen na paradzie Trzech Króli w Madrycie
Czwartek, 20.07.2017 Ustawiane małżeństwa w Wielkiej Brytanii
Idę po popcorn :D
rozumiem, ze to jest jedyne co interesuje katolckich bucow ? kto i co ma w amjtkach ?
Nie wiem, nie jestem katolickim bucem. Jestem LGBTQ i popieram równość małżeńską.
Ale to kto i jaki styl życia w obrębie mojej społeczności prowadzi - to tak. To wartościuje jakim jest on dla mnie człowiekiem. Czy jest rozwiązłym ku*wiarzem, czy przykładnym wiernym mężem. Poprawność polityczna zabrania nazywać rzeczy po imieniu...nie dla mnie.
rozumiem, ze to jest jedyne co interesuje katolckich bucow ? kto i co ma w amjtkach ?
Ot takie miłe akcenty :)
Poza tym oczywiście tak przygotowania jak i samo wydarzenie były zdecydowanie na rewelacyjnym poziomie, a wg wstępnych szacunków, które podano w telewizji hiszpańskiej Pride przyciągnął 2-3 miliony ludzi przybywających z całego świata, w tym także, co dało się zauważyć na ulicach, całkiem pokazne grono polaków :)
Nic tylko pomarzyć o tym, że kiedyś na taki event z podobna liczbą uczestników będziemy mogli wybrać się do jednego z miast w Polsce, a raczej że pewnego dnia takie wydarzenie wywoła równie duży entuzjazm wśród części społeczeństwa nie zaliczającej się do LGBTQIA+