"Braciom i siostrom katolikom życzę przebudzenia póki nie jest jeszcze za późno. Życzę wyzwolenia się od nienawiści, w której są niewątpliwie niedoścignionymi mistrzami. Przez te miesiące dali temu nadzwyczajny wyraz w stosunku do mojej osoby, potwierdzając tylko w ten sposób jak koniecznym było zaskarżenie i protest wobec kościoła, który produkuje takie potwory homofobicznych lęków i nienawiści" - napisał Krzysztof Charamsa z okazji szóstej miesięcznicy swojego coming outu.
"Nazywam się Krzysztof Charamsa. Ksiądz prałat Krzysztof Charamsa. Jestem funkcjonariuszem Kongregacji Nauki Wiary, drugim sekretarzem Międzynarodowej Komisji Teologicznej, teologiem, filozofem, bioetykiem, wykładam na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim. Jestem gejem" - mówił ksiądz Krzysztof Charamsa w wywiadzie do filmu "Artykuł osiemnasty". Jego
coming out na moment przed synodem dot. rodziny odbił się szerokim echem na całym świecie.
W niedzielę minęło sześć miesięcy od tego wydarzenia: z tej okazji Krzysztof Charamsa podzielił się na Facebooku refleksjami na temat swojego coming outu, ale też odniósł do sytuacji politycznej w kraju, sytuacji w Kościele, jak i odbioru jego coming outu wśród naszych rodaków. Ksiądz podziękował Bogu za "siłę ducha" i za to, "że dał mi odwagę przeciwstawić się systemowi kościoła katolickiego kierowanego przez nieczułych faryzeuszy niezdolnych do Bożego zrozumienia rzeczywistości, ludzi systemu wyzbytych rozumu i serca, co dla utrzymania władzy kładą na barki świata ciężary nie do zniesienia, sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem, z ludzkim poznaniem i aktualną wiedzą naukową i ze zdrowym doświadczeniem milionów ludzi".
"Braciom i siostrom katolikom życzę
przebudzenia póki nie jest jeszcze za późno. Życzę wyzwolenia się od nienawiści, w której są niewątpliwie niedoścignionymi mistrzami. Przez te miesiące dali temu nadzwyczajny wyraz w stosunku do mojej osoby, potwierdzając tylko w ten sposób jak koniecznym było zaskarżenie i protest wobec kościoła, który produkuje takie potwory homofobicznych lęków i nienawiści" - podkreśla też Charamsa i apeluje do powrotu do Ewangelii, która "jest zrozumieniem i wyrozumiałością, jest cierpliwością i szacunkiem dla myślących inaczej od nas. Jest wymaganiem tylko od siebie, nie od innych".
Zobaczcie cały wpis Krzysztofa Charamsy:
3 kwietnia 2016 – sześć miesięcy od mojego coming outu w sercu kościoła katolickiego.Dziś dziękuję Bogu za siłę ducha,...
Opublikowany przez Krzysztof Charamsa na 3 kwietnia 2016
(red)
A katechizm tylko częściowo oparty jest na PŚ, głównie to interpelacja Augustyna i akwinity +aktualna linia partii ofkotz
Istnieje cienka linia między pewnością siebie a byciem zarozumiałym :)
Katechizm KK opiera się na interpretacji Pisma Świętego.
zrobiłem szybki research i okazuję się, że za wszystkim stoi hebrajskie słowo: "yada" i jego tłumaczenie. Jedni twierdzą, że odnosi się do związków homoseKSualnych inni, że oznacza "poznanie" i stosunki heteroseksualne. Możliwe, że masz rację. Tak czy owak Kościół w swojej interpretacji Pisma Świętego wybiera chyba opcje numer jeden nie akceptuje homoseksualistów i tu się chyba zgodzimy?
oj, chyba wspomina przy okazji historii Lota (Sodoma i Gomora)